W centrum Gdańska otwarto Labeerynt. Można się tu napić rzadko spotykanych piw

Zuzanna Płończak
22.05.2015 17:45
Pub Labeerynt

Pub Labeerynt (Fot. Łukasz Głowala/AG)

Przy ulicy Szerokiej otwarto niedawno pub. Można się tu napić piwa z regionalnych oraz rzemieślniczych browarów.

Labeerynt otworzyła trójka młodych ludzi. Jeden z nich nadal pracuje jako informatyk i wspiera Agnieszkę i Ryszarda, którzy w całości poświęcili się nowemu biznesowi. - Zawsze marzyliśmy o własnym biznesie. Właściwie nic poza pubem nie wchodziło w grę. Rysiek od dawna interesuje się małymi rzemieślniczymi browarami i sam warzy piwo - tłumaczy Agnieszka Nowak, współwłaścicielka.

Lokal miał wypełnić niszę. - W Trójmieście nie ma zbyt wielu miejsc, w których można się napić piwa z browarów rzemieślniczych. Stąd pomysł, aby otworzyć własny pub dający taką możliwość. Serwujemy głównie piwo z małych rzemieślniczych browarów, wkrótce także zagranicznych. Jak się zaczyna pić dobre piwo, to już nie chce się wracać do tego koncernowego. Takie piwo smakuje zupełnie inaczej niż zwykły lager dostępny w każdym sklepie - mówi Nowak.

Pub powstał w piwnicy przy ul. Szerokiej w centrum Gdańska. Wnętrze utrzymane jest w surowym stylu z elementami industrialnymi. - Uznaliśmy, że podziemia idealnie wpisują się w klimat pubu. Wystrój miał być klasyczny i spokojny, bez szaleństw - mówi współwłaściciel.

Pub LabeeryntFot. Łukasz Głowala/AG

Nazwa Labeerynt to połączenie polskiego słowa 'labirynt' i angielskiego 'beer'. Nawiązuje ona nie tylko do trunku stanowiącego podstawę tutejszego menu, ale także do układu pomieszczeń przypominającego kształtem podkowę okalającą bar.

W Labeeryncie można wybierać spośród ponad 40 rodzajów piwa. Najwięcej jest tych typu Ale. - Jest to piwo górnej fermentacji, u nas najczęściej w wersji bardziej nachmielonej, więc w smaku wyczuwalna jest goryczka i aromat chmielu - mówi Kozan.

Można tu wypić piwo z takich browarów, jak Gościszewo, Kraftwerk, Mały Kurek, Trzech Kumpli, Doctor Brew, Ale Browar, Szał Piw czy Artezan. Ceny wahają się między 6 zł za małe piwko z jednego z ośmiu nalewaków, a 14 zł za niektóre butelki. Do najbardziej nietypowych propozycji należy na przykład coffee stout, którego smak przypomina kawę oraz piwo wędzone (9 zł). - Ma bardzo specyficzny smak ponieważ słód do jego produkcji suszony był nad dymem dębowym - tłumaczy Ryszard Kozan, współwłaściciel. Jest także wino, cydr i mocniejsze alkohole.

Dostępny jest także Imperial Stout z browaru Mikkeller (25 zł), który był leżakowany w beczce po bourbonie, American India Pale Ale przefermentowane w całości na dzikich drożdżach, wędzonego portera oraz wędzone IPA z dodatkiem papryczek chilli.

Labeerynt, ul. Szeroka 97, Gdańsk.

 

ZOBACZ:

Najlepsza pizza w Trójmieście. Siedem restauracji, które polecam fanom włoskiej kuchni

Czterem pomorskim restauracjom przyznano prestiżowe rekomendacje Slow Food Polska

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Top Trójmiasto