Designerskie wnętrze i autorskie menu - taka jest restauracja INK przy ul. Stągiewnej

Emilia Stawikowska
10.06.2015 09:25
INK

INK (RAFAŁ MALKO)

"INK" oznacza po angielsku "atrament". To nazwa restauracji, w której goście mogą zrobić sobie tatuaż wodny, nawiązujący do portowego charakteru Gdańska. Menu to głównie dania rybne i owoce morza, sprzedawane m.in. na talerzyki.

Tatuaże u kandydatów lub kandydatek na stanowisko kelnera są mile widziane. W restauracji INK goście mogą sami zrobić sobie też wodny tatuaż albo "udokumentować" wizytę w lokalu pieczątką na ramieniu. - INK to po angielsku "atrament", "tusz" - mówi Arkadiusz Ślusarenko, szef kuchni. - W ten sposób chcemy nawiązać do nadmorskiego położenia naszej restauracji. Atrament kojarzy się z kałamarnicami i z tatuażami, jakie zwykli nosić piraci.

Tatuaże i pieczątki nie tylko dla dzieci

Restauracja INK znajduje się na parterze nowopowstałego hotelu Puro przy ul. Stągiewnej. Ma być miejscem nie tylko dla gości hotelu, ale też dla mieszkańców Trójmiasta. - Poprzez identyfikację graficzną chcieliśmy zarówno nawiązać do portowej tradycji Gdańska, jak i zaproponować coś niestandardowego, traktując morze jako ogólne źródło naszych inspiracji - tłumaczy Izabela Winczewska, marketing manager Puro Hotels. - Goście mogą zrobić sobie jednorazowy tatuaż, co podoba się nie tylko dzieciom, ale też dorosłym.

Restauracja INKMateriały prasowe, restauracja INK

Lokal podzielony jest na strefę restauracyjną i barową. Wystrój został zaprojektowany przez londyńską agencję DeSallesFlint. - Miał być to wystrój w duchu historycznej Wyspy Spichrzów, za projekt architektoniczny odpowiada pracownia KD Kozikowski Design - dodaje Winczewska.

Marynistyczne odwołania znajdziemy również w menu - przeważają w nim ryby i owoce morza. Co ciekawe, w INK nie ma oferty typowych przystawek. Dania na początek zamawia się w formie talerzyków. Do wyboru jest m.in. tatar ze śledzia, smażony ser Gruyere z bekonem, sałatka z krewetek ze szpinakiem, zapiekany ser kozi z miodem czy też panierowane małże z sosem pomidorowym. Za jeden talerzyk zapłacimy 13 zł, za dwa 25 zł, za trzy 35 zł, a za cztery 45 zł.

Sandacz na sałatce z młodego szpinaku

Menu będzie zmieniać się dwa razy do roku, każdego dnia dostępne są też inne dania dnia, przygotowywane z sezonowych składników.

- Nie ograniczamy się do Morza Bałtyckiego, można u nas zjeść świeżą polędwicę z dorsza, z sandacza czy też z dorady - mówi Arkadiusz Ślusarenko. - Jesteśmy elastyczni jeśli chodzi o menu, można dowolnie łączyć dodatki.

Restauracja INKMateriały prasowe, restauracja INK

Arkadiusz Ślusarenko poleca filet z kurczaka z chrupiącą skórką, na puree z fioletowych ziemniaków z bakaliami - 39 zł. Jest też stek z polędwicy wołowej z blanszowanymi nowalijkami i sosem Béarnaise za 70 zł. Goście chwalą sobie smażonego sandacza z sałatka z młodego szpinaku z sosem porowym (49 zł) oraz grillowany filet dorady z ziemniakami Charlotte i sosem ze świeżych ziół - 42 zł. Polędwica z dorsza na puree z dyni, z sałatką z pieczonej papryki, sałaty i rukoli kosztuje 45 zł, a grillowane krewetki lub kurczak z sałatą i dressingiem z sardeli 34 zł.

"Strzałem w dziesiątkę" okazało się też szafranowe risotto z owocami morza w cenie 29 zł, które jest jednym częściej zamawianych dań.

INK, Gdańsk, ul. Stągiewna 26. Godziny otwarcia 06:30 - 23:00 (pon. - piąt.), 07:00 - 23:00 (sob. - niedz.)

ZOBACZ

Jak wygląda rekrutacja na stanowisko kelnera. "Opisz danie tak, żebym chciała je zjeść"

Metamorfoza restauracji Image w Sopocie. "Nowy wystrój i menu, ale duch pozostał"

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • mistermadmat

    Oceniono 1 raz 1

    Wot ja stary i ,,gupi,, ,bo ja myslał że w restauracji nie ma miejsca na higienę odpowiednią do tatuowania .Kolejna sprawa to że od restauracji wymagam jednego - dobrego żarcia !!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto