Testujemy Dabbas. Szybko, sprawnie, ale czy smacznie?

Zuzanna Płończak
21.06.2015 08:27
Testujemy obiad z Dabbas

Testujemy obiad z Dabbas (Fot. ZP/Namonciaku)

Dabbas to nowość na trójmiejskim rynku. Pracownikom biur dowożone są posiłki, które po podgrzaniu w mikrofalówce mają smakować tak samo dobrze jak gdyby dopiero co je przygotowano. Postanowiliśmy to sprawdzić.

Dabbas to firma zajmująca się dowozem obiadów do biur, o której niedawno pisaliśmy. Na stronie opisane jest obowiązujące w danym tygodniu menu, a posiłki zamawia się on-line z co najmniej jednodniowym wyprzedzeniem. Płatności również dokonuje się przez Internet.

Przygotowywane w nocy jedzenie dostarczane jest między godziną 8 a 12. Każde opakowanie zawiera informację w jaki sposób i jak długo podgrzewać jedzenie, aby smakowało najlepiej. Pomysłodawcy zarzekają się, że posiłek będzie smakował dokładnie tak jakby dopiero co wyciągnięto go z pieca.

Dabbas ma w swojej ofercie zarówno dania fit jak i porcje dla wyjątkowo głodnych. Dużą zaletą jest to, że przy każdej potrawie wyszczególniona jest gramatura oraz kaloryczność. Zdecydowałam się na danie dnia, czyli pieczone udka kurczaka podawane z ziołowymi ziemniakami i zieloną fasolką. Kwotę 9,9 zł uiściłam przelewem internetowym.

O godz. 8.46 otrzymałam SMS z informacją, że jedzenie czeka już na mnie w redakcji. Potrawa była zapakowana w plastikowe pudełko z papierową opaską, na której zamieszczono moje imię, nazwisko, nazwa dania oraz adres, co eliminuje ryzyko pomyłki. Niestety, nie dołączono do niego sztućców.

Na dołączonej do potrawy karteczce napisane było, że należy podgrzewać ją przez dwie minuty. Po wyjęciu z mikrofalówki ziemniaki i fasolka były gorące, ale kurczak letni, choć bardzo soczysty. Jestem przekonana, że fasolka była mrożona, ale w połączeniu z czosnkiem smakowała naprawdę nieźle. Z kolei ziemniaki miały więcej do czynienia z papryką w proszku, niż z ziołami, i wypadły najgorzej ponieważ pływały w zabarwionym przyprawą tłuszczu.

Obiad z DabbasFot. ZP/Namonciaku

Trudno o lepszy obiad i tak dużą porcję za niecałe 10 zł. Nawet w barze mlecznym za taki zestaw zapłaciłabym więcej, ale nie był to idealny posiłek. Uważam, że jest to dobra alternatywa dla osób, które nie mają w miejscu pracy możliwości zjedzenia ciepłego posiłku. Danie z Dabbas przypominało potrawę z przeciętnej pracowniczej stołówki.

W przyszłości zamierzam przetestować jeszcze kilka dań. Jeśli mieliście już okazję zamawiać z Dabbas, jestem bestem bardzo ciekawa Waszych opinii.

ZOBACZ:

Primo Piatto to nowość wśród trójmiejskich food trucków serwująca dania kuchni włoskiej

Dobra Kawa powstała w miejscu Psa i Róży. Tu zjedzą osoby na diecie bezglutenowej i alergicy

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (2)
Zaloguj się
  • syndawidowy

    Oceniono 11 razy 5

    wygląda mało apetycznie, zwłaszcza ta skóra na kuraku. brrrrrr

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto