Komunie jak małe wesela. A na przyjęciu: terrina z sandacza z kurkami, carpaccio z gęsi z żurawiną...

Emilia Stawikowska
05.05.2015 07:30
Ile kosztuje organizacja przyjęcia komunijnego w lokalu?

Ile kosztuje organizacja przyjęcia komunijnego w lokalu? (Fot. Agencja Gazeta/Mat. pras.)

Maj i czerwiec to czas, kiedy nie jest łatwo zorganizować rodzinne spotkanie w restauracji. W większości z nich miejsca zarezerwowane są już od kilku miesięcy. Restauratorzy prześcigają się w ofertach: za tzw. "talerzyk" zapłacimy od 50 zł, a w cenę wliczone są też niekiedy dodatkowe atrakcje.

Największym kosztem, jaki czeka rodziców dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii, jest organizacja przyjęcia dla rodziny. Kiedyś organizowało się je w domach, teraz komunijne spotkania przeniosły się do restauracji.

- To już standard i trudno jest wyobrazić sobie teraz, że przyjęcia komunijne robiło się kiedyś w domach - mówi Anna, mama dziesięciolatki. - Nikt nie ma czasu, żeby przygotowywać taką imprezę. Zakupy, gotowanie dla kilkunastu osób zajmują przecież kilka dni. Potem zmywanie, rozdawanie resztek jedzenia. Lepiej jest wydać trochę więcej pieniędzy i po prostu cieszyć się spotkaniem z rodziną.

Rodzice starają się pokazać w jak najlepszym świetle

W restauracjach spotykamy się już nie tylko przy okazji urodzin, imienin i żeby celebrować sukcesy, ale też nawet w Wigilię, Wielkanoc czy też w Boże Narodzenie. Polacy sporo podróżują, rośnie więc też ich świadomość kulinarna, otwartość na nowe smaki. Restauratorzy muszą wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom. Jest coraz więcej dobrych lokali, które warto odwiedzić z rodziną lub przyjaciółmi.

- Coraz rzadziej zdarza nam się zapraszać kogoś do domu, chronimy w ten sposób naszą przestrzeń prywatną. Już niedługo większość spotkań będzie "na mieście" - komentuje Konrad Maj z Katedry Psychologii Społecznej SWPS. - Ludzie coraz bardziej cenią sobie wygodę i przekładają relacje z bliskimi nad wielogodzinną pracę w kuchni.

Organizowanie przyjęcia komunijnego w restauracji daje też nowe możliwości. Zamiast zapraszać tylko najbliższą rodzinę, można powiększyć grono zaproszonych o przyjaciół i znajomych, którzy nie zmieściliby się przy stole w kilkudziesięciometrowym mieszkaniu.

- Społeczeństwo staje się coraz bardziej majętne i jadanie na mieście stało się czymś powszednim - dodaje Konrad Maj. - Trzeba zauważyć, że niektóre z przyjęć nabierają dużego rozmachu. Do tego restauracje, przyzwyczajone do organizowania przede wszystkim wesel, starają się więc zaproponować niebanalne rozwiązania. Goście chcą pokazać się gościom w jak najlepszym świetle, dlatego chętnie zgadzają się na zorganizowanie przyjęcia z pompą.

Przyjęcie komunijne w Brovarni GdańskiejMat. Pras. / Restauracja Brovarnia Hotelu Gdańsk

Przyjęcia łączone dla dzieci z tej samej klasy

Niektórzy z rodziców dzieci komunijnych zrobili wstępne rezerwacje już z rocznym wyprzedzeniem. Inni czekali na dokładną datę Pierwszej Komunii, która podawana jest w parafiach zazwyczaj na przełomie września i października. Zdarzają się też rodzice, którzy z rezerwacją czekali do ostatnich tygodni przed uroczystością.

- Za salą zaczęliśmy rozglądać się kilka tygodni temu, lecz trudno było już o wolne miejsca - mówi Krzysztof, tata dziewczynki, która w tym roku przystępuje do Pierwszej Komunii. - W końcu udało się znaleźć restaurację pod miastem, gdzie zamiast specjalnego menu skorzystaliśmy z opcji niedzielnego bufetu, którego koszt wyniósł nas 70 zł od osoby.

Ile osób uczestniczy w takim przyjęciu? Niektórzy decydują się na kameralne spotkanie w gronie najbliższej rodziny, inni zapraszają nawet kilkadziesiąt osób.

- Najczęściej zdarzają się komunie na 25 osób, chociaż zdarzają się też większe imprezy - mówi Katarzyna Stangrecka, współwłaścicielka Hotelu Otomin. - Największym przyjęciem komunijnym było takie na 60 osób. Coraz bardziej popularne stają się komunie łączone, kiedy w jednej dużej sali biesiadują koło siebie trzy rodziny zaprzyjaźnionych ze sobą dzieci z tej samej klasy.

- Wiele przyjęć odbywa się jednocześnie. W zeszłym roku obsługiwaliśmy jednocześnie 200 gości przyjęć komunijnych - komentuje Sylwia Szymiec z Hotelu Nadmorskiego w Gdyni. - Trudno mówić o jakiejś regule, jeśli chodzi o liczbę gości. Najczęściej jest to od 15 do 50 osób.

- Nie wymagamy minimalnej liczby osób, jednak na przyjęcie komunijne możemy zagwarantować salę Private Dinning Room z widokiem na Motławę, która pomieści do 20 osób, lub - w razie niesprzyjającej pogody - podgrzewany taras, na którym w ustawieniu bankietowym pomieścimy do 60 osób - komentuje Monika Paczkowska z Hotelu Hilton.

Kuchnia polska najbardziej uniwersalna

Przyjęcia trwają najczęściej około trzech godzin, lecz zdarza się, że rodzice chcą przedłużyć spotkanie, szczególnie jeśli goście przyjechali do Trójmiasta z różnych części Polski. Oferty, jakie przygotowują właściciele restauracji, są zróżnicowane, chociaż przeważają typowe dania kuchni polskiej.

- Jeśli trzeba dostosować menu do większej liczby gości, to kuchnia tradycyjna zawsze jest najbardziej uniwersalna - mówi Aleksandra Bieńkowska z restauracji U Babuni w Gdańsku. - Menu rozpoczyna się od 55 zł za osobę, gdzie w cenę wliczona jest przystawka, zupa, danie główne i napój. Przy opłacie 75 zł jest jeszcze dodatkowo tort i ciasta.

W Restauracji Brovarnia Hotelu Gdańsk można wybierać spośród dań takich jak: Zupa Gdańskiego Rybaka, Krem ze szparagów, Tradycyjna Kaczka Gdańska, świeży dorsz z grillowana krewetką z sosem beurre blanc z kiszoną skórką z cytryny, kaparami i puree bacalao.

W Mercato, restauracji w Hotelu Hilton, cena menu rozpoczyna się od 125 zł za osobę za zimną przystawkę, zupę, danie główne oraz deser. - Menu, które proponujemy gościom, opiera się na lokalnych produktach, jest oparte na tradycyjnych przepisach dawnych mieszkańców Pomorza, jednak wszystko przygotowane jest w sposób nowoczesny według filozofii Mercato - komentuje Monika Paczkowska z Hiltona.

Przyjęcie komunijne w MercatoMat. Pras. / Mercato

"Goście chcą zjeść to, czego nie przygotują w domu"

W restauracji Hotelu Qubus do wyboru są cztery zestawy w cenach od 55 do 95 zł. W najdroższej wersji na przystawkę zostanie nam podany tatar z łososia dekorowany perłami kawioru i krem z brokułów z omletem serowym, a na danie główne polędwiczka wieprzowa faszerowana musem drobiowym z kawałkami kolorowych papryk, pieczona w plastrach boczku.

W Hotelu Nadmorskim w Gdyni czterodaniowe menu kosztuje 85 zł. W jego skład wchodzi przystawka, zupa, danie główne, deser i napój. Jeśli chcemy biesiadować dłużej, to za kolejne zimne, kolacyjne dania i ciasta musi dopłacić od 43 zł za tzw. "talerzyk".

- Wychodzimy z założenia, że goście, przychodząc do restauracji, chcą posmakować jedzenia, którego nie przygotowaliby w domu - mówi Sylwia Szymiec. - Stąd też na przystawkę podajemy np. terrinę z sandacza z kurkami, carpaccio z gęsi z żurawiną, a na danie główne kurczaka sous-vide na musie z pietruszki z groszkiem cukrowym, polędwicę z dorsza na puree z pasternaku, łosoś w ziołowej panierce na sosie holenderskim.

Do kosztu przyjęcia komunijnego należy doliczyć też tort - w cenie od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych, w zależności od gramatury i ilości cukrowych ozdób. Więcej zapłacimy za dodatkowe napoje i ciasto lub alkohol - jak podkreślają jednak restauratorzy, wino, piwo czy też wódkę na przyjęciu komunijnym podaje się sporadycznie. Niektóre miejsca zapewniają dodatkowe atrakcje, np. w Hotelu Otomin jest to mini zoo i plac zabaw, w Hotelu Qubus animatorka zabaw i atrakcja w postaci zwiedzania hotelu.

- Rodzice cenią sobie, że nie muszą przygotowywać przyjęcia w domu, po skończonej uroczystości mogą po prostu wrócić do domu i odpocząć - mówi Aleksandra Bieńkowska z U Babuni. - Koszt organizacji przyjęcia w lokalu wcale nie musi być dużo wyższy od imprezy w domu, a przecież to okazja, żeby wspólnie spędzić niedzielę, spotkać się z dawno niewidzianą rodziną.

ZOBACZ:

Stacja Deluxe - pub w autobusie już gotowy. "Jedyne miejsce, gdzie można napić się piwa za kierownicą"

Food trucki walczą o najlepszą lokalizację. Miejska, prywatna, czy darmowa pod biurowcem?

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

PYTANIE Gdzie powinno organizować się przyjęcia komunijne?

 Tradycyjnie, w domu
 W restauracji
 Pierwsza komunia to uroczystość religijna, przyjęcie jest niepotrzebne
Komentarze (5)
Zaloguj się
  • gustaw.jelen

    Oceniono 21 razy 19

    "Coraz rzadziej zdarza nam się zapraszać kogoś do domu, chronimy w ten sposób naszą przestrzeń prywatną".
    Rozumiem, że nie chcemy zapraszać do domu kogoś, kogo słabo znamy. Ale na przyjęcie komunijne zaprasza się chyba najbliższą rodzinę, więc o jakiej ochronie przestrzeni prywatnej mowa?! Sorry, mamuniu, my home is my castle, możemy się spotkać w kafejce pod domem ;-P
    Argument nie powiem z czego.

  • mistermadmat

    Oceniono 9 razy 5

    W D UPACH SIĘ POPRZEWRACAŁO !!!!!. Dzesika i Brajan muszą mieć przyjecie w Sriltonie bo jak nie !!!

  • Kamila Sobieska

    0

    W maju mam komunię syna i powiem szczerze, że restauracje rzeczywiście mają szerokie menu, ale my nie chcemy popadać w skrajność, szpanować jakie to podamy jedzenie... U nas będzie tradycyjnie, kuchnia polska, żeby wszystkim smakowało (będzie dużo dzieci). Zamówiliśmy już salę w Rozdrożu i to był ostatni dzwonek. Nie do wiary, że sale na przyjęcia komunijne rozchodzą się jak sale na wesele...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX