Właściciele restauracji "Pieterwas" udowadniają, że dobrą restaurację można otworzyć także poza centrum miasta

Zuzanna Płończak
17.01.2015
Marta i Mariusz Pieterwas, właściciele Restauracji Pieterwas

Marta i Mariusz Pieterwas, właściciele Restauracji Pieterwas (Fot. Łukasz Głowala/AG)

"Pieterwas" to restauracja powstała na przedmieściach Gdyni. Lokal znajdujący się w dzielnicy Wiczlino, otwarty przez doświadczonego szefa kuchni, jest przyjazny wegetarianom i osobom uczulonym na gluten.

W dzielnicach usytuowanych na obrzeżach Gdańsk czy Gdyni często trudno o dobry posiłek. Większość restauracji otwieranych jest w centrum, a na przedmieściach korzystać można głównie z sieciowych pizzerii. Restauracja „Pieterwas” to zaprzeczenie tej teorii. - Restaurację najwyższych lotów można z powodzeniem prowadzić na osiedlu - tłumaczy Mariusz Pieterwas, właściciel. - Wiąże się z tym wiele korzyści. Dzięki temu, że nasz czynsz jest znacznie niższy niż w centrum, możemy serwować świetne jedzenie w rozsądnych cenach - dodaje.

Znany kucharz w restauracji osiedlowej

Restaurację „Pieterwas”, wcześniej funkcjonującą pod nazwą „Multi Food”, otworzył Mariusz Pieterwas, który pełni tu także rolę szefa kuchni. Twarz lub nazwisko mogą słusznie wydać się znajome, ponieważ Pieterwas pracował wcześniej w takich trójmiejskich restauracjach jak: „White House” czy „Metamorfoza”, a także w lokalach z gwiazdkami Michelin.

W ostatnim czasie restauracja zmieniła się nie do poznania. Początkowo lokal przypominał raczej bistro, w którym można było zjeść szybko przy ladzie. Po kilku miesiącach działalności klienci zasugerowali, że takie jedzenie znacznie chętniej spożywaliby przy stołach, więc właściciele dostosowali wnętrze do ich życzenia. Teraz jedzenie serwowane jest do drewnianych stołów. Póki co jest ich tylko cztery, ale już wkrótce restauracja zostanie przemeblowana i wtedy usiąść będzie tu mogło prawie 30 osób jednocześnie.

Wystrój lokalu jest jasny i lekki. Błękitny kolor ścian współgra z białym barem i meblami w jasnym drewnie i materiałowymi lampami dającymi ciepłe światło. - Chcieliśmy, żeby goście nie czuli się u nas skrępowani. Atmosfera ma być swobodna i przyjacielska - mówi Marta Pieterwas, żona właściciela. - Najważniejsze jest u nas jedzenie. Na tym skupiliśmy całą swoją energię, a wnętrze gra rolę drugoplanową - dodaje Mariusz Pieterwas.

Restauracja PieterwasFot. Łukasz Głowala/AG

Na szybki lunch karta "5-10-15"

Dzień można tu zacząć od pożywnego śniadania. Oprócz jajecznicy z wybranymi dodatkami czy parówek, o poranku można tu na przykład zjeść owsiankę bezlaktozową z owocami (9 zł), kanapkę klubową z kurczakiem, bekonem, serem, pomidorem i majonezem (16 zł) czy naleśniki z domową konfiturą (10 zł). Decydując się na któryś z zestawów, za kawę lub herbatę płaci się 1 gr.

Pozostałością po bistro jest menu „5-10-15”, w którym codziennie pojawiają się nowe zupy i dania w cenach od 5 zł do 15 zł. - Korzystają z tego przede wszystkim osoby odwiedzające nas w ciągu dnia, które chcą coś szybko przekąsić. Przy takich cenach nie opłaca im się nawet garnków brudzić - śmieje się właściciel.

Tradycyjne menu jest dość rozbudowane. Jako przystawka sprawdzi się na przykład smażony śledź marynowany w zalewie octowej (5 zł) lub gołąbek wegetariański z kaszą jęczmienną i warzywami podawany z sosem grzybowym (6,5 zł).

Menu przyjazne dla wegetarian i uczulonych na gluten

Ulubionymi pozycjami stałych gości są domowej roboty pierogi i tajska zupa z krewetkami. Dopracowanie przepisu łączącego 28 składników zajęło szefowi kuchni trzy miesiące. - Niektórzy tak ją polubili, że przychodzą do nas codziennie właśnie na to danie - mówi Mariusz Pieterwas.

Jednymi z ciekawszych dań głównych są burger kaszubski z dorszem w tempurze, kiszoną kapustą, pomidorem, czerwoną cebulą, sałatą, ostrym sosem paprykowym i dipem majonezowo-czosnkowym (23 zł) oraz mule w sosie tajskim lub francuskim (27 zł/0,5 kg).

Sekcja dań mięsnych jest wyjątkowo różnorodna. Można tu zjeść zarówno indyjskie curry z kurczakiem lub krewetkami (24 zł), glazurowane wątróbki drobione serwowane z cebulą, kaszą gryczaną i burakami (13 zł) czy stek z polędwicy wołowej w sosie pieczeniowym z masłem czosnkowym, ziemniakami z patelni oraz sałatą (69 zł).

Właściciele dużą uwagę przykładają do obostrzeń dietetycznych swoich gości. W menu znaleźć można wiele propozycji dla osób nie jedzących mięsa. Ucieszą się także uczuleni na gluten - tu mają w czym wybierać ponieważ specjalnie dla nich stworzono aż 16 dań. Nie dostaniemy tu także frytek. - Uważamy, że frytura to trucizna, więc nigdy byśmy czegoś takiego nie podali naszym gościom. U nas zarówno wegetarianie jak i bezglutenowcy mogą jeść bez obaw bo sami przestrzegamy obu tych diet, wiec nie ma możliwości że na przykład wegetarianin dostanie zupę na wywarze mięsnym - przekonuje Marta Pieterwas.

Restauracja Pieterwas, ul. Filipkowskiego 3, Gdynia. Lokal czynny jest od poniedziałku do piątku między 6 a 20, a w weekendy od 12 do 20.

BYŁEŚ W RESTAURACJI PIETERWAS? PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ W KOMENTARZU POD TEKSTEM!

ZOBACZ:

Trójmiejskie lokale serwujące najlepsze śniadania. Tu można smacznie zacząć dzień [RANKING]

Najlepsze restauracje w Trójmieście, jakie przetestowaliśmy w 2014 r. Te miejsca naprawdę warto odwiedzić [RANKING]

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (5)
Zaloguj się
  • Oceniono 9 razy 3

    również polecam, najlepsza tajska, wyśmienity burger kaszubski, pierożki dla bezglutenowców

  • Lucyna Rutkowska

    Oceniono 8 razy 2

    Jeżeli zależy Panstwu na tym żeby goście czuli sie swobodnie i przyjacielsko to proszę im nie mowić żeby szybciej przelykali jedzenie bo nie maja rezerwacji i czas sobie iść. Nigdy tak nie zostałam obrażona jak w tej restauracji. Nigdy więcej tam nie pójdę. Zachęcona artykułami chciałam spróbować czegoś nowego. Na kompot,który był w lodowće ćzekalismy 15 min. Właścicielka bawi sie w kelnerkę by zaoszczędzić kilka groszy a widać, ze sobie nie radzi z tym zadaniem. Lata w szpileczkach a stoły są brudne. Przejechańie 45 min nie było tego warte.

  • Piotr Marzec

    Oceniono 10 razy 2

    POLECAM !!!!!!!!!!
    Jem tam tak często jak to możliwe.
    Szkoda że nie mają lokalu w Gdańsku na Starym …
    Piotr

  • nomada3

    0

    Polecam, najlepsze krewetki jakie jadłam w życiu! Poza tym restauracja jest uwzględniona w projekcie Pomorskie Prestige (pomorskie-prestige. eu) a to już o czymś świadczy, bo nie ma tam przypadkowych miejsc, tylko najlepsi :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto