Pulchne, zabójczo słodkie i smaczne, czyli naleśniki z Mr Pancake [TEST]

Zuzanna Płończak
03.07.2014 21:06
Mr Pancake

Mr Pancake (Fot. ZP/Namonciaku)

Podczas festiwalu Open'er będziemy testowali najciekawsze punkty gastronomiczne. Na pierwszy ogień wzięliśmy amerykańskie naleśniki z Mr Pancake.

Mr Pancake to istny raj dla fanów kuchni amerykańskiej. Jednym z serwowanych tu przysmaków są pulchne pancakes i to właśnie tę potrawę postanowiliśmy przetestować jako pierwszą podczas festiwalu.

Wybór dodatków jest bardzo szeroki - cukierki m&m's, krem z oreo, syrop karmelowy, mus truskawkowy... długo można by wymieniać. Podczas testu zdecydowałam się na dość proste połączenie nutelli z ciasteczkami oreo w formie posypki.

Na danie czekałam około czterech minut. W tym czasie panowie pracujący za ladą z dużą dozą pewności siebie zachwalali swoje produkty. Kiedy otrzymałam gorące placki ociekające nutellą, okazało się, że mają być z czego dumni.

Dwa idealnie pulchne naleśniki pokrywała gruba warstwa kremu czekoladowo-orzechowego, a wierzch przykrywały pokruszone oreo. Ciasto było smaczne i świetnie sprawdzało się jako tło dla pozostałych składników potrawy.

Miło zaskoczyła mnie także cena. Porcja kosztowała mnie jedynie dwa kupony, czyli 8 złotych, a najadłam się do syta i zasłodziłam się na cały wieczór dzięki bardzo dużej ilości dodatków i to tych oryginalnych, a nie ich tańszych odpowiedników.

Ogółem, naleśniki z Mr Pancake oceniam na 10 punktów, czyli maksymalną ilość punktów w mojej festiwalowej skali. Wszystko było takie, jak powinno - ciasto było doskonale pulchne i smaczne, a ilość porcja prawdziwie amerykańska. Polecam to miejsce każdemu miłośnikowi amerykańskich pancakes oraz osobom lubiącym słodycze, które nie chcą zrujnować swojego portfela podczas festiwalu.

 

ZOBACZ:

Na prośbę czytelników po raz kolejny odwiedziłam Marmoladę chleb i kawę [TEST]

Lao Thai, czyli miejsce obowiązkowe dla fanów orientalnego jedzenia [TEST]

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • przeboy

    Oceniono 26 razy 18

    Zuzanno, z nudów przeczytałem Twoją notatkę.
    Wiesz (wiem, że nie wiesz, tylko tak zagajam), że punkty są policzalne? Powinnaś więc użyć zwrotu "liczbę punktów" zamiast "ilość". W ogóle masz problem z nadużywaniem słowa "ilość" - występuje w trzech następujących po sobie zdaniach (z czego dwukrotnie użyte jest niepoprawnie). Zastanów się, co oznacza stwierdzenie: "ciasto było doskonale pulchne i smaczne, a ilość porcja prawdziwie amerykańska"? Ale nie odpisuj, piszesz same głupoty.

    Pozdrawiam, wierny fan Twojego beztalencia i nieumiejętności prawidłowego wysławiania się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto