Pierogarnia u Dzika ma nowe menu, a w nim tradycyjne pierogi gotowane i "piecuchy"

Zdjęcie numer 1 w galerii - Pierogarnia u Dzika ma nowe menu, a w nim tradycyjne pierogi gotowane i

Fot. Renata Dąbrowska/AG

Pierogarnia u Dzika
  • Zdjęcie numer 1 w galerii Pierogarnia u Dzika ma nowe menu, a w nim tradycyjne pierogi gotowane i "piecuchy"
  • Zdjęcie numer 2 w galerii Pierogarnia u Dzika ma nowe menu, a w nim tradycyjne pierogi gotowane i "piecuchy"
  • Zdjęcie numer 3 w galerii Pierogarnia u Dzika ma nowe menu, a w nim tradycyjne pierogi gotowane i "piecuchy"
  • Zdjęcie numer 4 w galerii Pierogarnia u Dzika ma nowe menu, a w nim tradycyjne pierogi gotowane i "piecuchy"
  • Zdjęcie numer 5 w galerii Pierogarnia u Dzika ma nowe menu, a w nim tradycyjne pierogi gotowane i "piecuchy"
  • Zdjęcie numer 6 w galerii Pierogarnia u Dzika ma nowe menu, a w nim tradycyjne pierogi gotowane i "piecuchy"
Więcej o:
    Komentarze (3)
    Zaloguj się
    • 0

      Bylem, jadlem, zamowilem pierogi tradycyjne o roznych smakach i coz....byly smaczne, swieze, nic do zarzucenia. Chetnie tam jeszcze raz wroce.

    • grzechumann

      Oceniono 10 razy -2

      Ja tam juz nie chodzę, odkąd gorąco witają tam ruskich z kaliningradu. Jak przestaną to by.d.ło tam wpuszczać, to wrócę.

    • h2o_wp

      Oceniono 8 razy 6

      Przykro mi to stwierdzać, ale pierogi tam są kiepskie. Na pewno nie domowe. Jeśli już zamawiacie - nie bierzcie tych z mięsem. Ja się skusiłem i żałuję - mięso jest podłe, chrząstki, smakuje jak odpady. A mam szwagra myśliwego i jak smakuje mięso dzika wiem. Tak samo kołduny w barszczu - specjalnie pytaliśmy czy można je podać dzieciom. Wbrew opinii obsługi - nie można, jakość mięsa to odpady. Reszta obleci, ale do pierogów domowych im daleko.

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX