Najbardziej modny napój, to teraz pije się w klubach

mm
03.07.2013
Cosmpolitan, który bądź co bądź powstał po to, aby można było pokazać się w klubie z koktajlową szklanką w ręku, jest już pase. Zaprosić dziewczynę na piwo to wcale nie lepsze rozwiązanie. Teraz pije się lemoniady i zdrową colę

Fritz-kola to pomysł dwóch kolegów z Hamburga na zdrowy napój. Produkcja ruszyła w 2003 roku, a jako, że Mirco i Lorenz nie mieli pieniędzy na stworzenie profesjonalnego logo, na butelkach umieścili swoje twarze. Fritz-kola w Trójmieście pojawiła się na początku tego roku. Obecnie można jej spróbować w około 60 lokalach.

Zdrowa cola

Wyprodukowana przez Mirco i Lorenza cola składa się z orzechów kola, karmelu i naturalnej kofeiny. - Fritz-kola to smart drink, czyli napój na wyższym poziomie, bez chemii, konserwantów, wykonany z najwyższej jakości produktów, które pochodzą z małych, prywatnych upraw - wyjaśnia Paweł Kuczuro, dystrybutor smart drinków w Trójmieście. Fritz-kola to alternatywa dla znanej wszystkim wersji stworzonej przez Johna Pembertona. Jest niskokaloryczna, bazuje wyłącznie na naturalnych barwnikach i aromatach i jest wegańska, czyli nie zawiera żadnych składników pochodzenia zwierzęcego. Kolejną cechą, tego stworzonego na nowo napoju jest to, że zawiera bardzo dużą dawkę kofeiny. - To prawda, zawiera 25mg kofeiny na 100 ml. To najbardziej kofeinowa cola na świecie - potwierdza Paweł Kuczuro. Fritz-koli można spróbować w kilku wariantach smakowych. Jest wersja bez cukru, fritz-kola słodzona stewią, czyli naturalnym słodzikiem roślinnym czy wersja z karmelowo-waniliowym aromatem.

Pomimo, że napoje są produkowane bez użycia sztucznych dodatków, mają długi termin przydatności do spożycia. - Pasteryzacja to nie dodatek chemiczny, a sposób obróbki. Oferowane przez nas napoje są pasteryzowane, czyli trzeba je wypić w ciągu 12 miesięcy od daty produkcji - mówi dystrybutor.

Lemoniadowy mischmasch

Oprócz coli, Mirco i Lorenz produkują również zdrowe lemoniady, stworzone na bazie naturalnych soków. Szorla, czyli jabłkowa lemoniada zawiera 65% wyciśniętego z jabłek soku. W ofercie hamburskich kolegów jest również lemoniada pomarańczowa, cytrynowa, wersja z trzech owoców: jabłko, wiśnia, czarny bez oraz melonowa, która jak zapewniają producenci jest "bezkonkurencyjnie pyszna". Dla niezdecydowanych producenci przewidzieli lemoniadowy super mix, czyli mischmasch. To połączenie fritz-koli z sokiem pomarańczowym i mandarynkowym.

Wszystkie napoje sprzedawane są w szklanych butelkach 0,33l, co zgodne jest z proekologiczną polityką firmy. Cena za butelkę to średnio 8 zł. Fritz-kolę można dostać m.in. w Stacji Deluxe, Bruderschaftcie, Sfinxie 700, Surf Burgerze, gdyńskim Śródmieściu, Chwili Moment czy Wurst Kiosku. Można ją kupić również w specjalistycznych sklepach np. gdańskiej Piwotece. Do kupienie również w internecie za około 6 zł.

Moda na lemoniadę

Picie zdrowej coli stało się modne. To nie wyjście na imprezę jest wydarzeniem, jest nim samo wyjście na lemoniadę. - Naszą siłą i wartością jest to, że jest to produkt niszowy, więc cieszymy się, że nie można go kupić w Tesco. Moda na fritz-kolę to taki powrót do przeszłości, że idziemy razem do kawiarni napić się lemoniady. Fritz-kola to przede wszystkim moda na zdrowie. Chcemy, żeby ludzie wiedzieli co piją i dlaczego piją, żeby żyli zdrowo. Chcemy pokazać ludziom, że mają wybór, a oni niech sami zdecydują - mówi Paweł Kuczuro.

ZOBACZ:

Pierwszy taki lokal na Pomorzu. Kiosk z niemieckimi kiełbaskami

SurfBurger w Trójmieście. Po burgery "na zdrowo" ustawiają się już kolejki

Dwóch chłopaków ze "Śródmieścia". Gdynia ma nowy lokal

Francuska piekarnia i grill bar z widokiem na Gdynię już otwarte