Tak Platforma Obywatelska odpoczywa w Sopocie [ZDJĘCIA]

pp
17.06.2011 05:59

Namonciaku Exclusive

Premier Donald Tusk był chyba dumny ze swego rodzinnego miasta, gdy po sobotniej konwencji PO zaprosił kolegów z rządu i Sejmu na wino w plażowym lokalu w Sopocie. Wśród gości najważniejsi ludzie w Polsce - marszałek Senatu, marszałek Sejmu, kilkunastu ministrów, a nawet nowe gwiazdy PO - Bartosz Arłukowicz i Joanna Kluzik-Rostkowska.

Tawerna Black Pearl to sympatyczny lokal tuż przy plaży w Sopocie. Z tarasu rozpościera się wspaniały widok na Zatokę Gdańską. Jedzenie, głownie ryby, jest świeże i smaczne. Morska bryza dodatkowo zaostrza apetyt. Idealne miejsce by po wyczerpującej konwencji spotkać się w gronie przyjaciół.

Tusk przyszedł w śnieżnobiałej koszuli. Jako jedyny nie dał się na nic skusić, nie tknął nawet lampki wina. Jako pierwszy wypatrzył fotoreporterów i przyjaźnie do nich zamachał.

Obserwatorów życia politycznego zaskoczyć mogą serdeczne stosunki między marszałkiem Sejmu Grzegorzem Schetyną i Sławomirem Nowakiem, zaufanym człowiekiem Tuska. Wychodzi na to, że „wojna” w PO już się skończyła, albo jej nigdy nie było.

Na zadowolonego wyglądał Radek Sikorski, minister spraw zagranicznych, który zapewne w myślach już widział jak w czasie polskiej prezydencji w UE będzie w Sopocie „urabiał” zagranicznych dyplomatów.

Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy też chyba doceniła morskie klimaty Sopotu, praktycznie przez cały czas nie ruszała się z tarasu.

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz wyszedł jako jeden z pierwszych. Nic dziwnego, morskie klimaty zna doskonale. W młodości, gdy walczył z PRL mieszkał właśnie w Sopocie.

Impreza wyglądała na udaną. Większość z ok. 50 gości bawiło się chyba nieźle.

Trochę zasępieni byli tylko Jan Krzysztof Bielecki, b. premier, a jeszcze niedawno bankier oraz Jacek Rostowski minister finansów. Poddenerwowany był też minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (26)
Zaloguj się
  • prezeswalter

    Oceniono 6 razy 4

    oni ciężko pracują

  • gsb

    Oceniono 4 razy 2

    Elitka pałacowa. Za PRL-u było im dobrze i tak wciąż dryfują na naszych karkach...

  • donek.urlopowicz

    Oceniono 6 razy 2

    odpoczywanie to istota bytu tych nieudaczników

  • si-si2

    Oceniono 1 raz 1

    bonzowie nasi kochani -
    strasznie zapracowani ;
    wciąż muszą bawić się , świętować
    grosza dla siebie nie żałować.

    Blichtr , szpan , czasem tanie dziwki,
    dla odprężenia , dla rozrywki.
    Wszak czeka w Sejmie ustaw szuflada;
    " dziad do obrazu niech sobie gada "....

    Do pracy, dziadki , nie ma co się śpieszyć ,
    póki ma się władzę , trzeba się nacieszyć.
    Bo motłoch gotów jesienią przepędzić,
    więc póki co , trzeba POgawędzić.

    Napsioczyć na Jara , nasobaczyć,
    Jak słupki rosną , wypada zobaczyć
    Omówić strategię wyborczą trzeba
    kiedy się pragnie LEKKIEGO chleba.

  • 2mimoza

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiście , jako urzędnik administracji rządowej wiem , ze cała gala finansowana była z "funduszu reprezentacyjnego " premiera - czytaj z pieniędzy podatników.

  • wiktorwektor5

    Oceniono 1 raz 1

    tak spotkania PO sopockiej odbywały ( czy jeszcze się odbywają?)się w Harnasiu,a czarna perła też jest, z tego co wiem byłego kandydata na radnego i członka PO sopockiej.Także wszystko już jest jasne....

  • Gość: mk

    Oceniono 3 razy 1

    Ostatnio widzialem Bieleckiego na Oxford Street, szopowal ostro i podniecal sie czyms co tam kupil ;-)

    "Wladza sama sie wyzywi"

  • lodzermensz1

    Oceniono 3 razy 1

    To oni jedzą i piją??? Tak normalnie???
    A ja myślałem, że żywią się krwią nowo narodzonych Polskich dzieci.

  • swan_ganz

    Oceniono 1 raz 1

    jak bym czytał Żołnierza Wolności... Macie dostęp do archiwalnych numerów tej gazetki i robicie copy-pasta czy też sami tworzycie takie teksty ? :-)
    Nie przesadzajcie z tą propagandą tym bardziej, ze tak naprawe macie na tej Czerskiej jedną twarz; tą zbiorową...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX