Mam Talent ma być jak Big Brother. Dobry pomysł?

am, pp
04.02.2012 03:23
A A A Drukuj
W nowej edycji programu widzowie będą mogli zobaczyć też to, co dzieje się za kulisami. A tam kontuzje, choroby, płacz i kłótnie. Rozmawiamy o tym z uczestnikami ostatniego, niezbyt udanego sezonu.
Alina Gajdamowicz

Czwarty sezon "Mam Talent" był porażką. Program stracił aż milion widzów i zarobił znacznie mniej pieniędzy. Może stało się tak, bo w jury zabrakło Kuby Wojewódzkiego, może po prostu program już się znudził. TVN jednak nie rezygnuje i jesienią ma ruszyć kolejna edycja. Być może będzie to już jednak zupełnie inny program.

Simon Cowell, twórca formatu "Mam Talent" przerabia jego formułę. W nowej edycji, która najpierw zaprezentowana zostanie w Anglii, ma on być podobny do "Big Brothera", popularnego niegdyś reality show. Uczestnicy mieliby być filmowani nie tylko na scenie, ale także poza nią. Widzowie mieliby wgląd w to, co dzieje się za kulisami.

W czwartej edycji "Mam talent" wystąpiło aż pięciu przedstawicieli Trójmiasta: DPS Kollektiv, White Slide, Kinga Hornik, Black Devils i Mira Art. Do finału dostały się tylko dziewczyny z tej ostatniej grupy. Wszyscy walczyli z uśmiechem na twarzy. Jak jednak naprawdę wyglądały przygotowania do programu "na żywo"? I czy za kulisami było równie miło?

Zapytaliśmy ich o to.

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy