Big Cyc produkuje własne piwo i oranżadę. Skiba: "To zestaw idealny na letniego grilla"

Emilia Stawikowska
16.05.2015 07:06
16 tysięcy butelek pszenicznego piwa ?American Wheat? oraz oranżada "jak w PRL-u. Tak zespół Big Cyc promuje swoją najnowszą płytę. - To prezent dla naszych fanów. Jedni mają swoje perfumy, inni garnitury, a Skiba ma oranżadę - śmieje się lider Big Cyca.

Krzysztof Skiba, muzyk, satyryk i lider zespołu Big Cyc, nie chce być kojarzony już tylko z muzyką rockową. Pierwszego dnia maja, na wrocławskim Festiwalu Dobrego Piwa, odbyła się premiera piwa sygnowanego marką "Big Cyc". Już 20 maja kolejne wydarzenie - happening plażowy przy restauracji Banjaluca w Warszawie, podczas którego zostanie zaprezentowana oranżada produkowana według receptury Krzysztofa Skiby. - Po raz pierwszy od 30 lat w Warszawie pojawi się prawdziwa oranżada o smaku landryny, jak z czasów PRL - mówi muzyk.

"American Wheat" - piwo na ciepłe dni

Piwo Big Cyc to piwo pszeniczne w stylu amerykańskim, uwarzone według receptury przygotowanej specjalnie dla zespołu. - Zabieraliśmy się do tego już dłuższego czasu, ale wciąż brakowało impulsu, który popchnąłby nasz projekt do przodu - mówi Skiba. - W końcu postanowiliśmy połączyć premierę piwa i oranżady z wydaniem naszej 15 płyty "Jesteśmy najlepsi". To taki prezent dla naszych fanów. Big Cyc i piwo dobrze do siebie pasują, o czym świadczy to, ile litrów piwa sprzedawano podczas naszych koncertów.

Do uwarzenia tego piwa został użyty zarówno słód jęczmienny jak i pszeniczny, a aromatu cytrusów i egzotycznych owoców nadaje specjalna odmiana chmielu amerykańskiego Citra.

- „American Wheat” to styl piwa nowofalowego znacząco różniący się od lagera, zarówno smakiem, jak i aromatem - mówi Wojciech Szlosowski, manager projektu. - Nie chcieliśmy robić typowego lagera, ale dać ludziom coś oryginalnego. To piwo, które z pewnością spodoba się koneserom piwa, z drugiej strony jest na tyle delikatne w smaku, że będzie smakować też tym osobom, które nie przepadają za piwnymi eksperymentami.

- Razem z zespołem i naszym piwowarem wybraliśmy styl który będzie orzeźwiający, aromatyczny, a jego sesyjność świetnie się sprawdzi podczas niejednego koncertu - dodaje Krzysztof Skiba. - Trudno jest chwalić własne piwo, więc zdam się na opinie piwowarów i blogerów piwnych, którzy bardzo sobie cenią smak "Big Cyca". Jak dla mnie pszeniczne piwo z cytrusowym posmakiem jest niezwykle orzeźwiające i świetnie sprawdzi się w okresie wiosenno-letnim.

Piwo zostało uwarzone przy współpracy z Browarem Piwna, który to jest wykonawcą i właścicielem marki "Big Cyc". Jego recepturę sporządził piwowar Wojciech Piasecki. "Big Cyc" uwarzono w lokalnym Browarze Witnica. Do sprzedaży trafiło 16 tys. butelek, które można kupić w wybranych sklepach w całej Polsce. W Trójmieście napijemy się go m.in. w Degustatorni (kosztuje 10 zł) oraz w Browarze Piwna (za 11 zł). Edycja piwa jest limitowana, lecz niewykluczone, że jego produkcja zostanie wznowiona.

Oranżada: jeden smak, ale w trzech kolorach

Już wkrótce będzie można napić się też oranżady Skiby, produkowanej według receptury muzyka. Skąd pomysł na to, żeby produkować własną oranżadę?

- Oranżada zawsze była obecna w naszym domu, a to za sprawą mojej cioci Gertrudy Wilczopolskiej, artystki, która znana jest m.in. dzięki projektowi etykiety słynnej oranżady, jakiej można było posmakować w latach siedemdziesiątych - wspomina Skiba. - Ta oranżada smakowała niesamowicie. Przyszła jednak rewolucja, system upadł, a oranżada została zastąpiona słodkimi napojami gazowanymi z zachodu. Dzisiaj prawdziwej oranżady już nie ma, stąd pomysł, żeby przywrócić ją do życia. To będzie smak z czasów PRL, prawdziwa oranżada z epoki towarzysza Gomułki i towarzysza Gierka.

Oranżada została wyprodukowana w trzech kolorach (wszystkie o jednym smaku): żółtym, czerwonym i zielonym. Będzie sprzedawana w sieci sklepów Netto. Mała butelka o pojemności pół litra będzie kosztować ok. 1,5 zł, będzie też butelka dwulitrowa.

- Piwo i oranżada to idealny zestaw na grilla - śmieje się muzyk. - Płytę wkładamy do odtwarzacza, a piwko i oranżadę wypijamy. I pamiętajcie - nigdy w odwrotnej kolejności!

ZOBACZ:

Naleśniki, bagietki, świeże soki i kawa. Anima Cafe to nowe miejsce w centrum Gdańska

Komunie jak małe wesela. A na przyjęciu: terrina z sandacza z kurkami, carpaccio z gęsi z żurawiną...

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (6)
Zaloguj się
  • kknk

    Oceniono 5 razy 5

    właśnie napisałem do biedronki by rozważyli wprowadzenie ORENŻADY do oferty

  • offal

    Oceniono 4 razy 4

    Tak oto wygląda zepół-legenda polskiego PunkRock-a.

  • lewania

    Oceniono 1 raz 1

    Oranżada produkowana na cukrze czy na slodziku??

  • bzgola

    Oceniono 3 razy 1

    Kiepskie piwo za 10 zł.

  • mistermadmat

    Oceniono 33 razy -7

    Skiba zacznij produkować wibratory ale bez swojej gęby na produkcie bo nikt nie kupi ..........

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto