Młody europoseł Jarosław Wałęsa przeszedł kolejną udaną operację. Lekarze usunęli mu skostnienia w ręce i biodrze.
Jeszcze przed operacją Jarosław Wałęsa pisał na Facebooku:
- Jest coraz lepiej. Coraz sprawniej mi sie chodzi, choć ciagle z niemalym trudem. Niestety, pomimo zaciętej rehabilitacji, nie udało sie mi uruchomić prawego łokcia. Pozostaje mieć nadzieje ze kolejna operacja mi w tym pomoże - napisał poseł na Facebooku.
Operacja pomogła. Co prawda ręka syna byłego prezydenta nigdy nie będzie już całkowicie zdrowa, jednak lekarze starali się jej przywrócić jak największą sprawność.
- Sukces! I znowu się udało, co prawda lekarze mówią ze już nigdy tej ręki tak do końca nie dam rady wyprostować, ale ważniejsze żeby się zginała do głowy, do twarzy... Dziękuję wszystkim za dobre słowa! Dajcie mi siłę, to jest coś wspaniałego! - poinformował Jarosław Wałęsa.
Poseł przebywa w Gdańsku, gdzie przechodzi rehabilitację.
Przypomnijmy, że 2 września 2011 prowadzony przez Jarosława Wałęsę motor zderzył się z terenową Toyotą. Syn byłego prezydenta doznał niezwykle ciężkiego urazu, głównie w obrębie układu kostnego - złamane miał m.in.: obie kości udowe, miednicę, oba przedramiona, żebra, miał też uszkodzony kręgosłup.
Policja ustaliła, że Jarosław Wałęsa w momencie wypadku jechał z prędkością 115 km/h, w miejscu gdzie ograniczenie wynosiło 90 km/h. Obecnie nie ma decyzji dotyczącej przekroczenia dozwolonej prędkości przez Jarosława Wałęsę. Kierowcy Toyoty postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku.
ZOBACZ: "Oszukałem śmierć" oraz Klinika gwiazd. Wałęsa leczy się w luksusie
Zostań fanem Namonciaku na Facebooku