Gamberorosso nie należy do miejsc godnych polecenia [TEST]

Zuzanna Płończak
31.03.2014 15:57
Gamberorosso

Gamberorosso (Fot. ZP/Namonciaku)

Włoskie pasty i pizze to jedne z najchętniej zamawianych dań w restauracjach. Kuchnia słonecznej Italii kojarzy nam się z prostymi aromatycznymi potrawami, jednak jak się okazuje, nawet te można zepsuć.

Jeszcze przed wizytą zastanawiałam się, jak zostanie rozwiązana kwestia wystroju - restauracja znajduje się w bardzo nowoczesnym przeszklonym budynku. Niestety, właściciele nie stanęli na wysokości zadania.

Wnętrze jest ciemne i nieprzyjemne. Jedną ze ścian pokrywają tandetne malowidła przedstawiające zamek i ulicę, a w miejscu latarni, przykręcono lampy. Nad barem zamontowano listwę z małymi żarówkami układającymi się we włoską flagę.

GamberorossoFot. ZP/Namonciaku

Zajęliśmy miejsce przy jednym z pokrytych papierem stolików i przysunęliśmy ciężkie, niewygodne krzesła wydające przeraźliwy hałas przy każdym przesunięciu. Przez pierwsze kilkami minut z zażenowaniem oglądaliśmy zasłony z połyskującej kolorowej organzy.

Z zamyślenia wyrwał nas kelner, który podał menu. Włoski akcent mężczyzny dał nam nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone. Po zapoznaniu się z szeroką kartą, zamówiliśmy krem z włoskich pomidorów z bazylią i parmezanem, zupę minestrone oraz dwie pizze - Napoletanę i Rusticę.

Na przystawki nie musieliśmy czekać długo. Po kilku minutach kelner postawił przede mną przeźroczystą zieloną ciecz, w której pływały ścinki cebuli i cukinii. Wywar smakujący jak połączenie kostki rosołowej z czubatą łyżką gotowej przyprawy do zup, skutecznie zniechęcił mnie do dokończenia porcji. Najbardziej kolorowa i treściwa z włoskich zup, która często podawana jest z pieczywem jako cały posiłek, tu okazała się mętnym rosołem o smaku nieświeżego selera.

Minestrone w GamberorossoFot. ZP/Namonciaku

Krem z pomidorów nie wypadł o wiele lepiej. Smakował jak pomidory z najtańszej puszki (w środku pływały łyka z szypułek) bez jakichkolwiek dodatków. Faktycznie, pływały w nim czarne kropeczki - prawdopodobnie były to suszone zioła, jednak nie dodawały zupie walorów smakowych.

Krem z pomidorów w GamberorossoFot. ZP/Namonciaku

Na pizze również nie trzeba było długo czekać, ale trudno się tym faktem zachwycać. Oprócz naszego, w lokalu zajęty był tylko jeden stolik. Pizze były smaczne, a nawet bardzo. Ciasto było cienkie, chrupkie i miękkie za razem. W obu przypadkach dodatki bardzo dobrze się z nim komponowały, ale nie było to danie, które będę wspominać przez lata.

Pizza w GamberorossoFot. ZP/Namonciaku

Nieco mniej banalna i równie smaczna okazała się Napoletana z kaparami i anchois.

Pizza w GamberorossoFot. ZP/Namonciaku

Nasza ocena

Obsługę oceniam na 8 punktów z 10 możliwych do uzyskania. Kelner wykonywał swoją pracę sprawnie, był całkiem sympatyczny i na wstępie poinformował, że skończyła się zupa z borowików. Dziwi mnie jedynie, że na jego twarzy nie było widać wstydu, kiedy podawał zupy.

Wystrój oceniam na 1 punkt. Przykro to stwierdzić, ale dawno nie widziałam tak koszmarnie urządzonego lokalu. Jest to dla mnie tym bardziej niezrozumiałe, że restauracja mieści się w zupełnie nowym budynku. Wnętrze jest po prostu kiczowate i nieprzyjemne. Bez jakiegokolwiek klimatu. Niestety w mojej ocenie żaden element wystroju nie zasługuje na wyróżnienie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Jedzenie oceniam na 5 punktów. Pizze były bardzo dobre, ale zupy to katastrofa. Szkoda, że poziom jest tak nie równy. Gdyby jedzenie było rewelacyjne, można by pewnie jakoś przełknąć bardzo wysokie ceny i nietrafiony wystrój.

Za relację jakości do ceny przyznaję 2 punkty. Za dwie zupy, pizze i wody zapłaciliśmy 103 złote. To bardzo dużo, biorąc pod uwagę bardzo niską jakość przystawek. Jeśli chodzi o pizzę, to była smaczna, ale jedna porcja mąki z wodą i odrobiną oliwy, kilkoma plastrami szynki i garstką rukoli, kosztowała nas 38 złotych, więc aż boję się pomyśleć jak dużą marżę narzucili na to danie właściciele.

Ogółem, Gamberorosso oceniam na 4 punkty. Zdecydowanie nie jest to miejsce godne polecenia. Jest tu drogo, kiepsko i nieprzyjemnie. Jeśli takie zupy podaje się gdziekolwiek we Włoszech, to współczuję. Osobiście się z czymś takim nie spotkałam, ale właściciel zarzeka się, że są to autentyczne domowe przepisy z jego regionu. Jedynym pozytywnym elementem była pizza, jednak jej cena jest zbyt wysoka i może skutecznie odstraszyć.

Gamberorosso, ul. Jaśkowa Dolina 132, Gdańsk.

BYŁEŚ W GAMBEROROSSO? PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ W KOMENTARZU POD TEKSTEM!

 

ZOBACZ:

Wizyta w Lavenda Cafe to prawdziwa przyjemność [TEST]

Loveat to miejsce na zdrowe i niedrogie śniadanie lub lunch [TEST]

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (13)
Zaloguj się
  • dan3iger

    Oceniono 52 razy 18

    Pani Zuzanno niech Pani wraca do recenzowania kotletów schabowych i golonek, za recenzowanie włoskiej kuchni niech się pani nie bierze. Ignorancja to Wasz znak firmowy, tym tekstem przeszliście sami siebie.

    Akapit:

    "Na pizze również nie trzeba było długo czekać, ale trudno się tym faktem zachwycać. Oprócz naszego, w lokalu zajęty był tylko jeden stolik. Pizze były smaczne, a nawet bardzo."

    przechodzi do annałów. kryterium oceny pani Zuzanny jest to żeby szybko dali pani Zuzannie się nażreć. A najgorszą ocenę i najbarfdziej bedzie grymasić jeśli będzie pusty lokal. Ja tam jestem w miarę często, i jestem tam właśnie również dlatego że cena jest odpowiednia do jakości. Niech pani Zuzanna chodzi tam gdzie za niewielkie pieniądze da się szybko nażreć.

    Nawiasem mówiąc - za recenzję tych zup ja na miejscu właściciela pozwałbym Agorę. Znam smak tych posiłków i wiem ile kłamstwa zmieszała pani Zuzanna ze swoim jadem.

  • doraa

    Oceniono 26 razy 16

    "Kelner wykonywał swoją pracę sprawnie, był całkiem sympatyczny i na wstępie poinformował, że skończyła się zupa z borowików. Dziwi mnie jedynie, że na jego twarzy nie było widać wstydu, kiedy podawał zupy."
    A może kelnerowi zupa smakowała ?
    PS. I jak ma wygląć wstyd na twarzy kelnera? Jest jakiś wzorzec?

  • biobike

    Oceniono 25 razy 11

    "Jeśli takie zupy podaje się gdziekolwiek we Włoszech, to współczuję. " -> komu współczujesz droga Autorko: sobie, właścicielom czy Włochom? Ale poprawiłaś się już z interpunkcji. To na plus. Tylko 1 błąd znalazłem.

  • marius kan

    Oceniono 26 razy 8

    Czy Panna Zuzanna była kiedyś we Włoszech lub Hiszpanii?
    W tych krajach wnętrze lokalu najczęściej nie stanowi o jakości jedzenia - ot taka ichnia specyfika.
    To restauracja rodzinna i jeżeli czegoś nie ma no to nie ma - skończyło się.
    Można zamówić sałatkę z karty a dostaniemy troszkę inną - po prostu składniki mogą "wyjść".
    Nam to również się zdarzyło i "foszka" nie stawialiśmy.
    Proponuję następnym razem wybrać coś innego niż oklepana pizza polecam canelloni lub doradę.
    Autorka zapomniała podać że menu to raptem 4 strony A4 plus dania sezonowe.
    Ceny nie są niskie, ale proponuję je porównać do włoskiej restauracji w Sopocie.
    Aktualnie 100 PLN na dwie osoby to minimum. Nawet KMAR podniósł ceny.
    Pozdr
    K..a

  • msqu

    Oceniono 16 razy 4

    Pizza tam pyszna jest, ale faktycznie ceny wysokie. I zawsze sami jesteśmy :)

  • jacekgru

    Oceniono 18 razy 2

    Widzę że komentują tu tylko znajomi, może rodzinka właścicieli lokalu. Ceny bardzo wysokie, jedzenie oprócz pizzy tragiczne, wnętrze lokalu bez wyrazu.
    Marius kan byłem we Włoszech i ceny są niższe niż u was a jedzenie o niebo lepsze, wystrój również nie ten.
    Trochę samokrytyki bo jeseś za bardzo stronniczy.
    Zapraszam do Rzymu przy kościele św.Agnieszki tam zjesz prawdziwe włoskie zupy i pasty o pizzy nie wspomnę

  • arabstrap

    Oceniono 4 razy 0

    Podzielam zdanie recenzentki. Pizze są wyborne, porównywalne do konkurencyjnego da mario i bardzo podobne do tych jakie można zjeść we Włoszech. Niestety, ilekroć tam kupowałem inne danie (3-4 razy), za każdym razem było to nieporozumienie. Owoce morza, makaron - były zwyczajnie niedobre. Wystrój koszmarny, za to obsługa naprawdę przemiła - szczególnie Pan Włoch mający jakieś naturalne dobre fluidy, wydaje się być stworzonym do prowadzenia knajpy. Ceny w porównaniu do konkurencji nieco wysokie.

  • koraliczki

    Oceniono 20 razy 0

    Jeszcze kilka miesięcy temu był inny wystrój, nie mam pojęcia kto im podpowiedział tak koszmarna zmianę. Co do jedzenia uważam ze pizzę sa fantastyczne, makarony tak samo, reszty niejadalam.

  • trybusz

    Oceniono 5 razy -1

    Jestem wielkim entuzjastą kuchni włoskiej i byłem już chyba w każdej restauracji tego typu w Trójmieście i jak dla mnie w czołówce rywalizują ze sobą tylko San Marco w Gdańsku na Długiej i Tesoro w Sopocie. Najprawdziwsza kuchnia Włoska...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX