Japonka o sushi barach w Polsce. "Są bardziej egzotyczne niż te w Japonii"

Emilia Stawikowska
29.07.2014
Yuki Sensei w restauracji Dom Sushi w Sopocie.

Yuki Sensei w restauracji Dom Sushi w Sopocie. (DOMINIK SADOWSKI)

Po wielkiej modzie na kuchnię japońską w Trójmieście zostało kilka sushi barów i restauracji. Cieszą się one niesłabnącą popularnością, bo sushi wciąż przyciąga egzotycznym pochodzeniem i smakiem. Czym polskie sushi-bary różnią się od tych w Kraju Kwitnącej Wiśni i jak smakuje sushi w Polsce? - Sushi bary w Polsce są bardzo eleganckie, w Japonii natomiast przypominają typowy fast-food - mówi Yuki Sensei, mieszkającą w Gdańsku Japonka.

Prawdziwy boom na kuchnię japońską w Polsce rozpoczął się kilkanaście lat temu. W wielu miastach zaczęły powstawać kolejne sushi bary, a w restauracyjnych kartach dań coraz częściej można było znaleźć rozmaite maki. Sushi zawładnęło podniebieniami Polaków, ucząc ich nieznanych dotychczas smaków i egzotycznych form podania. Moda na kuchnię japońską ustąpiła kolejnym trendom kulinarnym - „na mieście” utrzymały się tylko najbardziej popularne sushi bary, teraz popularne japońskie danie można kupić też w wielu osiedlowych sklepach. - Sushi bary w Polsce są bardzo eleganckie, w Japonii natomiast przypominają typowy fast-food - komentuje Yuki Sensei.

Sushi w Polsce? Bardzo drogie

Yuki Sensei pochodzi z Hiroszimy, w Gdańsku mieszka od trzech i pół roku. Przeprowadziła się tutaj w ślad za swoim ukochanym, z którym wzięła ślub i wychowuje kilkunastomiesięcznego syna. Yuki pracuje w trójmiejskim oddziale Ichigo - Japońskiego Centrum Kultury i Biznesu, w którym uczy nie tylko języka japońskiego, ale też obyczajów Kraju Kwitnącej Wiśni.

Pierwszym, co zwróciło uwagę Yuki w sushi barach w Polsce, były wysokie ceny. - Po przyjeździe do Gdańska z Japonii, gdzie - dla porównania - za porcję sushi płaci się ok. 4 zł, ceny w polskich barach sushi wydawały mi się bardzo wysokie - wspomina Yuki. - Zrozumiałam jednak dlaczego jest tak drogo, kiedy zobaczyłam, jak wyglądają wasze sushi-bary.

O ile w Japonii sushi bary to często minimalistycznie urządzone wnętrza typu fast-food, to w Polsce są to niejednokrotnie eleganckie restauracje. - Susi bary w Japonii to często miejsca z nieprzyjemnym zapachem, do których przychodzi się tylko po to, żeby szybko zjeść - tłumaczy Yuki. - Polacy natomiast celebrują spożywanie sushi, które kojarzy się im z czymś egzotycznym, tajemniczym.

30.05.2014 Gdansk . Noc Restauracji . Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Pływający bar - w Japonii nie spotkasz

Yuki była zdziwiona przede wszystkim barem, dookoła którego pływają łódeczki z sushi. - Przed wyjazdem z Japonii nigdy nie widziałam czegoś takiego na żywo - śmieje się Yuki. - Wszystko jest takie eleganckie: wystrój, muzyka i ta atmosfera. Egzotyczne kwiaty? W japońskim sushi barze nigdy czegoś takiego nie widziałam. Podobnie jak szklane talerzyki, na których, zamiast papierowych, podaje się sushi. W Japonii, kiedy chcesz coś zamówić, to po prostu krzyczysz do sushi mastera, co ma dla ciebie przygotować. Jak siedzę w polskim sushi barze to czuję, że nie do końca mogę sobie na to pozwolić.

Yuki podoba się też atmosfera w polskich sushi barach. - Ludzie siedzący dookoła pływającego baru wyglądają na odprężonych, nie przychodzą tutaj żeby szybko zjeść posiłek, ale celebrować spotkanie z chłopakiem czy przyjaciółmi - komentuje Yuki. - Odnoszę jednak wrażenie, że polskie sushi bary są bardziej egzotyczne niż te oryginalne - śmieje się Japonka.

U nich nigiri, u nas futomaki

Najbardziej popularnym zamówieniem w japońskich sushi-barach jest nigiri, czyli podstawowa forma tego dania, gdzie ryba ułożona jest jedynie na kuleczce ryżu. - Nigiri sprawia wrażenie bardzo prostego do przyrządzenia, ale żeby zrobić je dobrze, trzeba mieć naprawdę dużo wprawy - mówi Yuki. - W Japonii jest taka zasada, że o ile w domu można przygotowywać rozmaite maki, to na nigiri chodzi się właśnie do restauracji.

W polskich sushi-barach najbardziej popularne jest natomiast futomaki, czyli popularne sushi zawijane w morskiej aldze, z kilkoma składnikami. - Składniki, z jakimi podawane jest sushi w Polsce, nie różnią się tak bardzo od tych oryginalnych - komentuje Yuki. - Przepisy na sushi w Japonii bardzo ewoluują, można je przyrządzić dosłownie ze wszystkim, stąd też nie dziwią mnie żadne połączenia składników w sushi przygotowywanym przez Polaków. Jedynym, co nieco odróżnia oryginalną kuchnię japońską od tej, której można posmakować w Polsce, jest to, że u was jest więcej sushi ze smażonymi w głębokim tłuszczu dodatkami. Może nie wszyscy przekonali się jeszcze do jadania surowej ryby.

30.05.2014 Gdansk . Noc Restauracji . Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

„Sushi w polskich barach? Smakuje mi!”

Obok futomaki, popularną formą jest również california maki - tym razem to sushi, gdzie zewnętrzną warstwę stanowi ryż. California maki zostały wymyślone w latach 1960-1970 przez mieszkających w Los Angeles Japończyków, następnie podbiło Stany Zjednoczone, Europę i... Japonię. - W Japonii jest coraz większa moda na california maki, niedługo będzie traktowane jak tradycyjna potrawa - śmieje się Japonka. Jak Yuki ocenia smak podawanego w Polsce sushi? - Jest przepyszne, równie dobre, co oryginalne - mówi. - Pewnie stąd też wynikają wysokie ceny za sushi: składniki są świeże, ryż dobrze przyrządzony, a sushi masterzy, pomimo że to często Polacy, to są naprawdę nieźli w tym, co robią.

ZOBACZ:

Włoch o polskiej pizzy. "Nie zjem tam, gdzie w menu jest pepperoni"

Lin Zhou ocenia chińszczyznę w Polsce. "Pytacie, gdzie zjeść po chińsku. Ale oryginalna kuchnia wam nie zasmakuje"

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (17)

  • m.p.1970

    Oceniono 48 razy 22

    Pani Sensei, jak kazda Japonka, nigdy nie powie prawdy prosto w oczy rozmowcy, a co bardziej bedac gosciem w innym kraju. Moja zona rowniez pochodzi z Japonii i dla niej "Sushi" w Polsce, albo gdzie indziej w Europie (moze z wyjatkiem kilku malych restauracji w miastach z duza Diaspora Japonska, jak Düsseldorf i Londyn) jest wprost niejadalne. Mistrz Sushi uczy sie przez 5-10 lat, zanim go dopuszcza do kuchni, skaldniki musza byc prosto z morza, a ryz tylko japonski, krzyzowany przez pokolenia, aby osiagnac wlasnie nalezyta konsystencje. Pani Sensej stawia jakies fast foody dla emerytowanych oyaji za przyklad do porownania. W prawdziwej restauracji Sushi, gdzies w w nadmorkich miasteczkach porcja (10 sztuk) kosztuje okolo 100 zl i jest to niebo w gebie. I wierzcie mi, nie ma to Sushi nic, ale nic wspolnego z tym, co wam podaja w polskich restauracjach pseudo-japonskich...

    Pokaż starsze odpowiedzi (6)

  • sekat

    Oceniono 22 razy 16

    Typowo polskie dania pewnie też w Japonii nie należą do tanich.

  • yngwie11

    Oceniono 12 razy 10

    Za porcję sushi płaci się w Japonii 4 złoty. Cena jednego jabłka w Japonii na poziomie 7-8 złotych - dość drogo.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

  • napletekgandalfa

    Oceniono 39 razy 1

    Yuki san...
    Nie jest wcale drogo,Polska jest zieloną wyspą.Rządzących stać na ośmiorniczki a wodorost Nori musimy sprowadzać.
    Gdybyście w Japonii mieli "restaurację" ze szczawiem i mirabelkami...zapewniam,też by było drogo.
    Pozdrawiam serdecznie

    Pokaż starsze odpowiedzi (3)

  • syndawidowy

    Oceniono 34 razy -6

    sranie w banię dla snobów zamiast zwykłego jedzenia jak w Japonii

  • gruzek

    Oceniono 18 razy -10

    Jeśli się jest snobem to trzeba płacić.

  • mistermadmat

    Oceniono 33 razy -29

    co jak kot jestem żeby wpier dalać surową rybę ....... Polacy są już takimi ekspertami że wpier dalają bigos pałeczkami.....

  • Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX