Adamowicz nie chce pomnika Kaczyńskiego

am
19.01.2012 09:51
Paweł Adamowicz, Lech Kaczyński

Paweł Adamowicz, Lech Kaczyński (facebook.com)

Czy gdańszczanie złożą się na pomnik dla byłego prezydenta?

Pomorscy posłowie PiS, Anna Fotyga i Andrzej Jaworski, domagają się od władz Gdańska budowy pomnika Lecha Kaczyńskiego.

- Do dziś nie mamy godnego upamiętnienia świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego na terenie miasta Gdańska, miasta, z którym był związany, gdzie pracował, gdzie był wiceprzewodniczącym "Solidarności", gdzie pomagał stoczniowcom w czasie strajków i jeszcze wcześniej jako działacz Wolnych Związków Zawodowych- powiedziała w trakcie konferencji prasowej Anna Fotyga.

Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, wyraża zgodę na pomnik, ale jest przeciwny finansowaniu tego pomnika z budżetu miasta.

- Moje stanowisko jest proste. Taki pomnik może powstać w wyniku inicjatywy społecznej.  Niech gdańszczanie, czy Pomorzanie, jeżeli uważają ten pomnik za potrzebny złożą ofiarę - mówi Paweł Adamowicz.
- Jestem przeciwny budowie pomnika za pieniądze z budżetu miasta- dodaje.

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (15)
Zaloguj się
  • j4s4

    Oceniono 4 razy 2

    ... a ja jestem przeciwny stawianiu pomników zadymiarzom, nawet jeżeli "odzyskali" prezydenturę!

  • cookies9

    Oceniono 3 razy 1

    Brawo Adamowicz:-)))

  • majster_g

    Oceniono 3 razy 1

    A dlaczego Pani Fotyga domaga się? Dobrą odpowiedż dostała chociaż uważam, że można było też zignorować takie domaganie się...

  • Gość: h

    Oceniono 8 razy 0

    manipulacja
    kiedy sobie przypomnę te wściekłe ataki tvnu, manipulacje i kłamstwa, które z porządnego człowieka i wspaniałego, broniącego polskości i dobrego imienia Polaków Prezydenta zrobiły kapryśnego nieudacznika... kiedy sobie przypomnę, gdy zaraz po katastrofie ta sama stacja ciepło i czule wypowiadała się o nim... kiedy sobie przypomnę, jak od jakiegoś czasu wszystko wróciło do normy i ta sama stacja powtórnie niszczy dobre imię prezydenta, teraz również pamięć o nim... brak mi słów... bardzo to przykre... dlaczego Polacy pozwalają na takie podłości i w tych podłościach uczestniczą... strasznie to smutne, że ten sam fałszywy, zakłamany i podły manipulator wciąż działa i ma się dobrze, jak gdyby nigdy nic... Marta, trzymaj się! Twoi rodzice pozostaną na zawsze w mojej pamięci, wspaniali, ciepli ludzie. Powodzenia w życiu osobistym!

  • Gość: Gdańszczanin

    Oceniono 1 raz -1

    Krótko i na temat. Brawa dla Pana Adamowicza.
    Ręce precz od naszego Gdańska z takimi pomysłami!

  • Gość: ;l

    Oceniono 4 razy -2

    Hipoptetycznie 10 kwietnia 2010 pod Smoleńskiem rozbija się samolot z kanclerz Merkel i innymi politykami Niemiec. Co wtedy się dzieje ? a) śledztwo prowadzi prokuratura rosyjska, b) Niemcy zdają się na opinie MAK i specjalistów rosyjskich, c) natychmiast przylatuje brygada fachowców i zabezpiecza wrak wraz z rozpoznaniem ofiar a sam wrak jest jak najszybciej przetransportowany do Niemiec w celu badań. Jeżeli większość wybiera odpowiedż c) tzn.że PO oszukało Polaków...

  • Gość: ;lkjhgx

    Oceniono 6 razy -2

    To nie przypadek, a fakty mówią same za siebie: 1. -Tusk oddał CAŁE śledztwo Putinowi (to jest jak zdrada i moralnie nie miał prawa tego zrobić), 2. -Putin stanął na czele śledztwa (pytanko: jak została wyjaśniona katastrofa okrętu podwodnego KURSK ? ). 3. -rosjanie już od samego początku wykluczyli możliwość awarii samolotu (który od ostatniego remontu w ROSJI miał ich sporo). Przypominam, że od 10-04-2010r były jeszcze katastrofy innych TU-154 (Rosyjskiego i Pakistańskiego i też jak zwykle w orzeczeniach MAK winny jest pilot). Po serii katastrof samolotów TU-154 rosjanie zawiesili loty tych maszyn. Polskie VIPy też nie chcą latać ostatnim pozostałym w polsce TU-154. Tak było np z Airbusem A320, który 3-05-2006r leciał z Erewania w Armenii do Soczi w Rosji i spadł do Morza Czarnego. Ruski MAK stwierdził, że to piloci popełnili błędy. Amerykański Centralny Zarząd Lotnictwa Cywilnego stwierdził, że nie wzięto pod uwagę błędów kontroli lotów. 18-08-1997r AN-24 lecący do Trazbonu spadł w okolicy Czerkieska. Również ruski MAK orzekł błąd pilotów. Dopiero podczas badań szczątków eksperci wskazali na korozję. 4. -śledztwo prowadzi winny w sprawie i robi to bardzo nierzetelnie. 5. -rosjanie przez ponad pół roku nie pozwolili polski archeologom zacząć badań na terenie katastrofy. Dopiero jesienią przy zbliżającej się zimie. 6. -rosjanie nie pozwolili otwierać trumien ze zwłokami ofiar ani robić dodatkowych badań (dlaczego Polska strona nie mogła zrobić swoich badań tych zwłok ?). 7. -rosjanie prawie rok nie pozwalali polskim prokuratorom przesłuchać rosyjskich kontrolerów i wszystkich obecnych w tym baraku (wieży kontroli lotów). Przez długi okres czasu nie było wiadomo ile tam osób było i kto, a także jakie prowadzono tam rozmowy oraz jakie komendy wydawano polskim pilotom w TU-154. Przy nieczytelnych kopiach zapisów z czarnych skrzynek nagrania rozmów kontrolerów są niezwykle ważne. 8. -rosjanie zmieniali zeznania kontrolerów. 9. -rosjanie nie oddali nam oryginalnych czarnych skrzynek i (w tym także osobistych nośników ofiar oraz broni BORowców). 10. -rosjanie zniszczyli wrak samolotu - to jest dowód rzeczowy (są dowody i filmy jak m.in wybijali szyby i przecinali przewody). 11. -na lotnisku nie działały wszystkie urzadzenia tak, jak trzy dni wcześniej w czasie wizyty Putina i Tuska w Katyniu. 12. -rosjanie po katastrofie wymieniali żarówki na pasie startowym. 13. -Rosjanie tak "Uporządkowali" miejsce katastrofy, że zatarli ślady. Dla mnie dowodem (na nieczyste sumienia Rosjan i ich winę) jest sam fakt nie ujawnienia stronie Polskiej przez Rosjan nagrań kontrolerów (gdyby Rosjanie byli naprawdę czyści - nie robiliby z tym problemów).

  • Gość: okijh

    Oceniono 7 razy -3

    Widzę że wolontariusze moskiewskiego KGB nie próżnują na tym forum.
    Tak, wmówić sporej części społeczeństwa że domaganie się rzetelnego śledztwa jest czymś niby nienormalnym, to rzeczywiście majstersztyk.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX