Dwie koleżanki założyły nietypowy sklep. Z kawiarnią i zdrową żywnością

Dorota Cichowska
02.09.2013
Basia i Małgosia w Klasztornych Smakach

Basia i Małgosia w Klasztornych Smakach (Fot: Dominik Sadowski/ AG)

Weki, przetwory, pszenne piwo, wina z aronii, mnisie specyfiki, chleby na zakwasie, czy grecka feta... W "Klasztornych Smakach" półki uginają się pod ciężarem słoików i buteleczek. Przy okazji zakupów można napić się kawy, koktajlu, lub spróbować domowego ciasta... a wszystko "jak u mamy".

Małgosia i Basia znają się od lat. Razem wychowały dzieci, wspólnie postanowiły też poprowadzić lokal inny niż wszystkie. Z pomocą rodzin założyły uroczy sklepik "Klasztorne Smaki" z kameralną kawiarenką, gdzie serwują z uśmiechem domowe ciasta i pyszną kawę.

- Trudno powiedzieć, żeby to był jakiś impuls... Po prostu obie poczułyśmy, że chcemy mieć coś swojego, zrobić coś dla siebie i... udało się - uśmiecha się Małgosia.

Klasztorne SmakiFot: Dominik Sadowski/ AG

Znalazły lokal po zamkniętym niedawno sklepie z ubraniami dla młodzieży, biała ściany zamalowały pastelowym beżem, dodały kilka regałów, bar i drewniane stoły... Na koniec zastawiły półki zdrowymi specyfikami.

Mnisi w kuchni

Początkowo w "Klasztornych Smakach" miały królować specyfiki przyrządzane przez mnichów, szybko okazało się jednak, że nie będzie łatwo. Zakonne receptury pozostawały owiane tajemnicą, a klienci szukali zdrowej żywności także spoza murów klasztornych.

Właścicielki otwarte na nowe pomysły stopniowo poszerzały ofertę sklepiku. Obok lokalnych przetworów, wędlin, serów i chlebów na zakwasie pojawiły się grzyby z Borów Tucholskich, a z czasem także przysmaki od znajomego greka od oliwy (29 złotych za 0,7 litra), przez młode wino w plastikowych butelkach (26 złotych za litr), po oryginalne chałwy i fetę.

Specyfiki z Klasztornych SmakówFot: Dominik Sadowski/ AG

Swego wina nie znacie

Sporym powodzeniem cieszą się w "Klasztornych Smakach" aromatyczne wina. Rodzime specjały z aronii, bzu, czy dzikiej róży mogą zdaniem wielu klientów z powodzeniem konkurować z winnymi trunkami z południa Europy, a na dodatek pasują do naszego klimatu. Ceny za butelkę zaczynają się od 22 złotych i są prawie o połowę niższe niż na straganach Jarmarku Dominikańskiego.

Specyfiki z Klasztornych SmakówFot: Dominik Sadowski/ AG

W ofercie sklepiku znajdziemy też pszeniczne piwa i nalewki, a także gdańską wódkę "Goldwasser".

Integracja przy kawie i ciachu

Obok sklepiku w "Klasztornych Smakach" możemy też odpocząć przy filiżance kawy próbując domowych wypieków, kolorowych kanapek i świeżych koktajli.

- Zależało nam, żeby to miejsce "żyło", więc zorganizowałyśmy mini kawiarenkę. Teraz możemy urządzać tu kameralne spotkania przy zimnych przekąskach - cieszy się Basia.

Specyfiki z Klasztornych SmakówFot: Dominik Sadowski/ AG

Domowe ciasta kosztują w kawiarence 4 złote, kawa i napoje 5 złotych. W sezonie klienci mogą też skorzystać z niewielkiego ogródka przed lokalem.

Sklep i kawiarenka czynne są od poniedziałku do soboty od 10.00 do 19.00.

Klasztorne Smaki - Gdańsk, ul. Świętego Ducha 37/39.

ZOBACZ:

Patio Espanol - hiszpańska mieszanka smaków i wina w sercu Gdańska

"Trattoria La Cantina" włoska kuchnia z polskim sercem... za to bez keczupu

Polub nas na Facebooku!

Komentarze (7)
Zaloguj się
  • dexter1970

    Oceniono 23 razy 19

    "Specyfiki z Klasztornych Smaków" - proszę powiedzieć które z tych produktów zostały wyprodukowane w klasztorze bądź innym zgromadzeniu duchownym.
    Jak ktoś myśli że towar wystarczy przepasać sznurkiem konopnym i już staje się wiejski czy klasztorny to jest w błędzie.To samo jest w produktach benedyktyńskich,niby klasztorne a robione w normalnych fabrykach.
    Tu widzę tylko wyższą cenę.
    Bez peoblemu większość tych produktów jak nie wszystkie(może tylko w innym opakowaniu)kupimy w lepszym markecie za niższą cenę.
    Ale życzę powodzenia,mamy wolny rynek.

  • true_lysander

    Oceniono 11 razy 11

    Życzę szczęścia w biznesie, lecz wycofałbym produkty produkowane masowo a wprowadził raczej produkty rzeczywiście rzemieślnicze i unikatowe. Miłosław PIls kosztujący w normalnym sklepiku poniżej 3 PLN tutaj kosztuje 4.50 PLN, co powoduje, że klient myśli iż i pozostałe przedmioty są o połowę droższe niż gdzie indziej. Oprawa ładna i warto dopłacić kilka złociszy, lecz trzeba znać umiar i mieć unikatowy towar.

  • pragmatycznyromantyk

    Oceniono 16 razy 8

    Może i w tym sklepie są zdrowe produkty, ale jedna z zasad zdrowego odżywiania mówi, że nie łączy się pomidora z ogórkiem, bo ogórek zawiera enzym askorbinowy który niszczy witaminę C zawartą w pomidorach. To odnośnie kanapek widocznych na zdjęciu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto