Dzieci były wykorzystywane do ocieplenia wizerunku władz PRL-u

Zbigniew Kosycarz/KFP

Gdańskie pięcioraczki były traktowane przez partyjnych dygnitarzy jak maskotki. Pojawiały się przy okazji otwierania nowych zakładów pracy. Witały i przyjmowały zagranicznych gości. Aranżowane były sesje jak latają samolotem czy zwiedzają fabryki w całej Polsce. Bo te dzieci spadły odpowiednim czynnikom prosto z nieba. Można było pokazać, jak państwo troszczy się o obywateli, zalać media informacjami o cudzie. Gdy w latach 80 nastał kryzys, powstała ?Solidarność?, wybuchł stan wojenny Polska zapomniała pięcioraczkach. Informacje o nich pojawiały się tylko z okazji rocznic urodzin.

Więcej zdjęć gdańskich pięcioraczków można znaleźć na stronie Kfp.pl

Komentarze (5)
Zaloguj się
  • Gość: q

    Oceniono 6 razy 0

    Pamiętam te pięcioraczki. Rzeczywiście to była propaganda sukcesu w czystej postaci

  • Oceniono 1 raz -1

    Wszysto możliwe że to propaganada... Jeżeli nie, to oni maja po 46 lat. Czy ktoś wie o ich późniejszych losach???

  • Gość: mendel

    Oceniono 4 razy -2

    One pięciojajowe są

  • Gość: s

    Oceniono 14 razy -10

    Za podobni to oni do siebie nie są. Czy to aby na pewno pięcioraczki? Czy może komunistyczna ściema?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX