Kolejna WPADKA Jacka Kurskiego: "Jestem oburzony na samego siebie za to co zrobiłem..."

pp
24.06.2012 14:23
Jacek Kurski znów źle zaparkował

Jacek Kurski znów źle zaparkował (Filip Klimaszewski/AG/ Screen z Tygodnika Polika)

Ten poseł niczego się nie boi. Ani Jarosława Kaczyńskiego, ani nawet drogówki. Ostatnio pojechał na gdańskie lotnisko,  tam złamał zakaz wjazdu, potem na cztery dni zostawił auto na trawniku. Tuż pod nosem policjantów z lotniska.

Sprawę opisała Anna Dąbrowska z tygodnika Polityka, którą zaalarmował oburzony czytelnik. To co widział opisał tak:

- 19 czerwca [we wtorek - red.] za złamanie zakazu wjazdu przy lotnisku na ulicy Słowackiego, przez policję został zatrzymany samochód. Okazało się, że to europoseł Kurski. Gdy policjanci poznali, kim była osoba prowadząca samochód BMW X 5 grzecznie przeprosili i odjechali, a Pan Kurski nie zrażając się niczym z impetem wgramolił się koło parkingu na trawnik. Założył okulary, czapę i poleciał gdzieś nie zważając na nic...

Polityka skontaktowała się z posłem, który przyznał się do wszystkiego:

- Rzeczywiście spieszyłem się na samolot na posiedzenie Europarlamentu, a ponieważ nie mogłem znaleźć innego miejsca, to zaparkowałem na trawie. Ale zapewniam, że wjechałem na ślady wytarte już przez inny samochód. Jestem oburzony na samego siebie za to co zrobiłem - tłumaczył się poseł dziennikarce tygodnika Polityka.

Dziennikarka zadała sobie trud i zadzwoniła jeszcze na policję. Tam okazało się, ze choć samochód europosła Solidarnej Polski stoi tuż przy posterunku, nikt jeszcze się nim nie zajął. W czwartek (dwa dni po zaparkowaniu) powiedzieli dziennikarce tak:

- Funkcjonariusze ustalają kto i kiedy zaparkował samochód na pasie zieleni, na terenie należącym do lotniska.

Brawo policja!

Czemu Jacek Kurski, który zarabia w Brukseli krocie nie zostawił samochodu na płatnym parkingu pozostanie już jego słodką tajemnica.

Nam wydaje się, że tłumaczenie "wjechałem na ślady wytarte już przez inny samochód" powinno przekonać wszystkich. Tak jak  "goleń" Aleksandra Kwaśniewskiego i "paliłem, ale się nie zaciągałem" Billa Clintona.

Oburzonemu czytelnikowi Polityki przypominamy, ze Jacek Kurski poświęca się dla kraju, do którego często wraca mimo słodkiego życia w Brukseli. Niedawno w Radiu Zet mówił tak:

- Moglibyśmy ze Zbigniewem Ziobro i Tadeuszem Cymańskim siedzieć w Brukseli, cieszyć się, w restauracjach jeść mule i mieć wszystko w nosie.

A tymczasem nasz europoseł bierze aktywny udział w tworzeniu partii Solidarna Polska. Nici więc z muli, biedny nie dojada w podrzędnych polskich restauracyjkach.

Eurodeputowani oprócz dobrej pensji mają liczne profity: wcześniejszą emeryturę, diety, finansowane kursy językowe.

Cieszymy się, że możliwość korzystania z tak wielu dóbr nie odwróciło uwagi Jacka Kurskiego od działalności politycznej dla dobra Polski.

ZOBACZ:

Rodzina Kurskiego emigruje! "Przez PO"

 

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (18)
Zaloguj się
  • elasp

    Oceniono 1 raz 1

    "Zapewniam, że wjechałem na ślady wytarte już przez inny samochód".

    To tak, jakby powiedzieć: "Palę, ale się nie zaciągam!".

  • Gość: Krzysztof

    Oceniono 4 razy 2

    Ach, gdyby największymi deliktami polityków było parkowanie na trawniku....

  • marchocky

    Oceniono 3 razy 3

    kto głosuje na tego palanta???

  • mimoleta

    Oceniono 3 razy 3

    przeciez kurski to wioskowy głupek,co tu się dziwić .
    i biedny chyba ,bo na parking biedaczka nie stać.
    A jego brat jarosław taki porządny czlowiek ,tylko z jacka taka czarna owca
    ,przekręt i wrzód na doopie.

  • Gość: Resident

    Oceniono 5 razy 3

    I wy jeszcze głosujecie na takich palantów... ech.

  • Gość: Sztywny

    Oceniono 4 razy 4

    Ciekawe, czy odprowadza podatki od tych wszystkich refinansowanych kursów językowych...??? Nam to doliczają wszystkie profity do przychodu... Coś czuję, że ci wszyscy niby posłowie to rozjadą Naród sami, nawet bez większej pomocy z zewnątrz. Inna sprawa... słyszał ktoś kiedyś o projekcie drugiej Tutki na Wiejskiej???

  • felucjan

    Oceniono 9 razy 7

    Chamstwo i bezczelność w imię chrześcijańskich wartości są w pełni uzasadnione.

  • piastvictory

    Oceniono 8 razy 8

    Proponuję zmianę prawa wyborczego biernego. Każdy oburzony na samego siebie bezpowrotnie traci prawo wyborcze bierne, chyba że obieca i udowodni że ostatni raz rżnął głupa.

  • zapytalski

    Oceniono 9 razy 9

    Arogancki cham.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX