Główna Osobowa to nowe miejsce w centrum Gdyni łączące restaurację z koktajl barem

Zuzanna Płończak
09.07.2015 11:19
Główna Osobowa

Główna Osobowa (Fot. Rafał Malko/AG)

Lokal otworzyła grupa znajomych, która wychowywała się w centrum Gdyni. - Chcieliśmy stworzyć miejsce, gdzie można zjeść i wypić coś oryginalnego nie płacąc przy tym fortuny. Mieliśmy poczucie, że takich miejsc brakuje w okolicy - mówi Jakub Madej, współwłaściciel

Nazwa „Główna Osobowa” nawiązuje do tego, jak kiedyś nazywała się największa stacja kolejowa w Gdyni. - Wielu młodych ludzi już o tym nie pamięta. Rozważaliśmy też inne nazwy, ale ta najlepiej podkreśla charakter tego miejsca, które stworzone zostało przede wszystkim z myślą o mieszkańcach Trójmiasta - tłumaczy Monika Domańska, specjalistka ds. komunikacji.

Czuj się jak u siebie

Półtorej roku wcześniej przy Abrahama 39 istniał sklep zoologiczny i pijalnia soków „Witamina”, którą przeniesiono na ul. 10 lutego. - Nad tym jak ma wyglądać „Główna Osobowa” pracowaliśmy bardzo długo, ale od początku w tym samym składzie, dzięki czemu zdążyliśmy się zgrać - mówi Domańska.

Właściciele oglądali także inne lokale na wynajem w tej okolicy, ale żaden nie spełniał wszystkich warunków. - Poszukiwaliśmy miejsca o dużym zagęszczeniu lokali gastronomicznych na metr kwadratowy, ale unikaliśmy Świętojańskiej, więc wybór nie był duży - mówi współwłaściciel.

Czym jest Główna Osobowa? Właściciele nie chcą jednoznacznie definiować tego miejsca. - Mówiąc krótko: kuchnia i bar. Nie jesteśmy klasyczną restauracją, a raczej przedłużeniem salonu. Chcemy żeby było to miejsce bezpretensjonalne, do którego nie przychodzi się dla lansu, tylko dla tego, co serwujemy - mówi Domańska.

Wyjdź poza strefę komfortu

W menu znajdziemy autorskie kompozycje Olgi Borkowskiej, szefowej kuchni, która pracowała m. in. w gdyńskiej Sztuczce u boku Rafała Wałęsy. - Zanim skomponowałam kartę rozpisałam wszystkie sezonowe składniki, jakie będą dostępne przez najbliższe dwa miesiące, bo właśnie co około osiem tygodni będzie zmieniało się menu. Na tej podstawie stworzyłam dania - tłumaczy Borkowska.

Szefowa kuchni chce poszerzać kulinarne horyzonty gości Głównej Osobowej serwując klasyczne dania w niecodziennej odsłonie, jak na przykład żeberka z brzoskwiniami, rabarbarem, młodymi ziemniakami i sosem z gorczycą (25 zł) czy chłodnik z arbuzem, ogórkiem i fetą (9 zł).

Warto także wspomnieć o tutejszych śniadaniach. O poranku można tu zjeść nie tylko jajecznicę, ale także jajko przygotowywane metodą sous-vide ze świeżym szpinakiem, bobem, fasolką szparagową, aioli, wędzoną papryką, młodymi ziemniakami i pomidorem (14 zł) lub kremową polentę z pieczonym pomidorem, kalarepą, kalafiorem, groszkiem i rzodkiewką (12 zł).

Potrawy podzielone są na wegetariańskie, wegańskie, nie zawierające laktozy lub bezglutenowe, a niektóre mieszczą się we wszystkich kategoriach, jak na przykład karmelizowany kalafior podawany z pieczonym pomidorem, fasolką szparagową, kokosem i piklami (18 zł).

Główna OsobowaFot. Rafał Malko/AG

Poczęstuj koleżankę

Na równi z kuchnią stawiany jest bar. - Za dnia moje drinki są uzupełnieniem tego, co serwuje kuchnia, a wieczorem role się odwracają - mówi Dawid Gierjatowicz, który pracował w takich lokalach jak Pies czy Suka oraz el Koktel, a w Głównej Osobowej komponuje między innymi koktajle dedykowane konkretnym daniom oraz dopasowuje alkohole do potraw. - Na przykład do wspomnianych żeberek serwujemy wędzonego lagera - dodaje Faroth, bo właśnie tak nazywają barmana znajomi.

W podstawowej karcie drinków znajdziemy osiem kompozycji, takich jak owocowy Szeły Kobłeł na bazie sherry i cytrusów (15 zł), ożywczy Missionary's Downfall z rumem, ananasem i miętą (19 zł) czy kwaskowaty Orkan z ciemnym rumem i marchwią (20 zł). Można także zamówić inne koktajle, które barmani wycenią na 19 lub 24 zł ponieważ tylko te dwie ceny obowiązują poza kartą.

Idea wspólnego spędzania czasu i dzielenia się widoczna jest także w menu drinków. Szoty serwowane są po pięć sztuk. - Specjalnie wybraliśmy nieparzystą liczbę żeby skłonić ludzi do interakcji - mówi Faroth. - Jeśli idziemy we dwójkę to każdy wypija po dwa i pojawia się pytanie co zrobić z ostatnim. Namawiamy gości, żeby sprezentowali go komuś, kto siedzi obok - dodaje.

Główna Osobowa, ul. Abrahama 39, Gdynia. Od poniedziałku do czwartku lokal czynny jest między 8 a 24, w piątki i soboty od 8 do 2, a w niedziele otwierany jest o 9 a zamykany o 22.

 

ZOBACZ:

Kawa z Biedronki czy ze Starbucksa? Zapytaliśmy o zdanie przechodniów

Primo Piatto to nowość wśród trójmiejskich food trucków serwująca dania kuchni włoskiej

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (11)
Zaloguj się
  • malgosiazb

    Oceniono 49 razy 49

    "półtorej roku: dalej nie czytam, pani ZP jak zwykle w doskonałej formie . Gratuluję, GW!

  • robertkkk

    Oceniono 23 razy 5

    Hahaha! Po pierwsze - to nie kucharz! Po drugie DRAMAT! Co Wy ludzie macie w głowach... Dlaczego niby kucharz nie może mieć brody?! :)

  • bajdon2

    Oceniono 29 razy 1

    Kucharz z taką brodą skutecznie odstrasza. Można sobie taką nosić i gotować dla rodziny ale nie dla klientów. Totalnie nieprofesjonalne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto