Nie będzie koncertu na 50-lecie festiwalu w Sopocie

pp
14.04.2011 17:25
Kolejna odsłona konfliktu między Fułkiem, a Karnowskim. Tym razem ofiarą padł koncert. 

 

- Postanowiliśmy, że ten koncert odbędzie się za rok, gdy skończy się remont Opery Leśnej - powiedział nam Jacek Karnowski, prezydent miasta.

Jeszcze niedawno władze miasta zapowiadały, że mimo remontu opery uczczą półwiecze festiwalu wielkim plenerowym koncertem, np. na Placu Przyjaciół. Co się zmieniło?

- W sprawie dostatecznego budżetu na promocję nie udało nam się dogadać się z Wojciechem Fułkiem i jego radnymi - tłumaczy prezydent. - Najedliśmy się już dość wstydu, przy okazji dyskusji o dotacji dla klubu Sfinks. PiS obraził wtedy Leszka Możdżera. To już wystarczy. Nie chcę kolejnej awantury o pieniądze.

Na dwóch poprzednich sesjach radni PO kłócili się z posiadającymi większość radnymi Kocham Sopot i PiS. Chodziło m. in. o dofinansowanie klubu Sfinks prowadzonego przez Leszka Możdżera. Pod adresem Możdżera padły ostre słowa, m. in o tym, że nie jest godny zaufania.

Projekt na pierwszej z tych sesji został odrzucony, a na drugiej przyjęty. Ale muzyk w miedzyczasie się obraził, oświadczył, że nie jest złodziejem i zrezygnował z 200 tysięcznej dotacji.

Co na to Wojciech Fułek? - Temat koncertu nie był wcale omawiany.  50-lecie festiwalu to dobra okazja na promocję miasta, szkoda, że nie będzie wykorzystana. I szkoda, że o tej decyzji dowiaduję się od dziennikarzy - komentuje.