Znani projektanci otworzyli food trucka. Przed "Atelier Smaku" ustawiają się tłumy

Emilia Stawikowska
27.12.2014
Atelier Smaku

Atelier Smaku (RAFAŁ MALKO)

Jola Słoma i Mirek Trymbulak to projektanci mody i miłośnicy gotowania. W Gdyni prowadzą akademię kulinarną "Atelier Smaku" - organizują tutaj warsztaty kulinarne i nagrywają odcinki swojego autorskiego programu. Teraz otworzyli mobilną restaurację: można zjeść na miejscu, ale też zabrać dania na wynos

Jola Słoma i Mirek Trymbulak to znany w świecie mody duet, który od kilku lat próbuje swoich sił również w branży gastronomicznej. Ich kuchnia jest bardzo specyficzna, gdyż pozbawiona glutenu i produktów odzwierzęcych. - Taki jest właśnie nasz styl odżywiania, który przyjęliśmy ze względów zdrowotnych - mówi Mirek Trymbulak.

Kuchnia wegańska i bezglutenowa, ale smaczna

Jola Słoma i Mirek Trymbulak kilkanaście lat temu prowadzili przy Placu Górnośląskim w Gdyni kawiarnię, następnie restaurację wegańską. - Nie chcieliśmy wracać do prowadzenia lokalu gastronomicznego, bo wiemy, z jak wieloma trudnościami wiąże się taki biznes - komentuje Trymbulak. - Wiele osób pytało nas o przepisy na nasze dania, potrzebowało porad na temat kuchni wegańskiej i bezglutenowej. Zaczęliśmy więc prowadzić program kulinarny w stacji Kuchnia.tv, wydawać książki.

18.12.2014 Gdynia , RAFAŁ MALKO

Po 12 sezonach "Atelier Smaku" Słoma i Trymbulak postanowili stworzyć własną akademię kulinarną, w której będą mogli uczyć gotowania "na żywo" oraz nagrywać kolejne odcinki "Atelier Smaku", tym razem dostępne na ich stronie internetowej. "Atelier Smaku" działa w Gdyni od czerwca, a jego właściciele postanowili rozszerzyć swoją działalność, otwierając mobilną restaurację.

- Uczyliśmy wegańskiego i bezglutenowego gotowania, ale ludziom na co dzień brakuje czasu, żeby spędzać go w kuchni - komentuje Trymbulak. - Stąd też pomysł, żeby wyjść z naszą ofertą na zewnątrz, pokazać, że kuchnia bez produktów odzwierzęcych i glutenu też może być smaczna.

Pierogi odgrzewają na miejscu, jest grzaniec bezalkoholowy

Food truck będzie można spotkać w poniedziałki, czwartki, piątki, soboty i niedziele na Placu Górnośląskim w Gdyni. - Nie spodziewaliśmy się takiego zainteresowania, Jola właśnie pobiegła do siedziby Atelier Smaku, żeby dorobić pierogów - śmieje się projektant.

18.12.2014 Gdynia , RAFAŁ MALKO

W food trucku "Atelier Smaku" można kupić potrawy do zjedzenia na miejscu i produkty zapakowane na wynos. Pierogi ruskie z tofu zamiast twarogu kosztują 22,5 zł za 400 gramów, za 4 sztuki do zjedzenia na miejscu zapłacimy 12 zł. Są też pierogi z soczewicą i truflami, z ciecierzycą i szpinakiem, a na święta z kapustą i grzybami. - Cena 22,5 zł za osiem pierogów może niektórym wydawać się wysoka, ale tak wygląda właśnie gotowanie bezglutenowe - mówi Trymbulak. - Sama mąka jest nawet dziesięciokrotnie droższa, niż normalna, to wszystko wlicza się w koszty powstania potrawy.

Na miejscu można zjeść też bigos z chlebem - 9 zł, smalec wegański za 20 zł, pasztet z grochu z warzywami, chutney ze śliwki węgierki z imbirem i przyprawami korzennymi również za 20 zł. Jest "ryba po grecku" z kotletem sojowym w zamian za rybę, wegańska kutia i mufinki makowe z konfiturą z pomarańczy i kawowym lukrem - 7 zł. Na miejscu można napić się też bezalkoholowego grzańca. - Nastawiamy się na osoby, które z powodów zdrowotnych lub etycznych nie jedzą produktów odzwierzęcych, chociaż przychodzą też typowi mięsożercy, których interesują smaki naszej kuchni - podsumowuje Mirek Trymbulak.

Atelier Smaku, Gdynia Orłowo, Plac Górnośląski. Food truck rozstawia się w poniedziałki, czwartki, piątki, soboty i niedziele, w godz. 9-18. W przyszłości będzie pojawiać się też na wydarzeniach kulinarnych.

ZOBACZ:

Gdzie na oryginalny lunch w Trójmieście? Sprawdzamy, co można zjeść i za ile

Powstała druga restauracja A Modo Mio. "Nic się nie zmieniło, wciąż gotujemy jak w Neapolu"

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (20)
Zaloguj się
  • m katastrofa

    Oceniono 36 razy 28

    Zaścianku drogi, nikt wam nie każe nawet tamtędy przechodzić, ani wąchać ani smakować. Ale ja wiem, że się tam spotkamy. Tam albo w innym wege miejscu. Bo dobre jedzenie się broni samo. Podobno nasze ciało to jedyne miejsce w którym mieszkamy, więc warto czasem o nie zadbać.

  • Agnieszka Pomykala

    Oceniono 28 razy 16

    Jak sie czyta komentarze na polskich stronach internetowych to az przykro sie robi ze polacy sa tacy zawistni,nieszczesliwii i malo elokwentni. Szkoda mi was,proponuje wrocic do szkoly,moze gdzies w europie zeby troche oglady nabrac! Straszne buractwo z was wychodzi i kupa chamstwa!!!

  • Agnieszka Pomykala

    Oceniono 22 razy 12

    Super pomysl,fajnie ze sa ludzie z dobrymi pomyslami a wszystkim nieszczesliwym z tego powodu ,srodkowy palec!!!!

  • Ania Jankowska

    Oceniono 10 razy 6

    Bigos,smalec wegański i pasztet z grochu,akurat to robiłam na święta :D pycha!

  • nocnymarek44

    Oceniono 1 raz 1

    Niezwykle ciekawi, kreatywni ludzie. Nie wiedziałem, że zajmują się projektowaniem ubrań. Przeczytałem na stronie Pomorskie Prestige, polecam z resztą. MOżna się dużo o nich dowiedzieć :)

  • Paulo Mma

    0

    Religie Chrześcijaństwo i Hinduizm również uważają wege za najlepszy sposób odżywiania. Czy to dzisiaj etyczne?, można zjeść mniej zdrowo za 10zł a 10 zł przeznaczyć na życie dziecka w Afryce, z tą etyką to nie pędzcie za daleko. Poza tym Freund , twórca etyki pisał, że istnieje tylko subiektywne dobro.

  • syndawidowy

    Oceniono 54 razy -6

    sranie w banię dla snobów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto