Toscana to idealne miejsce na randkę, ale te chmury ścianach... [TEST]

zp
04.01.2014 08:59
Restauracja Toscana

Restauracja Toscana (Fot. ZP/Namonciaku)

Toscana to niewielka restauracja ukryta w bocznej uliczce dolnego Sopotu. Trafiliśmy tu w poszukiwaniu autentycznej włoskiej kuchni.

Restauracja Toscana ma zróżnocowane menu - po kilka zup, przystawek, makaronów, dań z mięsem lub z owocami morza. Kartę uzupełniają dania dnia.

My trafiliśmy akurat na świeże mule i właśnie na nie padł nasz wybór. Dodatkowo zamówiliśmy gniocchi z polędwiczką wieprzową, bruschettę oraz zupę fasolową, ponieważ nie było akurat kremu z pomidorów.

Czekając na zamówienie rozejrzeliśmy się po wnętrzu. Jest tu bardzo przytulnie - większość wystroju stanowi drewno w ciepłym kolorze. Klimat tworzy także przyciemnione światło i obrusy w kratę kojarzące się z włoskimi trattoriami.

ToscanaFot. ZP/Namonciaku

Widać, że właścicielom zależało, żeby każdy gości poczuł domową atmosferę tego miejsca. Jedyne, co moim zdaniem przekracza cienką granicę dobrego smaku, to namalowane na ścianach i suficie chmury.

Zupa w ToscanieFot. ZP/Namonciaku

Po około 15 minutach sympatyczna kelnerka podała nam przystawki. Zupa fasolowa była smaczna, choć nieco ciężkostrawna przez swoją gęstość. Jeśli chodzi o bruschettę, to danie było poprawne, ale nie rzuciło nas na kolana.

Bruschetta w ToscanieFot. ZP/Namonciaku

Niedługo później przyniesiono nam dania główne, które wypadły znacznie lepiej. Gniocchi były delikatne, podobnie jak niewielkie kawałki mięsa. Jedyne zastrzeżenie mamy do sosu, który był nie tyle gęsty, co lekko kleisty, ale nie tracił przez to na smaku.

Gniocchi w ToscanieFot. ZP/Namonciaku

Spora porcja muli w sosie na bazie białego wina była bardzo świeża i aromatyczna, ponieważ nie przesadzono z ilością przypraw. Danie podano z ciepłym pieczywem, które wydobyło pełnię smaku marynaty.

Mule w ToscanieFot. ZP/Namonciaku

Po obiedzie daliśmy się również skusić na deser w postaci czekoladowego sufletu. Mimo że nie był to prawdziwy suflet, a ciastko chrupiące z zewnątrz i płynne w środku, jego smak był intensywnie czekoladowy i przyjemny dla podniebienia.

Deser w ToscanieFot. ZP/Namonciaku

Nasza ocena

Obsługująca nas kelnerka była uprzejma i dobrze orientowała się w dostępności dań z menu oraz specjalnościach dnia, więc przyznajemy 8 punktów z 10 możliwych do uzyskania, choć nie była to profesjonalnie szkolona osoba.

Jeśli chodzi o wystrój, również przyznajemy 8 punktów. Wnętrze jest nastrojowe i bardzo włoskie, choć lepiej prezentowałoby się bez nadmiernej ilości dekoracji.

Smak potraw także oceniamy na 8 punktów. Przystawki nie zrobiły na nas wrażenia, ale dania główne i deser znacznie poprawiły sytuację.

Za dwie przystawki, dwa dania główne, deser, dużą butelkę wody i herbatę zapłaciliśmy 156 złotych. Co prawda jedzenie było smaczne, ale jest to dużo jak na dwie osoby, więc w tej kategorii przyznajemy 7 punktów.

Ogółem, Toscanę oceniamy na 8 punktów. To wyjątkowo klimatyczne miejsce na sopockiej mapie gastronomicznej idealnie nadające się na randkę lub posiłek z dala od zgiełku Monte Cassino.

 

ZOBACZ:

Ten food truck od początku trzyma wysoki poziom [TEST]

Spodziewaliśmy się więcej po lokalu skupiającym się na jednym produkcie [TEST]

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (5)
Zaloguj się
  • przeboy

    Oceniono 17 razy 15

    Pani Zuzanna awansuje w wyścigu do miana najbardziej żenującej pracownicy trójmiejskiej gazety.pl na kolejny poziom! Tym razem nie potrafi napisać poprawnie nawet tytułu swojego tekstu :)
    'Toscana to idealne miejsce na randkę, ale te chmury ścianach...'

    (dodaję jeszcze raz, bo ciągle mam komunikat UNKNOWN_ERROR...)

  • a_a_r

    Oceniono 9 razy 7

    Pani Zuzanno, aż ciężko uwierzyć, że jest pani prawdziwa.
    Jakby mnie ktoś tak wypunktował przy pierwszym pokazie slajdów z podpisami - bo trudno nazwać "to" artykułem, to kolejna recenzja jadłodajni byłaby majstersztykiem, dopracowanym i SPRAWDZONYM. Pani zaś z uporem godnym lepszej sprawy organizuje konkurencyjny quiz pt. znajdź "kwiatki" w recenzji Zuzanny Pe. Czytam/oglądam wyłącznie dla komentarzy. :-)
    Ps. Zwracają Pani w redakcji za tę konsumpcję, czy robi to Pani na stażu, żeby zdobyć doświadczenie w czytaniu ze zrozumieniem po gimnazjum i znaleźć odpowiedź na nurtujące pytanie, co to znaczy, że niektóre wyrazy w tekście "podkreślają się" na czerwono, a inne nie?

  • sulawesi

    Oceniono 4 razy 2

    Potwierdzam - tytuł kosmicznie głupi. Po przeczytaniu recenzji nadal nie wiem, gdzie dokładnie w Sopocie znajduje się restauracja Toscana. Może jednak warto dodać adres?.

  • gustaw.jelen

    Oceniono 3 razy 1

    zróżnocowane menu, gniocchi - tak na pierwszy rzut oka. Na dalsze rzuty szkoda chyba oczu :-(

  • przeboy

    Oceniono 3 razy 1

    Pani Zuzanna awansuje w wyścigu do miana najbardziej żenującej pracownicy trójmiejskiej gazety.pl na kolejny poziom! Tym razem nie potrafi napisać poprawnie nawet tytułu swojego tekstu :)
    'Toscana to idealne miejsce na randkę, ale te chmury ścianach...'

    (dodaję kolejny raz, bo ciągle mam komunikat UNKNOWN_ERROR...)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX