Kulisy Mam Talent, cz.1 "Trenowaliśmy odpadnięcie"

st
01.12.2011 10:53
.

. (facebook.com)

Grupa DPS Kollektiv opowiedziała nam, co działo się poza kamerami.

Kolejna edycja programu "Mam Talent" dobiegła już końca. Z Trójmiasta do półfinału dostali się: DPS Kollektiv, White Slide, Kinga Hornik, Black Devils. Natomiast w finale reprezentowały nas dziewczyny z grupy Mira Art.

Wszyscy uczestnicy walczyli z uśmiechem na twarzy  o uznanie jury i głosy widzów. Nikt jednak nie wiedział, jak wyglądały przygotowania do programu i ile uczestnicy musieli poświęcić, aby w tak krótkim czasie przygotować się do występu i zadbać o wszystkie szczegóły związane z występem "na żywo" w telewizji.

Zapytaliśmy wszystkich finalistów o ich wrażenia, o kulisy programu. Daliśmy im również możliwość konfrontacji z opiniami jury dotyczącymi ich występu.

Pierwszą relację dostaliśmy od grupy DPS Kollektiv.

Czwartek

- Od samego rana w czwartek rozpoczęliśmy ostateczne przygotowania do sobotniego występu. Na samym początku spotkanie ze stylistką i krawcową. Prace nad naszymi strojami przebiegały dość powiedziałbym"burzliwie" i nie zawsze mieliśmy jednakowe zdanie ale... wyszło jak wyszło. I w rezultacie to publiczność mogła ocenić, czy podobało jej się to, co mieliśmy na sobie. My zdaliśmy się na fachowców i daliśmy się pokierować stylistom TVN.
- Tego samego dnia, zaraz po przymiarkach, DPS musiał lecieć na próby do studia, gdzie po raz pierwszy zapoznaliśmy się z wielkim studiem MAM TALENT i ludźmi, którzy tam pracują. Po raz pierwszy pokazaliśmy produkcji, co mamy, a oni zastanawiali się, co z tym ewentualnie zrobić. Kierowali się czasami również naszymi sugestiami i pomysłami.

Piątek

- W piątek rano mieliśmy kolejne próby. Tym razem w studio FARAT FILM (studio firmy produkującej Mam Talent). Już na pełnych obrotach. Stroje, oświetlenie, próby efektów pirotechnicznych, programowanie kamer itp. Ogólnie tworzenie obrazu 2 minutowego show, jaki zobaczy w sobotę cała Polska. Tutaj po raz kolejny nie zawsze zgadzaliśmy się z produkcją, ale postanowiliśmy nie naciskać i zdać się na profesjonalistów, w końcu to oni są ekspertami od oświetlenia i sposobu kręcenia takich rzeczy. Efekt? Oceńcie sami.

Sobota

- W studio byliśmy od samego rana już do końca programu. Ostatnie przymiarki, próby, drobne zmiany. O godzinie 17 nastąpił najważniejszy sprawdzian przed odcinkiem na żywo. Próba generalna! Z prowadzącymi i statystami udającymi prawdziwe jury. Na tej próbie oprócz sędziów, wszystko jest jak w odcinku o godzinie 20. Następuje start, czołówka, wejście, czas na reklamę. Jest nawet ogłoszenie wyników i próba wygrywania/odpadania.

Co myślimy o komentarzach jury:

Agnieszka Chylińska

"To było dla mnie nieoczekiwane, zupełnie czegoś innego oczekiwałam. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. To było zaskakujące. Jesteście zdolni jak cholera. DPS to najlepszy zespół taneczny 4. edycji programu."

- Cieszymy się z tak pozytywnej oceny. Usłyszeć o sobie, że jest się najlepszą ekipą IV edycji MAM TALENT i to przy takiej konkurencji to wielka satysfakcja i zwieńczenie setek godzin ciężkich treningów!

Robert Kozyra

"Bardzo czekałem na wasz występ. I też nie będę ukrywał, że się zawiodłem. Nie na takie otwarcie tego wieczoru czekałem. Na castingach pokazaliście, że macie energię, kreatywność, że jest w was dużo nieprzewidywalności. Dzisiaj było bardzo dużo tajemnicy, było bardzo dużo oczekiwania na tę eksplozję, która moim zdaniem nie nastąpiła."

- Nie pokazaliśmy czegoś takiego jak na castingu? Prawda, pokazaliśmy coś zupełnie innego. Nie mieliśmy takiej energii jak na castingu? Prawda, bo mieliśmy zupełnie inną energię. Nie nastąpił wybuch, którego oczekiwał? Prawda, bo nie miało być efekciarskich wybuchów. Cenimy sobie zdanie pana Roberta, przyjmujemy je z pokorą, jak każde słowa krytyki. Ale właśnie taki jest DPS, właśnie coś takiego chcieliśmy zrobić. Uwielbiamy zaskakiwać i robić to po swojemu.

Małgorzata Foremniak

"Ja jestem bardzo zadowolona. Na castingu byliście bardzo dobrzy. Żeby pokazać, że się jest mistrzem, trzeba zwycięstwo powtórzyć. Wy to dzisiaj zrobiliście. Dla mnie jesteście zespołem indywidualności. Każdy z was tworzy mini show, a razem tworzycie spektakl. Tańczycie emocjami, a to jest wielka zaleta. To jest mistrzostwo! Wasz występ miał estetykę, a to jest dodatkowa zaleta."

- Fajnie, że pani Małgorzata dostrzegła w nas to, że każdy z nas jest osobowością, co zawsze wyróżni nas z setek innych "formacji" tanecznych. Cieszymy się także, że widziała w naszym pokazie "estetykę".

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Top Trójmiasto