Grizzly to nowość na trójmiejskich ulicach. "Mamy burgery inne niż wszyscy"

Emilia Stawikowska
09.05.2015 15:31
Grizzly

Grizzly (ŁUKASZ GŁOWALA)

Polędwica i karkówka z kaszubskiej masarni, grillowana na oczach klienta - takie są główne założenia nowego barowozu Grizzly. Mięso podawane jest w formie burgerów oraz szaszłyków. - W burgerach ważny jest każdy składnik, dlatego bułka i mięso muszą być jak najwyższej jakości - mówi Borys, manager.

Właściciel Grizzly prowadził do tej pory sezonowe punkty gastronomiczne na Półwyspie Helskim. - To już nie są jednak te czasy, gdzie wystarczyło otworzyć lokal i czekać, aż klienci sami przyjdą - mówi. - Teraz trzeba wyjść na przeciw oczekiwaniom gości.  Ludzie nie chcą już jeść fast foodów ani przetworzonej żywności. Jeśli chcemy przekonać do siebie klientów, to musi dać im to, czego oczekują: wysoką jakość i niebanalną ofertę.

Pomysł na food trucka zrodził się w głowie właściciela jeszcze kilka lat temu, podczas pobytu m.in. w Belgii, gdzie barowozy już od lat cieszą się popularnością. - Idea street foodu jest obecna na zachodzie od lat, u nas dopiero zaczyna raczkować - mówi manager. - To dobrze, że powstają barowozy, bo uzupełniają ofertę restauracyjną w Trójmieście. Okazuje się, że można zjeść szybko, niedrogo, smacznie i zdrowo.

Grizzly po raz pierwszy pojawił się na trójmiejskich ulicach podczas Wolnego Targu na ul. Ogarnej. - Już po jednym dniu dostaliśmy zaproszenie do obsługiwania imprezy firmowej - mówi manager. -  Takich ofert pojawia się coraz więcej, chociaż na co dzień będziemy pojawiać się oczywiście "na mieście". Póki co stoimy przy Hali Olivii lub na ul. Towarowej przy SKM Przymorze. Szukamy też innych lokalizacji.

Menu Grizzly'ego ma uzupełniać ofertę innych food trucków. Nie będzie w nim wołowiny, specjalnością zaś jest karkówka i polędwica zamawiana w masarni położonej na granicy Kociewia i Kaszub. Podobnie bułka: wypiekana jest na zamówienie w małej piekarni. Wnętrze samochodu jest tak skonstruowane, że mięso grillowane jest "na oczach" klienta.

- Przetestowaliśmy cztery różne piekarnie i wybraliśmy najlepszą, mięso kupujemy w masarni, w której od lat zaopatrujemy się od lat - komentuje manager. - Oferta food trucków w Trójmieście jest już bardzo bogata, w wielu z nich można naprawdę świetnie zjeść. Nie chcemy pozostawać w tyle ani konkurować z innymi samochodami. Każdy z nas podaje to, na czym zna się najlepiej.

Każdy burger można zamówić z polędwicą lub karkówką. Grand Berry to burger z żurawiną, pomidorami, piklami, czerwoną cebulką, sosem BBQ i sosem jogurtowym 16 zł. Montana Dru jest połączeniem mięsa, świeżych warzyw, sosu jogurtowego i słodkiego sosu chili za 15 zł. Najprostsza kompozycja to Brooklyn z prażoną cebulą - 13 zł. Można zamówić też szaszłyki z polędwicy, karkówki i cebuli w cenie 14 zł.

Lokalizację Grizzly'ego można znaleźć na Facebooku.  Godziny otwarcia: od 11.30 do 19.

ZOBACZ:

Nowa restauracja w Gdańsku. Otworzył ją kelner, który pływał Batorym

Bawili się w klubie i ukradli pieniądze dla chorego Kuby. Internauci: Pokażcie ich twarze

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Top Trójmiasto