Ola Kwaśniewska: "Celebrytka? Ktoś mnie obraża"

mg
02.11.2011 11:21
.

. (KAPIF)

Ambitna dziennikarka nie lansuje się i zarabia grosze.

W najnowszym wydaniu dwutygodnika Gala Aleksandra Kwaśniewska opowiedziała o tym czy jest celebrytką i czy lubi się lansować.

- Za każdym razem, kiedy słyszę to określenie w swoim kontekście, mam wrażenie, że ktoś mnie próbuje obrazić. Powszechne mniemanie jest takie, że celebryci zajmują się „lansowaniem” na różnego typu imprezach, nawet jeśli jest to akcja charytatywna, konferencja prasowa poświęcona projektowi, w którym biorą udział, a nawet czyjś ślub lub pogrzeb. Moim głównym zajęciem jest praca m.in. w radiu, telewizji, nie „lans”. Czasem pójdę na pokaz zaprzyjaźnionego projektanta czy inaugurację w Polsce ulubionej marki. Nie widzę w tym nic złego.

Córka byłego prezydenta, a obecnie dziennikarka i współprowadząca razem z byłą Pierwszą Damą program „Matki i córki, czyli rodzinny Galimatias” na TVN Style, zdradziła również co myśli o ślubie i dzieciach.

- Nie myślę o sobie w kategoriach tykającego zegara. Nie lubię być niewolnicą. Ani posiadania dziecka, ani zamążpójścia, ani kariery czy pieniędzy. Nie cierpię konwenansów. Nie kieruję się zasadą „powinnam - nie powinnam”(...) Nie mam specjalnej potrzeby przypieczętowania przynależności do kogoś, ale jestem wrażliwa na jego wymiar mistyczny. Śluby zawsze mnie szalenie wzruszają i niezależnie od mojej wiary, która ma lepsze i gorsze momenty, traktuję je jak zaklęcie o określonej mocy. Jest coś pięknego w tej prośbie o wstawiennictwo i aż żal, że to nie załatwia sprawy.

Brzmi to ciekawie, zwłaszcza w kontekście niedawnych zaręczyn z muzykiem Kubą Badachem.

Młoda dziennikarka skupiona jest głównie na pracy. Oprócz programu prowadzonego z mamą współprowadzi również program Mała Czarna w TV4 oraz ma swoją autorską audycję Niedziela słodko-Kwaśniewska w radiu Planeta FM.

- Wystarczy, żeby praca sprawiała mi przyjemność i dawała pieniądze, które starczą na utrzymanie i podróże. Mnóstwo rzeczy robię za pięć groszy tylko dlatego, że jakiś projekt wydaje mi się interesujący. Generalnie im większą coś mi sprawia przyjemność, tym mniej jestem skłonna wziąć za to pieniędzy (śmiech).

Skoro tak, to Ola Kwaśniewska musi być bardzo zapracowaną osobą. Przypomnijmy, że kupiła w Gdańsku luksusowy apartament.

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku