Wałęsa opuszcza szpital. "Oszukałem śmierć"

mk
17.11.2011 12:31
.

. (screen z tvp info)

Syn byłego prezydenta Lecha Wałęsy w piątek opuści szpital w Warszawie.
Po 11 tygodniach od wypadku motocyklowego Jarosław Wałęsa jeszcze na wózku inwalidzkim spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Podziękował lekarzom za uratowanie życia.
- Oni wszyscy przez swój profesjonalizm, ale też przez ludzką życzliwość, pomogli mi tak szybko dojść do zdrowia - powiedział.
Lekarze obawiali się, że nie będzie mógł chodzić. Dziś już wiadomo, że Jarek będzie chodził. Póki co, porusza się przy pomocy kul, ale lekarze są dobrej myśli.
- Codziennie zdobywam trochę więcej swojego zdrowia i to jest mój w tej chwili cel. Następne dwa miesiące to jest ciężka i długa rehabilitacja. Mam nadzieję, że za miesiąc już będę chodził bez kul, za dwa miesiące może będę już biegał, a w przyszłym roku może maraton. Zobaczymy - powiedział dziennikarzom Jarosław Wałęsa.

Zapewnił przy tym, że już nigdy nie wsiądzie na motor.

- Nie odważę się, bo boję się mojej dziewczyny, która powiedziała, że sprawi mi ostre manto, jeżeli drugi raz jeszcze kiedyś wsiądę na motor- przyznał.

Przypomnijmy, że 2 września prowadzony przez Jarosława Wałęsę motor zderzył się z włączająca się do ruchu  terenową Toyotą. Syn byłego prezydenta doznał niezwykle ciężkiego urazu , głównie w obrębie układu kostnego - złamane miał m.in.: obie kości udowe, miednicę, oba przedramiona, żebra, miał też uszkodzony kręgosłup. Przeszedł 17 operacji.

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku