Nowa restauracja przy Fontannie Jasia Rybaka. Trzon menu "Bociana Morskiego" stanowią ryby

Zuzanna Płończak
28.05.2014
Właściciele restauracji

Właściciele restauracji "Bocian Morski" (Fot. Rafał Malko/AG)

Właściciele postanowili otworzyć własny lokal, ponieważ nie widzieli dla siebie zbyt wielu miejsc w Sopocie, gdzie mogliby zjeść smacznie i zdrowo. Najważniejsze miejsce w menu zajmie tajemniczy "Bocian Morski".

Restauracja „Bocian Morski” powstała z pasji doświadczonych w gastronomii przyjaciół. Jednym z nich jest Zbigniew Moroz, który wraz z bratem Arturem prowadził wcześniej sopockiego „Bulaja”. Z kolei Daria Radomska przez 10 lat pracowała jako managerka restauracji „La Vita”.

"W Sopocie nie ma gdzie zjeść"

Właściciele postanowili wypełnić gastronomiczną lukę. - Od lat pracujemy i mieszkamy w Sopocie. Naszym zdaniem jest tu bardzo niewiele miejsc, gdzie można smacznie i zdrowo zjeść, więc postanowiliśmy stworzyć taką restaurację, do której sami byśmy chętnie przychodzili - mówi Radomska.

O lokal przy Pułaskiego właściciele starali się ze względu na atrakcyjną lokalizację. - Skusił nas fakt, że okna wychodzą na wyremontowany plac z fontanną Jasia Rybaka, który jest symbolem Sopotu - opowiada współwłaścicielka.

Bocian morski, czyli polska barakuda

Przekształcenie zabytkowego budynku w restaurację trwało niemal rok. Nad wystrojem właściciele pracowali samodzielnie. Oprócz odkrytej cegły, jedynymi ozdobami są świece i świeże zioła. - Postawiliśmy na prostotę i minimalizm. Nie chcemy mieć tu wystawy bibelotów - tłumaczy Radomska.

Osobliwa nazwa restauracji wiąże się z jej popisowym daniem. - „Bocianem morskim” rybacy potocznie nazywają belonę z uwagi na jej długi dziób. Z kolei nasz kucharz mówi na nią „polska barakuda” - mówi współwłaścicielka.

Tu spróbujesz makreli w szampanie

Ryba będzie podawana w całości z pieczonymi ziemniakami i blanszowanymi warzywami (49 zł).  - Nie ma sensu psuć jej smaku skomplikowanymi dodatkami - tłumaczy Roman Labuda, szef kuchni „Bociana Morskiego”. - Jest to ryba szczególnie wygodna w jedzeniu, bo ma niebieskie ości, które są dobrze widoczne i łatwo je wyciągnąć - dodaje.

Posiłek można tu zacząć między innymi od klarownej zupy rybnej (20 zł) czy lekkiego kremu porowo-ziemniaczanego z białym winem i czipsem z pora (16 zł). Na przystawkę warto także spróbować makreli w szampanie z ziarnami kolendry i gorczycy (27 zł).

Restauracja Fot. Rafał Malko/AG

Zmienne menu lekarstwem na nudę

Trzon menu stanowią dania rybne. Do najciekawszych propozycji należy łosoś podawany na kaszy pęczak z sosem na bazie białego wina, śmietany i tymianku oraz warzywami sezonowymi (43 zł) czy polędwica z dorsza z risotto barwionym szpinakiem, warzywami blanszowanymi i pianą cytrynową (41 zł).

Ci, którzy wolą mięso, również nie zawiodą się ofertą tego lokalu. Do wyboru jest między innymi kaczka marynowana w czerwonym winie na puree z selera z sokiem pomarańczowym podawana z kwiatem z cukinii wypełnionym czarnym ryżem (59 zł) oraz nowozelandzka jagnięcina serwowana z zielonymi szparagami, ziemniakami pieczonymi z rozmarynem oraz sosem na bazie musztardy francuskiej i miodu (47 zł).

Jednak nie jest to menu stałe - będzie ulegało częstym zmianom. - Nie chcemy być nudni - tłumaczy szef kuchni. - Na pewno nie będziemy wracać każdej jesieni czy wiosny do poprzedniego menu z tego sezonu. Stawiamy na świeże składniki i nowości - dodaje.

Bocian Morski, ul. Pułaskiego 19/1, Sopot.

BYŁEŚ W BOCIANIE MORSKIM? PODZIEL SIĘ SWOJĄ OPINIĄ W KOMENTARZU POD TEKSTEM!

ZOBACZ:

Nowa restauracja dla mięsożerców przy Monciaku. "Stosujemy zasadę od nosa do ogona"

Portland to restauracja stworzona rodzinnymi siłami. Tu zjesz, jak w domu

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

PYTANIE Jak oceniasz restaurację Bocian Morski w skali od 1 do 5?

 1
 2
 3
 4
 5