Stacja Sopot to niepozorne miejsce na uboczu, ale kuchnia Cię zaskoczy [TEST]

Zuzanna Płończak
12.03.2014
Stacja Sopot

Stacja Sopot (Fot. ZP/Namonciaku)

Stacja Sopot to restauracja nastawiona na serwowanie zdrowej żywności. Sprawdziłam, czy serwowane tu dania odpowiadają nie tylko osobom przestrzegającym ścisłej diety.

Wizytę w Stacji Sopot planowałam kilkakrotnie, jednak menu zawierające nieco banalne na pozór dania, skutecznie mnie odstraszało. Obawiałam się, że sałatka z krewetkami czy pierogi ze szpinakiem nie zachęcą mnie do kolejnych wizyt. Niedawno nadarzyła się idealna okazja - szukałam miejsca na lekki obiad w Sopocie i tak oto trafiłam do tego niewielkiego lokalu.

Sala podzielona jest na dwie części. W pierwszej znajduje się duży drewniany bar z hokerami. W głębi można zająć miejsce przy jednym z pięciu stolików ze skórzanymi kanapami i krzesłami. Moim zdaniem najciekawszy element wystroju stanowią papierowe klosze ciasno ułożone przy suficie.

Stacja SopotFot. ZP/Namonciaku

Jedną ze ścian ozdabia namalowane brązową farbą molo. Szkoda, że nie rozciągnięto obrazu na całą ścianę - teraz tworzy efekt uciętej fototapety, ale dzięki oświetleniu w miejscu malowanych latarni, efekt końcowy jest przyjemny dla oka szczególnie wieczorem.

Niedługo po tym, jak zajęliśmy miejsca, podeszła do nas kelnerka i podała menu. Karta jest krótka - zawiera kilka sałatek i trzy rodzaje pierogów. Oprócz tego, na tablicy wypisano specjalności dnia. Podczas naszej wizyty były to zupa minestrone i pierożki gyoza z nadzieniem mięsno-warzywnym.

W międzyczasie do lokalu przyszli mężczyźni, z którymi kelnerka głośno się śmiała. Kiedy wyszli, dziewczyna podeszła do naszego stolika aby przyjąć zamówienie. Na wstępie zaznaczyła, że pierożki mogą być zbyt lekkie jako danie główne, więc zamówiliśmy je jako przystawkę, a do tego zupę minestrone, sałatkę z kurczakiem, pomidorami, boczkiem, parmezanem, sosem Cezar i grzankami czosnkowymi oraz pierogi ruskie.

Przystawka w Stacji SopotFot. ZP/Namonciaku

Na przystawki czekaliśmy około 10 minut. Podane w bambusowym parowniku pierożki były delikatne i aromatyczne, a ich smak idealnie dopełniały podane sosy. Jeśli chodzi o zupę minestrone, gęsty wywar był bogaty w warzywa i smaczny, choć trochę za ciężki.

Przystawka w Stacji SopotFot. ZP/Namonciaku

Po kolejnym kwadransie przyniesiono nam dania główne. Pierogi z okrasą może nie były szczególnie dietetycznym daniem, ale trudno byłoby odmówić im dobrego smaku oraz miękkiego i cienkiego ciasta.

Pierogi w Stacji SopotFot. ZP/Namonciaku

Z kolei sałatka prezentowała się bardzo efektownie aż do momentu, kiedy zobaczyłam kawałki kurczaka pokryte dużą ilością przypraw wyglądających jak gotowa mieszanka. Okazało się, że kurczak był soczysty, a przyprawy bardzo do niego pasowały. Cała kompozycja przygotowana z wysokiej jakości składników przykryta była niewielką warstwą delikatnego sosu. Bardzo smakowały mi również grzanki z razowego pieczywa z dodatkiem czosnku.

Sałatka w Stacji SopotFot. ZP/Namonciaku

Nasza ocena

Obsługę oceniam na 9 punktów. Przez chwilę czuliśmy się zignorowani, ale doceniamy, że kelnerka doradzała w kwestii rozmiaru potraw i była wyjątkowo sympatyczna.

Jeśli chodzi o wnętrze, przyznaję 8 punktów. Miejsce jest wyjątkowo przytulne, a wystrój oryginalny. Minusem jest niezbyt przyjemna toaleta.

Za smak potraw przyznaję 9 punktów. Z wyjątkiem niewielkich zastrzeżeń, dania były pyszne i zdrowe (oboje czuliśmy się bardzo dobrze po tym posiłku), a także bardzo estetycznie podane.

Za dwie przystawki, dania główne i świeżo wyciskane soki z cytrusów, zapłaciliśmy 90 złotych (gdybyśmy zdecydowali się na inne napoje, zapłacilibyśmy o 10 złotych mniej). Jak na bardzo smaczny, sycący i zdrowy obiad, nie jest to dużo, ale nie jest to również kwota mogąca się równać z cenami posiłków w barach mlecznych, więc za relację jakości do ceny przyznaję 8 punktów.

Ogółem, Stację Sopot oceniam na 8,5 punktu. Jest to wyjątkowe miejsce serwujące zdrowe i smaczne jedzenie w rozsądnych cenach. Z pewnością wrócę tu na przepyszną sałatkę!

Stacja Sopot, ul. Jagiełły 3/1, Sopot.

BYŁEŚ W STACJI SOPOT? PODZIEL SIĘ SWOIMI WRAŻENIAMI W KOMENTARZACH POD TEKSTEM!

 

ZOBACZ:

Największą zaletą Józefa K. jest niebanalne wnętrze [TEST]

W Bazarze Smaków nie obyło się bez pomyłek, ale obsługa potrafiła się zachować [TEST]

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • baek

    Oceniono 2 razy 0

    Przytulne miejsce, w sam raz na obiad/kolację we dwoje! Nie dość, że fantastycznie gotują to jeszcze zakażdym razem jestem zaskocziny tym, jak podają danie! Mają skubani pomysł!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto