Odważcie się, odcinek 2. SĄ PEWNE SUKCESY

pp
29.09.2011 11:17
.

. (fot. S.S)

Jeszcze tydzień temu tych trzech panów miało razem 323 kilogramy. Ile ważą dziś?

Portal Namonciaku.pl podjął się niełatwego zadania odchudzenia artysty Krzysztofa Skiby, posła Pawła Orłowskiego oraz dziennikarza Marka Sterlingowa. Pierwsze ważenie ujawniło okrutną prawdę - wszyscy mają dobre 20 kilogramów za dużo.

Na drugie ważenie zaprosiliśmy panów do hotelu Radisson w Gdańsku, przy Długim Targu. Ale nie do restauracji tylko na siłownię. Czy uda się ich namówić na trochę ćwiczeń?

 

Krzysztof Skiba tydzień temu ważył 109 kilogramów. Przed wejściem na wagę nie jest optymistą.

- Uczciwie powiem, większość tygodnia spędziłem, prowadząc konkurs kulinarny. Byli tam najlepsi szefowie kuchni z całej Polski. Polecam comber z jelenia. Znakomity. Ale czy jest to dietetyczne?

Skiba zdjął nawet buty. I okazało się, że waży 106 kilogramów, czyli schudł aż 3! Może comber z jelenia to właściwy kierunek?

 

Paweł Orłowski z 113 kilogrami był przed tygodniem niekwestionowanym liderem. Swoją pierwszą pozycję utrzymał w cuglach. Niemniej można go pochwalić, bo tym razem waga pokazała 112 kilogramów. Przyjmijmy że ten pierwszy kilogram jest zawsze najtrudniejszy. Poseł nie był zbyt zadowolony, próbował wszystko zrzucić na trudy kampanii wyborczej.

- Jeżdżę tylko od dożynek, do dożynek, późno wracam do domu... - wzdychał.

Współczujemy posłowi i radzimy ograniczyć dożynki.

 

Marek Sterlingow ze 101 kilogramami był w ubiegłym tygodniu faworytem do ostatecznego zwycięstwa. Swojej pozycji nie stracił. Przeciwnie. Ważenie ujawniło, że jako pierwszy zszedł poniżej setki i ma 98 kilogramów. Radzimy nie świętować zbyt intensywnie.

W czasie poprzedniego spotkania poznaliśmy też złe nawyki naszych (nie bójmy się tego słowa) bohaterów - do późnej nocy jedzą ogromne porcje pełnego tłuszczu jedzenia, popijają to piwem lub coca-colą, a ich ćwiczenia fizyczne to mit. Dziś próbujemy namówić ich na zmianę tych zwyczajów.

Zaprosiliśmy Grzegorza Szaro, dziennikarza Gazety Wyborczej, który dwa lata temu w ciągu pół roku zrzucił 18 kilogramów. W siłowni hotelu Radisson opowiada jak tego dokonał. I przekonuje do regularnego uczęszczania na siłownię.

- Na początek powinniście zacząć biegać. Na każdej siłowni jest bieżnia na której można ustawić dowolną prędkość, nawet szybki marsz. Pół godziny, dwa razy w tygodniu powinno wam wystarczyć. Ja też tak zacząłem. Teraz biegam trzy razy w tygodniu po dwie godziny. I sprawia mi to ogromna przyjemność.

Skiba zauważył, że mieszka koło lasu, więc może zacząć tam biegać. Czy zacznie zobaczymy na następnym ważeniu. Na koniec Grzegorz udziela rad związanych z dietą. Uważa , że należy przestać jeść cukier, chleb i ziemniaki. Można używać słodzików, pić colę zero i jeść makaron z mąki kukurydzianej.

- Powiem żonie - zapewnia Skiba, który powoli wyrasta na faworyta wyścigu.

Jaki, Waszym zdaniem jest najlepszy sposób na odchudzenie tych trzech panów? Czekamy na wasze pomysły i propozycje (namonciaku@gazeta.pl).

 

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • Gość: PO

    0

    @huk. Proszę się nie przejmować - właśnie po wyborach ruszę z odchudzaniem pełną parą:) Plakaty gotowe, więc teraz wizerunku już nie zmienię:)

  • Gość: huk

    0

    Nie wierzę w posła. Przestanie się odchudzać zaraz po wyborach

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX