Marcin przyniósł Marcie kwiaty. Nie pomogło

fender
30.06.2011 16:51
Czy po ostatniej wpadce Marcina Dubienieckiego rozwód z Martą Kaczyńską jest już tylko kwestią czasu?

Małżeństwo Marty Kaczyńskiej z Marcinem Dubienieckim przeżywa kryzys już od dłuższego czasu. Uśmiech na twarzy córki zmarłego prezydenta pojawia się rzadko, u jej męża nigdy. Dubieniecki ostatnio spędził w Warszawie miły wieczór w towarzystwie swoich znajomych, później do domu odprowadziła go atrakcyjna blondynka. Marta w tym czasie zajmowała się dziećmi w Gdyni. Następnego dnia o imprezie męża przeczytała w gazetach.

- Na przeprosiny za prasową kompromitację dostała od męża ogromny bukiet kwiatów. Ale ona przestała już wierzyć i walczyć. Nic dziwnego, Marcin dostarcza jej ostatnio samych trosk - opowiada znajoma Kaczyńskiej w rozmowie z tygodnikiem „Na żywo”.

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (14)

  • dyskootantka

    Oceniono 5 razy 3

    A czegóż się spodziewała? Sama instytucji małżeństwa nie traktowała zbyt poważnie. Żadne z dzieci, które ma, nie zostało poczęte w aktualnym związku związku małżeńskim. Znajdzie kolejnego frajera który będzie chciał zostać sławny.

  • tehuana

    Oceniono 5 razy 3

    Oboje sa siebie warci.

  • wiosenka-19

    Oceniono 4 razy 2

    Tescia prezydenta juz nie ma ,stryjek zazdrosny o wlasna pozycje sie na niego wypial to po co mu Marta,malzenstwo z nia mialo byc trampolina do kariery a tu wszystko dupnelo. Ale rozzwioda sie dopiero po wyborach zeby zbyt wiele szumu nie robic

  • jamj

    Oceniono 1 raz 1

    A po co Dupienieckiemu Marta-sierotka? On chciał być zięciem prezydenta i prowadzić "kancelarię ułaskawień".

  • Gość: trentin

    Oceniono 3 razy 1

    Szmaciła się na prawo i lewo a teraz jest wielce smutna.

  • marcowsky

    Oceniono 1 raz 1

    Swoje role życia już odegrali.Teraz szare życie przed nimi.

  • kerkopithekion

    0

    nie przepadam za tą dziewczyną, ale współczuję jej - w takiej sytuacji stracić oboje rodziców jednocześnie to naprawdę koszmar
    ten lans później - bo ja wiem, może się zagubiła w tym wszystkim
    a mężulek nadaje się na śmietnik, im szybciej tym lepiej
    lubiłam jej matkę - pani prezydentowa była naprawdę na poziomie i sympatyczna
    więc - trzymaj się jakoś, Marta

  • rezun-one

    0

    Martwi się możliwością odziedziczenia choroby stryja?
    Tak rzecz w rodzinie, nigdy nie wiadomo kiedy się ujawni i w którym pokoleniu.

  • Gość: fanpanajurka

    Oceniono 2 razy 0

    niech jej miotłe kupi.
    wszak to córka czarownicy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX