Sylwia Gruchała

AG

Florecistka z radością czeka więc na odrobinę spokoju i rodzinnego ciepła w nadchodzące święta. Bardzo lubi, kiedy w okresie świątecznym pada śnieg, można wtedy napalić w kominku i poczuć zapach drewna w domu.

-W tym niezwykłym czasie słucham angielskich świątecznych piosenek, które moim zdaniem są bardzo klimatyczne. Uwielbiam spędzać święta w dużym gronie. W ubiegłym roku byłam u siostry, gdzie świętowałam w towarzystwie 40 osób. Wszyscy razem śpiewaliśmy kolędy ze śpiewnika. Było dużo dzieci, między innymi moi siostrzeńcy i siostrzenice. Oczywiście obowiązkowo przyszedł Mikołaj, który z powodu braku waty miał brodę zrobioną z wkładek higienicznych - opowiada nam Sylwia Gruchała.
- Jestem chrzestną mamą i uwielbiam kupować prezenty swoim siostrzeńcom. Uważam. że w święta najbardziej magiczne jest obdarowywanie i pamięć o najbliższych, ale także otrzymywanie - zdradza.

Mistrzyni nie przygotowuje sama potraw wigilijnych. Przeciwna jest polskiej tradycji świątecznego obżarstwa. Lubi jedynie wyjadać uszka z barszczu (im mniejsze tym lepsze). Z ciast przepada za babką, którą popija gorącą herbatą.

W tym roku wigilię Sylwia spędzi u rodziny swojego chłopaka w Poznaniu. Ma nadzieję, że uda jej się przemycić tam trochę własnych rodzinnych tradycji.

Niestety niedługo ze względu na intensywność treningów i częste wyjazdy do Londynu, florecistka wyprowadzi się do Warszawy.

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • antypo-lityk

    0

    Kayah! Jakbyś była z zamojszczyzny. Ja też mam zniedołężniałą 18-latkę futrzastą i siedzę sama w tym durnym centum kraju!!!

  • namonciakuu.pl

    0

    pozdrowienia nie tylko dla Sylwii ale przede wszystkim Oli :))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX