Zdaniem posła PiS tytuł filmu narusza konstytucję i ustawę o języku polskim. W interpelacji skierowanej do ministra kultury poseł napisał:
"(...) dowiadujemy się, że premiera filmu odbędzie się w czerwcu przed piłkarskimi finałami Euro 2012. Nie wychodząc ze zdumienia i kompletnego niedowierzania, po sprawdzeniu informacji w dostępnych mediach, okazuje się, że coś, co wydaje się wprost niemożliwe i niewykonalne, może stać się już wkrótce wielce ponurym faktem.”
W piśmie do ministra, powołując się na kilka artykułów konstytucji i ustaw poseł bezbłędnie dowodzi, że kręcenie tego filmu jest niezgodne z prawem. Poseł pyta też ministra „czy producent ma oficjalną zgodę?" na nakręcenie filmu.
Z naszych informacji wynika, że Tymon raczej na pewno nie pytał ministra o zgodę. Znamy go i wiemy, że to bezczelny typ i rzadko pyta ministra o zdanie w jakiejkolwiek sprawie.
"Dymać Orła Białego". Tymon obraził godło?
"Polskie gówno" to musical. Akcja toczy się wokół zespołu z Pruszcza Gdańskiego. Polski szołbiz jest dla nich jednak zbyt skomplikowany i ich kariera się sypie. Od artystycznego niebytu ma ich uratować udział w telewizyjnym konkursie. Tymon, który napisał scenariusz szydzi w nim z większości znanych mu ludzi, z Kubą Wojewódzkim na czele.
Tymański: "Wojewódzki, przegiąłeś pałę!"
W filmie wystąpi mnóstwo znanych i nieznanych muzyków. Od D4D po Marylę Rodowicz i Michała Wiśniewskiego. Pojawią się też aktorzy - Sonia Bohosiewicz i Marian Dziędziel. Zagra też oczywiście sam Tymon, Robert Brylewski i Paweł Konnak.
Co muzyk sądzi o promocji filmu jaką urządził mu poseł PiS?
- To nie nasza wina, że musical nazywa się "Polskie gówno". Nie nurzamy wszystkiego w szambie, tylko wychodzimy od znanych nam doświadczeń - stwierdził złośliwie.
Ale tak naprawdę to Tymon jest strasznie zadowolony z promocji. Ostatnio w Gazecie Wyborczej Trójmiasto stwierdził, że przez lata kiedy powstawał film całkowicie zmieniła mu się koncepcja scenariusza.
- Trzy lata temu zaczynałem go pisać jako człowiek wściekły na cały to muzyczne bagno, dziś powiedziałbym raczej, że to film o tych, którzy nad sukces i pieniądze bardziej cenią sobie zupełnie inne wartości, np. przyjaźń. Tak, "Polskie gówno" to w gruncie rzeczy film o przyjaźni.
Może Tymon zdąży przed skończeniem filmu dopisać tam jakąś ciepłą, przyjazną postać z pisowskim rodowodem?
Tymon Tymański się ześwinił
Zostań fanem Namonciaku na Facebooku