BabyCafe.pl to nietypowa restauracja. "U nas na pierwszym miejscu są dzieci"

Emilia Stawikowska
10.04.2014
Restauracja Baby Cafe

Restauracja Baby Cafe (Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)

BabyCafe.pl to restauracja, w której na najmłodszych czekają nie tylko kącik zabaw, ale również specjalne menu, zastawa i przychylna dziecięcym wybrykom obsługa. - Stworzyliśmy ją dla dzieci, ale dobrze czują się u nas również dorośli - mówi właścicielka.

Restauracja BabyCafe.pl powstała cztery lata temu jako pierwsza tego typu restauracja w Gdańsku.

- Jest wiele lokali z kuchnią włoską czy chińską, lecz w każdej z nich najważniejsi są zawsze dorośli - mówi Ewa Banaś, właścicielka. - Chciałam odwrócić tę sytuację i stworzyć restaurację, gdzie na pierwszym miejscu będą potrzeby dzieci.

„Nie tylko przewijak i kącik zabaw, ale też atmosfera”

W BabyCafe.pl dla dzieci zostało przygotowanych wiele udogodnień. Czeka na nie sala zabaw, w której w ciągu dnia odbywają się zajęcia m.in. z baletu czy nauki języków obcych, w weekendy zaś zajęcia z animatorką. Starsze dzieci mogą skorzystać z kącika wyposażonego w PlayStation, młodsze zaś z zabawek, specjalnych siedzisk i kojca. - Jest już wiele lokali, które wprowadziły udogodnienia dla odwiedzających je rodzin z dziećmi - mówi Ewa Banaś. - Zależało mi jednak, żeby dać im coś więcej niż tylko standardowe przewijaki. Wyróżnia nas wyjątkowa atmosfera, w której zarówno rodzice jak i dzieci czują się komfortowo.

Na jednej ze ścian wisi tablica z planowanymi imprezami (m.in. urodziny, chrzciny, komunie), na innej zaś pocztówki przysyłane z różnych zakątków świata. - To znak, że dzieci i ich rodzice pamiętają o nas nawet podczas wakacji - śmieje się Ewa Banaś. - Ściana jest też pamiątką po organizowanych u nas przyjęciach m.in. urodzinowych, gdyż jubilaci odbijają na niej swoje rączki lub stópki.

09.04.2014 Gdansk . Restauracja Baby Cafe . Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Dobrze czują się też dorośli

Właścicielka podkreśla, że BabyCafe.pl zostało stworzone z myślą o dzieciach, lecz dzięki temu komfortowo czują się również ich dorośli opiekunowie. - Rodzinne wyjście do restauracji często oznacza stres zarówno dla dzieci, jak i dla ich rodziców - mówi Ewa Banaś. - W BabyCafe.pl dzieci mogą przyjemnie spędzić czas swobodnie się bawiąc, dorośli zaś nie czują się skrępowani, gdy ich pociecha nagle zacznie płakać.

W restauracji organizowane są liczne imprezy okolicznościowe, np. z okazji chrztu czy urodzin. - Biorą w nich udział często wielopokoleniowe rodziny, dlatego musimy przygotować coś specjalnego dla dzieci, jak i dla dorosłych - mówi Ewa Banaś. - Podczas gdy dzieci się bawią, dorośli mogą wypoczywać przy stole, rozmawiając i pijąc wino czy też kawę.

Rosół z domowym makaronem, mini pierogi

W BabyCafe.pl jest wyraźny podział na menu dla dzieci i dla dorosłych. Jedzenie różni się nie tylko porcjami, ale też składem i sposobem podania. - Dzieciom podajemy typowo domowe jedzenie, czyli zdrowe i naturalne, przygotowywane tradycyjnymi sposobami - mówi Ewa Banaś. - Jeśli rosół to z domowym makaronem, ziemniaki bez koperku, a pierożki w mini-rozmiarze.

W karcie znajdziemy też dania kojarzone z fast-foodem, jak np. nuggetsy z frytkami i ketchupem. - Niektóre dzieci przyzwyczajone są do jadania w ten sposób, dlatego musimy mieć w ofercie również coś dla nich - komentuje Ewa Banaś. - Przy każdym zamówieniu staramy się jednak przekonywać, żeby posmakowały czegoś nowego. Tłumaczymy, że klopsiki i racuszki mogą być również smaczne jak nuggetsy, zachęcamy do picia świeżych soków i kompotów.

09.04.2014 Gdansk . Restauracja Baby Cafe . Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Posiłki z naturalnych i świeżych produktów

Menu zmienia się codziennie, lecz w ofercie znajdują się też sztandarowe dania, których nigdy nie może zabraknąć. Wiele z nich przygotowanych jest pod kątem diety bezglutenowej, na bazie naturalnych składników i ziół. - Karta jest krótka, dzięki temu używamy wyłącznie świeżych składników - mówi Ewa Banaś. - W dzisiejszych czasach dużo osób ma różne specyficzne wymagania dietetyczne. Staramy się więc gotować w ten sposób, żeby jak najwięcej osób mogło u nas zjeść smacznie i bez powikłań zdrowotnych.

W menu dla dzieci znajdziemy m.in. rosół z domowym makaronem (porcja za 6,90 zł), pulpeciki drobiowe z sosem koperkowym w cenie 18,50 zł, czy też devolay'a z piersi kurczaka za 21,50 zł. Nie może zabraknąć też domowych placuszków z jabłkiem, 4 sztuki kosztują 11,50 zł. Na dzieci czekają też desery, m.in. domowy „sernik cioci Hani”, czy też smakowe napoje mleczne. Większość potraw, z myślą o najmłodszych gościach, może zostać też rozdrobnionych.

Dzieci nie muszą pić z plastikowych kubków

W BabyCafe.pl dzieci nie muszą jeść plastikowymi sztućcami, właścicielka postarała się o specjalną zastawę i sztućce w mniejszych rozmiarach, z elementami z bajek. - Dla mnie nie ma znaczenia, czy dziecko spędzi przy stoliku pięć minut czy pół godziny -mówi Ewa Banaś. - Staram się przygotować stół w taki sposób, żeby czuło się przy nim wyjątkowo i cieszyło z chwil spędzonych z najbliższymi.

W menu dla dorosłych znajdziemy m.in. domowe gołąbki (w cenie 21,90 zł), pierogi i sałatki. Dla głodomorów można polecić natomiast karkówkę marynowaną w musztardzie czy też schabowego smażonego na domowym smalcu, za 25, 90 zł.

BabyCafe.pl, Gdańsk, ul. Słowackiego 4d. Godziny Otwarcia 12-20 (pon. - sob.), 12-18 (niedz.)

Ceny dania głównego dla dorosłych od 18,50 zł do 27, 90 zł.

BYŁEŚ/AŚ W BabyCafe.pl? PODZIEL SIĘ SWOIMI WRAŻENIAMI W KOMENTARZACH POD TEKSTEM!

ZOBACZ:

Grono di Rucola otworzyła grupa przyjaciół. "To miejsce dla ludzi, którzy kochają smakować życie"

Lin Zhou ocenia chińszczyznę w Polsce. "Pytacie, gdzie zjeść po chińsku. Ale oryginalna kuchnia wam nie zasmakuje"

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (2)
Zaloguj się
  • Angelina Jolie

    Oceniono 4 razy 4

    Zamierzałam urządzić w Baby Cafe pierwsze urodziny mojego dziecka. Cena nie grała roli. Niestety, niemiła i nieprofesjonalna obsługa zniechęciła mnie do nawiązania dalszego kontaktu. Kiedy zapytałam się o możliwość zorganizowania dziecku "roczku" tego i tego dnia, odbierająca telefon Pani mało przyjaznym, poirytowanym głosem stwierdziła, że mają chyba wówczas chrzciny, ale nie pamięta, że trzeba się kontaktować z Panią maganer. Organizowałam juz uroczystości w kilku restauracjach (np. Restauracja nad potokiem, Nautilus, Malinowy Ogród), za każdym razem pewnym standardem było to, że dzwonię z prostym pytaniem i otrzymuję konkretną odpowiedź, że odbierający telefon personel ma wgląd do grafiku, że jest miły i kulturalny. Pomijam już kwestię tego, że na stronie internetowej Baby Cafe nie ma informacji o tym, aby w sprawie rezerwacji stolika dzwonić do managera. Kiedy zadzwoniłam do Pani manager, usłyszałam: "Nie mam teraz przy sobie grafiku, proszę zadzwonić w poniedziałek" (była sobota, do dnia uroczystości zostały tylko 2 tygodnie, liczył się każdy dzień na zarezerwowanie gdzieś stolika, tak aby nie zostać na lodzie). No przepraszam bardzo, a kto ma mieć przy sobie grafik? Księżna jest w pracy czy na wakacjach? Pani manager stwierdziła, że jest teraz zajęta, bo mają przyjęcie, że na przeciw niej ktoś tam siedzi, rozmawiając ze mną powiedziała komuś głośno "do widzenia". Hiperpoprawność i słoma z butów. Ton nauczycielki i traktowanie jak natręta, tak jak by to było oczywistę, że to MI ma zależeć i, że zadzwonię w wyznaczonym przez Księżną terminie. Nalegałam, więc umówiłyśmy się na telefon tego samego dnia wieczorem. Ton personelu na poczcie ciąg dalszy. "W poniedziałek mam mnóstwo spotkań, umówmy się może na wtorek" (czyt. mam tyle spotkań, o, jaka jestem ważna). Plus za możliwość umówienia się na godzinę 20. Minus za ą i ę. "Nie mam przy sobie grafiku", "mam przed sobą grafik", w każdym niemal zdaniu werbalne i niewerbalne dowartościowywanie się. Ostatni raz rozmawiała ze mną w ten sposób pracownica ZUSu przed kontrolą skarbową. ;) Widać, że Baby Cafe ma monopol w Trójmieście, z powodu małej konkurencji w obszarze usług gastronomicznych skierowanych przede wszystkim do dzieci mają mnóstwo chętnych i chyba woda sodowa uderzyła "Księżnym" do głowy. Baby Cafe: trochę szacunku do klientów, bo ich stracicie i skończycie jak Mamma Cafe! Mamy kapitalizm, restauracji jest mnóstwo, jak klient płaci to wymaga. Nie zdziwiłabym się, gdyby się okazało, że część z dziewięciu pozytywnych opinii na Trojmiescie.pl napisaliście sobie sami, szczególnie że, jak widać, opinie są dla Was istotne, skoro wklejacie je na swoją stronę internetową, promujecie się na tym portalu i na Facebooku... Podsumowując: Nie polecam. Lepiej urzadzić dziecku przyjęcie w restauracji KOS lub w Żabusi i być traktowanym z szacunkiem. Jeżeli relacja nie układa się na poziomie rozmowy telefonicznej, później będzie już tylko gorzej.

  • spam_box

    Oceniono 18 razy -4

    Myślałem, że to tekst o jakimś tajnym mieszkaniu niewyżytego plebana.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto