Takich targów piwa jeszcze nie było. Hevelka to 25 browarów rzemieślniczych z całej Polski

Emilia Stawikowska
27.06.2015 06:25
Hevelka

Hevelka (RAFAŁ MALKO)

Piwni smakosze poczują się tutaj jak w raju: 25 browarów, które warzą piwo metodami tradycyjnymi, a w ich ofercie ponad 150 unikatowych gatunków piwa. - Życie jest zbyt krótkie, żeby pić kiepskie piwo - podsumował pierwszy dzień Hevelki Tomasz Kopyra, znany piwny bloger, który poprowadził jeden z warsztatów.

Hevelka to największe takie wydarzenie na Pomorzu. Kilkaset kranów pełnych wytwarzanego metodami rzemieślniczymi piwa, a na półkach trunki, które stanową prawdziwą ucztę dla piwnych smakoszy.

- Chodzi o to, żeby nieco odczarować kulturę picia piwa w Polsce - mówi Wojciech Stybor, jeden z organizatorów Hevelki. - Piwo zaczęło kojarzyć się w pewnym momencie z tanim sposobem na wprowadzenie się w stan nietrzeźwości. Na szczęście to przekonanie mija, a nasze targi są tego potwierdzeniem. Hevelka to okazja, żeby porozmawiać o piwie, nauczyć się je degustować i dowiedzieć czegoś więcej o tym trunku, który jest warzony od co najmniej tysiąca lat.

Okazja do spotkania piwowarów z klientami

Panowie z długimi brodami i elegancko ubrane panie, osoby starsze i studenci, mieszkańcy Trójmiasta i turyści - któż by pomyślał, że targi branży piwowarskiej przyciągną tak szerokie spektrum zainteresowanych. Do godz. 15 na Amber Expo w Gdańsku było jeszcze spokojnie. Prawdziwe tłumy pojawiły się późnym popołudniem i wieczorem. Trudno było znaleźć miejsce do siedzenia, a po sali wystawowej przechadzały się setki osób trzymających w ręku szklanki z piwem.

- To jedna z niewielu okazji, kiedy jako piwowarzy możemy wyjść z pomieszczeń browarów i poznać w końcu tych, dla których warzymy nasze piwo - mówi Michał Saks, piwowar z browaru Gościszewo. - Na co dzień zajmujemy się logistyką, warzeniem, tworzeniem receptur. Dzisiaj z kolei rozmawiamy z naszymi klientami, a zainteresowanie jest ogromne. To niesamowite, jak zmieniło się w ostatnich latach podejście do piwa. Ludzie są zainteresowani każdym etapem jego powstawania, nie chcą już kupować piwa z wielkich, koncernowych browarów. Szukają piwa dobrej jakości i z pomysłem, są w stanie naprawdę sporo zapłacić za to, żeby posmakować unikatowego trunku.

26.06.2015 Gdansk , targi piwa RAFAŁ MALKO

Bałtycki porter wędzony dymem czereśniowym

Hevelka to okazja do posmakowania ponad 150 gatunków piwa, które trudno znaleźć na co dzień na półkowych sklepach. To nie tylko typowe lagery, ale piwa ciemne, z dodatkiem wędzonych ekstraktów, gorzkie piwa typu IPA i APA, craftowe. Przechodząc do konkretów - na stoisku Browaru Gościszewo posmakujemy gęstego portera w rdzennym, bałtyckim stylu, wędzonego dymem czereśniowym. Piwo zostało uwarzone w 2014 roku na 24 - lecie browaru (Gościszewo to najstarszy browar na Hevelce), sprzedawane jest w limitowanej edycji, kosztuje 50 zł za butelkę. - To piwo, które wymagało mnóstwo ręcznej pracy - mówi Michał Saks. - Uwarzyliśmy je tak, że posiada po jednym plato na każdy rok istnienia browaru.

Można posmakować też piwa a'la Grodziskie w browarze Pinta - piwo górnej fermentacji, warzone już w czasach średniowiecznych, o charakterystycznym, dymnym aromacie. Kaszubska Korona to browar w Szymbarku, gdzie, oprócz klasycznego lagera, napijemy się też m.in. goryczkowatego kaszubskiego portera, jasnego piwa z delikatnym posmakiem truskawki, a także najzdrowszego z piw, czyli pszenicznego - tutaj w limitowanym połączeniu z kolendrą i pomarańczą o wyrazistym, owocowym smaku.

Z pewnością każdy znajdzie odpowiedni dla siebie gatunek piwa. Podczas Hevelki będzie można spotkać 25 wystawców, takich jak m.in.: Kormoran, Pinta, Perun, Amber, Brodacz, Gościszewo, Stary Browar Kościerzyna. Wśród wystawców targów nie zabraknie też trójmiejskich browarów restauracyjnych: Brovarni w Hotelu Gdańsk, Lubrow, Browar Miejski Sopot.

HevelkaFot. es / Wieczorem na Amber Expo pojawiły się tłumy

Lody o smaku piwa? Dlaczego nie - przygotowała je gdyńska cukiernia Delicje. Można było spróbować lodów o smaku: AIPA z imbirem, Stout z czekoladą, Grodziskie ze śliwką i Kriek z dodatkiem wiśni. Piwne desery były bardzo smaczne, chociaż daleko było im do smaku trunków, których można było degustować w klasycznej szklance.

Jak wiadomo, picie piwa wzmaga apetyt. Po raz kolejny nie zawiodły food trucki, które stanęły przed Amber Expo. W piątek można było zaspokoić głód burgerami, frytkami belgijskimi, zapiekankami, makaronami i włoskimi panini.

Jak zostać piwnym ekspertem w siedmiu krokach?

Hevelka to też wykłady i warsztaty, m.in. na temat historii browarnictwa. W piątek ogromną popularnością cieszył się wykład Tomasza Kopyry - najbardziej znanego piwnego blogera w Polsce (blog.kopyra.com) - który tłumaczył "Jak zostać piwnym ekspertem w siedmiu krokach".

- Po pierwsze, kupcie piwo w zupełnie innym stylu niż to, które pijecie na co dzień - zachęcał znany bloger. - Jeśli pijecie jasne, kupcie ciemne, odważcie się spróbować piwa na chmielach AIPA lub piwa pszenicznego.

Drugim punktem była odpowiednia temperatura. - Reklamy nauczyły nas, że piwo musi być jak najzimniejsze - mówił Kopyra. - To jednak ogromny błąd. Nie powinniśmy degustować piwa, kiedy jest zbyt zimne. Dopiero kiedy osiąga temperaturę 10 stopni Celsjusza możemy odkryć pełnię jego smaku i aromatów. Wyjmijcie piwo z lodówki na pól godziny przed degustacją. Jeśli jesteście w pubie, ogrzejcie szklankę dłońmi - wystarczy 10 sekund, żeby piwo osiągnęło odpowiednią temperaturę.

No właśnie, szklanka. Tomasz Kopyra zwrócił uwagę, jak ważne jest naczynie, z którego pijemy piwo. - Może yo być kieliszek degustacyjny, nawet do czerwonego wina lub koniaku - tłumaczył bloger. - Jego ścianki muszą zwężać się ku górze, nigdy odwrotnie. W ten sposób poznamy cały aromat piwa.

Kolejnym, czwartym punktem, była edukacja. - Czytajcie etykiety, sprawdzajcie, co piszą o piwie, po które sięgnęliście na stronie internetowej browaru - zachęcał Kopyra. - W ten sposób poznacie wiele pojęć, a także dowiecie się, czego można spodziewać się po określonym gatunku piwa, jaki efekt chciał uzyskać piwowar.

HevelkaFot. es / Wykład Tomasza Kopyry, najbardziej znanego piwnego blogera w Polsce

Po piąte - ważne jest skupienie na degustacji. - Nie można degustować piwa, oglądając Ligę Mistrzów - żartował bloger. - Warto skupić się choćby na dziesięć minut. Przez ten czas nie oglądajcie filmów, nie jedzcie. Zastanówcie się na piwem, którego właśnie próbujecie.

Kolejnym punktem było zapisywanie wrażeń z piwnych degustacji. - Nawet jeżeli nie jesteś pewny, że twoje uwagi są istotne, zawsze je zapisuj, to zwiększa twoją świadomość - przekonywał bloger.

Ostatnim punktem, do którego zachęcał Tomasz Kopyra, była... praktyka. - Pij dużo dobrego piwa. I pamiętaj: dobre piwo to nie takie, które ci smakuje, ale to, które jest ciekawe, interesujące. W ten sposób poszerzysz swoje horyzonty smakowe i nigdy nie będziesz chciał wrócić już do jasnego piwa z koncernu.

Kolejne spotkanie na żywo z Tomaszem Kopyrą odbędzie się w sobotę w godz. 18-18.30. Znany bloger obali "Piwne mity".

Jak uwarzyć piwo w domu?

Dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się nieco więcej na temat doboru odpowiedniego naczynia do konkretnego stylu piwa, można polecić degustację z profesjonalnym sommelierem z huty szkła Spiegelau. Jednorazowo może wziąć w niej udział 15 osób. Podczas degustacji dowiemy się, jak zmienia się profil zapachowo-smakowy czterech piw przy piciu z różnych szklanek. Uwaga - kurs odbywa się w języku angielskim.

Jak uwarzyć pierwszą warkę piwa w domu? Dowiemy się tego na stoisku Gdyńskiej Inicjatywy Piwowarów. Członkowie stowarzyszenia powiedzą nam wszystko na temat mieszania słodów i chmieli oraz zdradzą sekrety eksperymentów piwnych. Na stoisku można zapoznać się z surowcami, a także zobaczyć w praktyce, na czym polega warzenie piwa.

- To bardzo wciągające, piwowarstwo to setki piwnych stylów. Piwowar, który ma już niezły staż nie jest w stanie stworzyć wszystkich, które by chciał - tłumaczy Marcin Semeniuk, współzałożyciel GIP. - Kiedyś mówiło się, że piwo warzy się w domu ze względów ekonomicznych. Dzisiaj warzy się je dlatego, żeby mieć lepsze piwo niż w sklepie.

Dzisiaj drugi dzień Hevelki. Szczegółowy program TUTAJ.

ZOBACZ:

Międzynarodowe święto slow foodu na Molo w Sopocie

Kiedy barman i kucharz otwierają food trucka. Panini i domowe napoje

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • mistermadmat

    0

    Uwaga piwosze -prośba GRUPA ŻŻYWIEC ZLIKWIDOWAŁA BROWAR W NASZYM PIĘKNYM MIEŚCIE ,DAJCIE SOBIE NA LUZ I NIE KUPUJCIE TYCH SZCZYN.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto