Food trucki walczą o najlepszą lokalizację. Miejska, prywatna, czy darmowa pod biurowcem?

Emilia Stawikowska
24.04.2015
Food truck

Food truck (Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta)

Wraz z rozpoczynającym się sezonem Gdańsk i Gdynia zaproponowały właścicielom barowozów miejsca postojowe. Właściciele food trucków nie są jednak przekonani co do atrakcyjności niektórych z lokalizacji. - Tylko kilka punktów zapewnia sukces, a trzeba płacić z góry za cały miesiąc - skarżą się food truckowcy.

Food trucki na dobre wpisały się w uliczne życie Trójmiasta. Pojawiają się tam, gdzie skupia się życie mieszkańców: pod biurowcami, przy głównych trasach komunikacyjnych, w okolicach uczelni wyższych. Mobilna gastronomia dostosowuje się do rytmu życia mieszkańców, zmieniając lokalizacje w zależności od pory dnia - inne miejsca popularne są wśród przechodniów w porze śniadaniowej, a inne wieczorami.

Food trucki - zaczęło się dwa lata temu

2013 rok - wtedy wszystko się zaczęło. Na trójmiejskie ulice zaczęły wyjeżdżać pierwsze mobilne punkty gastronomiczne, których właściciele stali się pionierami food truckowego biznesu. To oni powiązali ideę street foodu z zupełnie nowymi standardami: jedzenie ma być możliwie wysokiej jakości, przygotowywane z naturalnych składników, bez zbytniego pośpiechu.

Jeśli chcemy dowiedzieć się, gdzie znajduje się nasz ulubiony barowóz, wystarczy wejść na jego fanpage. Facebook to też znakomite miejsce na wypromowanie marki food trucka. Surf Burger lubi 13 tys., a Carmnik ponad 7 tys. facebookowiczów. Informacji o lokalizacjach barowozów możemy też szukać na specjalnych fanpage'ach zrzeszających food trucki, jak np. Foodie, gdzie każdego dnia aktualizowana jest aktualna baza food trucków dostępnych "na mieście".

FOOD TRUCK TARG WEGLOWYFot. Dominik Werner/ Instytut Kultury Miejskiej

Trudno jest znaleźć lokalizację, która zagwarantuje sukces

W Trójmieście jest ponad obecnie 30 food trucków. Nie wszystkie z nich można na co dzień spotkać na ulicach. Wiele z nich zawiesiło działalność na czas zimy, inne pojawiają się jedynie na specjalnych wydarzeniach. O tym, jak dużą popularnością cieszy się jedzenie z samochodu, mogliśmy przekonać się podczas III Festiwalu Smaków Food Trucków, który odwiedziły tłumy gości (Relacja z III Festiwalu Smaków Food Trucków).

Na co dzień właściciele food trucków musza jednak borykać się z problemem, jakim jest znalezienie odpowiedniej lokalizacji. Często nie opłaca się podpisywać długoterminowych umów z właścicielami terenów, gdyż trudno jest przewidzieć, czy dane miejsce zagwarantuje sukces. Dobrym przykładem jest plac przy SKM Przymorze-Uniwersytet, gdzie jeszcze rok temu każdego dnia można było spotkać kilka food trucków, a dzisiaj świeci pustkami. - Wystarczyło, że na czas remontu przejście do kolejki zostało przeniesione na drugą stronę ulicy, a obroty spadły o połowę - mówi Łukasz Wingert z Surf Burgera.

O tym, kim są właściciele food trucków, pisaliśmy TUTAJ.

Tapas  BarcelonaFot. Emilia Stawikowska/Namonciaku

"Gdynia wieczorową porą"

Jak radzą sobie z szukaniem nowych lokalizacji właściciele food trucków? Mają do wyboru kilka ścieżek działania. Najbardziej rozpowszechnioną jest szukanie prywatnych właścicieli terenów. Czasem trzeba podpisywać umowę na miesiąc, innym razem płaci się za dzień postoju, np. 50 zł. Innym sposobem jest rozstawianie się pod biurowcami, które nie wymagają opłaty za postój na parkingu, to np. Intel.

- Szukamy prywatnych zarządców parkingów, budynków. To zawsze satysfakcja, jak znajdzie się fajne miejsce, a potem wszystkie inne food trucki są nim zainteresowane - komentuje Karol Kietliński z Belmondo Food Truck. - Właściciele food trucków zrzeszają się czasem w niewielkie grupy i zamieniają się miejscami na zasadzie rotacji.

Jeszcze do niedawna food trucki można było spotkać głównie w Gdańsku. W Sopocie pojawiały się tylko podczas imprez miejskich i pod niektórymi klubami. Właściciele barowozów postanowili więc wykorzystać niszę, jaką jest życie nocne Gdyni, i zorganizowali cykliczne spotkania "Gdynia wieczorową porą". Barowozy spotykają się w piątki i soboty w godz 18 - 02 na parkingu za CH Batory.

- Rozstawiamy się na prywatnym parkingu - mówi Darek Kornata z Kultowych Zapiekanek. - Chcieliśmy rozruszać trochę miasto, szczególnie wieczorem. W ciągu dnia jest otwartych sporo restauracji, a wieczorami nie ma gdzie zjeść. Kiedyś był punkt z zapiekankami przy ul. Świętojańskiej, ale odkąd go zamknęli, to ludzie mogą zjeść tylko kebab. Chcieliśmy dać ludziom urozmaiconą ofertę, żeby mogli zjeść to, na co mają ochotę. Wbrew pozorom w Gdyni całkiem dużo się dzieje, działa klub Atlantic, Pokład i Ucho. Po pierwszym spotkaniu nocnym był duży odzew i zainteresowanie ludzi. Co tydzień będą stać 3-4 samochody, a w sezonie planujemy nawet 10.

Food TruckiFacebook/Foodie. Food trucki przy ul. Lawendowej

Lokalizacje udostępnione przez miasto

Właściciele food trucków mają do dyspozycji również lokalizacje miejskie - te nie cieszą się jednak zbyt dużym zainteresowaniem. W tym roku Urząd Miasta udostępnił 22 miejsca, gdzie, za odpowiednią opłatą (3 zł kosztuje metr kw. za okres do 30 dni wynajmu oraz 2 zł przy dłuższej umowie) mogą stacjonować food trucki. To m.in. Targ Węglowy, ul. Towarowa, Żaglowa, przy Hali Olivi czy też Brzeźnieńska.

W zeszłym sezonie z oferty miasta skorzystało osiem food trucków. System polegał na rotacji: jeden food truck nie mógł stać w tym samym miejscu dwa dni z rzędu. Początkowo zdarzały się sytuacje, że z postoju korzystano według zasady "kto pierwszy ten lepszy". Dopiero później właściciele food trucków postanowili stworzyć plan, według którego zmieniali lokalizacje.

- Tylko niektóre z miejsc były dla nas atrakcyjne, dlatego nie jesteśmy pewni, czy skorzystamy z oferty urzędu w tym roku - mówi Michał Mikulski z Naleśników z Bryki. - Opłatę trzeba wnosić za cały miesiąc, a z lokalizacji miejskich korzystalibyśmy średnio 3 razy w tygodniu. W weekendy są wydarzenia i festiwale, więc raczej nie rozstawialibyśmy się na terenach nadmorskich.

- Jest zbyt drogo, a lokalizacje są mało ciekawe - komentuje Paweł Miłosz z Wielkiej Buły. - Znacznie bardziej opłaca się rozstawić się pod biurowcem albo dogadać się z innymi samochodami i zamieniać się miejscami wewnątrz określonej grupy.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni, ale każdy właściciel food trucka musi znaleźć lokalizację odpowiednią dla siebie - mówi Damian Hirsz z Belgijek. - Trzeba przyzwyczaić ludzi do cyklicznej obecności w pewnych miejscach i trzymać się ich.

- Korzystaliśmy w zeszłym sezonie, ale ciekawe punkty ograniczały się do ul. Towarowej, placu przy Hali Olivi czy też ulicy Lawendowej nocą - komentuje Maciej z La Budy.

Food TruckiFot. Emilia Stawikowska/Namonciaku

Gdynia podążyła za modą

Food truckom nie pomaga Sopot, który wprawdzie zorganizował przetarg na mobilną gastronomię, lecz wyraźnie zaznaczył, że mogą startować w nim jedynie kawiarnie rowerowe.

Gdynia natomiast postanowiła postawić kolejny krok. W zeszłym roku udostępniła kilka lokalizacji mobilnym kawiarniom, w tym sezonie zaś wyszła też naprzeciw oczekiwaniom właścicieli food trucków, ogłaszając konkurs.

- Ulegamy modzie na food trucki - mówi Tomasz Banel, naczelnik Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji UM w Gdyni. - Chcielibyśmy wybrać te samochody, które najbardziej nam odpowiadają pod względem wizualnym. Wybraliśmy atrakcyjne lokalizacje, ale założyliśmy też, że food trucki nie mogą pojawiać się w okolicy stacjonarnych restauracji, które muszą utrzymywać się przez cały rok, płacić czynsz, również poza sezonem. Wygląd food trucków oceni komisja złożona z gdyńskich urzędników, towarzyszy jej też plastyk miejski.

Ile będzie kosztować wynajęcie terenu pod food trucka? 3 tys. zł za okres od 1 maja do 31 grudnia. W przypadku mobilnych kawiarni kwota ma wynosić 1,5 tys. zł za ten sam okres. Mobilna gastronomia będzie mogła rozstawić się w Parku Kolibki, przy Promenadzie Królowej Marysieńki, przy ul. Śląskiej, na Polance Redłowskiej, przy al. Marszałka J. Piłsudskiego, ul. Orłowskiej i na Skwerze Kościuszki. Każda lokalizacja zapewnia miejsce dla maksymalnie dwóch samochodów. Zgłoszenia można było wysyłać do 24 kwietnia. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w terminie do 1 maja.

ZOBACZ:

Dlaczego menu dla dzieci to frytki i nuggetsy? Rodzice narzekają. Restauratorzy: Sami ulegacie presji dzieci

Claudia Filippi-Chodorowska o kuchni włoskiej w Polsce. "Carbonara ze śmietaną? Kategoryczny błąd!"

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

PYTANIE Czy podoba Ci się idea food trucków?

 Tak
 Nie
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto