Śliwka w Kompot, czyli niewielkie porcje i obsługa zdrabniająca niemal każde słowo [TEST]

Zuzanna Płończak
24.03.2015 10:36
Śliwka w Kompot

Śliwka w Kompot (Fot. ZP/Namonciaku)

Wydawać by się mogło, że Śliwka w Kompot to lokal, którego brakowało w centrum Sopotu - różnorodne menu, rozsądne ceny i wystrój skierowany do młodego odbiorcy. Sprawdziliśmy, czy wykonanie jest równie dobre, jak pomysł.

W Śliwce w Kompot spotkaliśmy się o godz. 15:30. W środku było bardzo tłoczno. Mając na uwadze popularność tego lokalu, dokonaliśmy rezerwacji zaznaczając, że będziemy chcieli zjeść obiad. Kelner zaprowadził nas do małego stolika, który ledwo pomieściłby cztery talerze (pozostałe miejsca o tych samych wymiarach zajmowane były wyłącznie przez pary). Na szczęście w przeciągu kilku minut zwolnił się sąsiedni stolik, który pozwolono nam przyłączyć.

Wnętrze jest modne, co do tego nie mamy żadnych wątpliwości. Jest odkryta cegła, drewno z odzysku i metalowe krzesła, czyli elementy, które od jakiegoś czasu wydają się niezbędne przy projektowaniu restauracji. Jest przyjemnie, choć trudno byłoby nazwać to miejsce odkrywczym jeśli chodzi o wystrój.

Śliwka w KompotFot. ZP/Namonciaku

Wkrótce kelner, który zdrabniał co drugie słowo, podał nam menu. Karta zawiera głównie dania kuchni włoskiej i amerykańskiej, ale są także akcenty orientalne, jak na przykład sajgonki, których akurat nie było. Zdecydowaliśmy się na pikantną zupę rybną, carpaccio z buraków, krewetki w sosie z mleczka kokosowego, pizzę z pikantną salami, papryką oraz rantami wypełnionymi ricottą i szynką, a także dwie lemoniady.

Przystawki podano nam po około kwadransie od momentu złożenia zamówienia. Zupa była odpowiednio pikantna i smaczna, choć prezentowała się mało estetycznie, ponieważ kelnerowi nie udało się donieść jej bez rozlewania na boki talerza.

Zupa rybnaFot. ZP/Namonciaku

Z kolei carpaccio było chyba formą żartu ze strony kucharza. Prezentowana na zdjęciu porcja składająca się z kilku półprzeźroczystych plastrów buraka, dwóch pokruszonych orzechów włoskich, odrobiny koziego sera i kilku listków szpinaku kosztowała 14 złotych.

Carpaccio z burakaFot. ZP/Namonciaku

Dania główne przyniesiono nam kilkanaście minut po tym, jak zabrano naczynia po przystawkach. Miękkie krewetki zanurzone w aromatycznym sosie były bardzo smaczne. Pewne zastrzeżenia mieliśmy co do wielkości porcji. Potrawa ta figuruje w menu jako danie główne.

KrewetkiFot. ZP/Namonciaku

Pizza była przeciętna. Wypełnione serem i szynką boki rozklejały się i były mdłe. Największy problem stanowiło ciasto o lekko gumowatej konsystencji. Część pokryta smacznym sosem pomidorowym wypadła znacznie lepiej - ostra salami dobrze komponowała się z papryką.

PizzaFot. ZP/Namonciaku

Na koniec zamówiliśmy jeszcze mus na bazie mascarpone z bananami, sosem toffi i praliną (mój towarzysz nie najadł się skromną porcją krewetek). Deser był całkiem smaczny, choć brakowało mu wyrazu.

DeserFot. ZP/Namonciaku

Nasza ocena

Obsługę oceniamy na 5 punktów. Nadużywanie zdrobnień przez kelnera było bardzo irytujące, nie potrafił powiedzieć, w jakim piecu pieczona jest pizza, a przy stoliku, który nam zarezerwowano, cztery osoby nie mogły wygodnie usiąść.

Za wystrój przyznajemy 8 punktów. Wnętrze jest jedną z zalet tego lokalu, choć nie dopatrzyliśmy się tu rozwiązań, których wcześniej nie widzieliśmy.

Smak potraw oceniamy na 6 punktów. Najsmaczniejsze były krewetki, ale żadne z dań nie zrobiło na nas ogromnego wrażenia.

Za dwie przystawki, dwa dania główne, deser i dwa napoje zapłaciliśmy 112 zł. To zbyt dużo jak na niewielkie porcje i jedzenie, które nie wprawiło nas w zachwyt, więc za relację jakości do ceny przyznajemy 6 punktów.

Ogółem, Śliwkę w Kompot oceniamy na 6 punktów. Jest to miejsce z fajnym wystrojem i dużym potencjałem, ale jedzenie wymaga dopracowania.

Śliwka w Kompot, ul. Bohaterów Monte Cassino 42, Gdańsk.

BYŁEŚ W ŚLIWCE W KOMPOT? PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ W KOMENTARZU POD TEKSTEM!

 

ZOBACZ:

W Serio nie traktuje się klientów poważnie. Zabrakło pizzy i kilku makaronów [TEST]

Pieprz to znak rozpoznawczy Smak Trucka [TEST]

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (7)
Zaloguj się
  • fifi_gda

    Oceniono 31 razy 25

    To może kelner zdrabniał bo i "porcyjki" były małe ;)

  • Anna Pelplińska

    Oceniono 6 razy 4

    "Wnętrze jest jedną z zalet tego lokalu, choć nie dopatrzyliśmy się tu rozwiązań, których wcześniej nie widzieliśmy." -> gramatyka godna "dziennikarza"

  • kamil_treppa

    Oceniono 6 razy 4

    Bywam w śliwka w kompot regularnie, jedzenie jest pyszne, do tego w rozsądnej i uczciwej cenie. Raz miałem zastrzeżenia do potrawy ale sprawa ta została szybko i profesjonalnie załatwiona danie zostało wymienione w rekompensacie dostałem rabat i firmową świetną nalewkę. Nie myli się tylko ten co nic nie robi. Polecam to miejsce bo warto. Śliwka w kompot nie zapłaciła chyba za dobrą opinię... To mój drugi pozytywny komentarz pierwszy usunięto po co?? teraz robię "print screen" jak usuniecie wrzucę to na portale społecznościowe.

  • maciek1986-123

    Oceniono 10 razy 4

    Lokal pod względem cen alkoholu to jak na Sopot naprawdę mistrzostowo. Jack Daniels za 10 zł,Niebieski Jasiu za 49 zł - Petarda, Piwo również w dobrych cenach. Jeśli chodzi o jedzenie - to jakieś NIEPOROZUMIENIE!!!!- Żeberka(tak zachwalane przez Kelnerkę), były niejadalne. Mięso było przesuszone, spalone, nie ma mowy o odchodzeniu mięsa od kości.Carpaccio wołowe kolejna skucha. Miejmy nadzieje, że lokal zmieni kucharza, bo bez dobrej kucni na Monciaku daleko nie zajdą

  • emila-poltorak

    Oceniono 6 razy 2

    Hmmm portal na monciaku.pl chyba był w innym miejscu niż ja bywam ze znajomymi....
    Generalnie jedzenie jest przepyszne i w mega cenie. My ze znajomymi- 4 osoby zamówilismy po przystawce czyli sajgonki x2, carpaccio wołowe, stripsy z kurczaka plus dania głowne mega pyszne steki x2, pizza mega mega mega i pierś z kurczaka z szynka parmeńska niebo w... i napoje i zapłaciliśmy naprawdę nie duże pieniądze a każdy był tak najedzony że na deser już nie było miejsca...obsługa przesympatyczna. W śliwce jest nie zobowiązujący klimat bez lansu, fajna muza... czego chcieć wiecej.
    Opinia mało konstruktywna, bo kelner doniósł zupe nie tak, bo krewetki też nie tak(krewetki za taka cene, że w domu sie nie opłaca robić)...
    Z CZYSTYM SUMIENIEM POLECAM ŚLIWKA W KOMPOT
    !!!!!!!
    Na monciaku.pl naoglądali sie chyba za dużo masterchefa i udają znawców gastronomii. ŻAL

  • Anna Smerlinska

    0

    Byłam kilka dni temu. Zarekomendowali mi turyści, sama choć tubylec nigdy wcześniej nie byłam. Jedzenie przepyszne w dobrej cenie super podane. Ciastko z płynną czekoladą - marzenie...Polecam

  • Paweł Klif

    0

    Pierwsze wrażenie w lokalu bardzo dobre.O dziwo w środku było przyjemniej niż na zewnątrz,pomimo upału i pełnej obsady klientów.Wewnątrz zachęcająca do pozostania atmosfera, nieco małe stoliki,same siedzenia wygodne ,wysokie stołki,miękkie poduchy.Jedzenie dla mnie na 8.Chłodnik przy mnie nalewany , burger ciekawie podany na desce,kręcone frytki dla dzieci. W dziecięcym menu mały minus za bezmięsne spaghetti .Ogólnie bardzo polecam .Smacznego testowania dalszych lokali!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto