Grono di Rucola otworzyła grupa przyjaciół. "To miejsce dla ludzi, którzy kochają smakować życie"

Emilia Stawikowska
09.04.2014
Grono di Rucola

Grono di Rucola (Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta)

Grono di Rucola to nowa restauracja w Sopocie, która znajduje się na samym skraju lasu. - Szukaliśmy miejsca z dala od hałaśliwego Monciaka. To trudna lokalizacja pod względem biznesowym, ale liczymy, że sopocianom się spodoba - mówi Dariusz Lempart, współwłaściciel.

Restauracja Grono di Rucola to już kolejna „młodsza siostra” Rucoli w Sopocie. Lokal otworzyła grupa dobrych przyjaciół, którzy wspólnie stworzyli m.in. Vinegre di Rucola w Gdyni czy Tapas di Rucola w Sopocie. - Tym razem to zupełnie inna restauracja, zarówno jeśli chodzi o wystrój, lokalizację, jak i kuchnię - mówi Dariusz Lempart, współwłaściciel. - Stworzyliśmy ją z myślą o naszych stałych gościach, stąd też nazwa, nawiązująca nie tylko do winiarskich tradycji śródziemnomorskich, ale też do grona przyjaciół, którzy nas odwiedzają.

W zabytkowym budynku, pod samym lasem

Restauracja znajduje się w na terenie Sopockiego Klubu Lekkoatletycznego, w zabytkowym budynku powstałym na początku dwudziestego stulecia. Przystosowanie go do nowej funkcji wymagało współpracy z Miejskim Konserwatorem Zabytków, za projekt, nadzór nad pracami budowlanymi oraz aranżację wnętrza odpowiedzialna jest natomiast Zofia Grabowska z „pracowni 99”. Przeważają elementy rustykalne i śródziemnomorskie, na ścianach wiszą skrzynki tworzące „ogródek ziołowy”. - Lokalizacja z pewnością nie należy do łatwych pod względem biznesowym, lecz chcieliśmy uciec od zgiełku Monciaka, popularnych szlaków turystycznych - mówi Dariusz Lempart. - Restauracje, których pomysłodawcą jest Kuba Maj, od lat już zrzeszają stałych bywalców i to z myślą o nich otworzyliśmy ten lokal. Tutaj mogą spróbować kolejnej odsłony naszej autorskiej kuchni, odpocząć przy kieliszku wina, z dala od hałasu.

Grono di Rucola znajduje się pod lasem, można więc zjeść tutaj obiad wypoczywając w bezpośrednim otoczeniu natury. - Pracujemy nad przebudową ogrodu, już niedługo nasi goście będą mogli z niego korzystać w pełnym zakresie - mówi Dariusz Lempart. - Planujemy też przeznaczyć część terenu dookoła lokalu pod grządki, na których będą rosnąć m.in. nowalijki czy też zioła.

„Nie tylko smakuje, ale też wygląda”

Menu jest bardzo krótkie; znajduje się w nim zaledwie kilkanaście pozycji rozróżnionych według kategorii nawiązujących do środowiska naturalnego. - Kartę dań podzieliliśmy na "ziemię", "wodę", "ogród" i "niebo", czyli desery - mówi Paweł Borkowski, szef kuchni. - Ta forma podkreśla charakter naszej kuchni, jako bazującej na produktach z ekologicznych upraw, świeżych ziołach.

07.04.2014 Sopot , Grono di Rucola fot. Rafal Malko/Agencja Gazeta   Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta

Każda z kategorii różni się od siebie sposobem serwowania posiłków, np. tapenada z warzywami korzeniowymi w świeżych ziołach podawana jest w naczyniu przypominającym doniczkę, co ma nawiązywać do "ogrodu". W daniach inspirowanych morzem znajdziemy natomiast elementy takie jak np. piasek z cebuli.  - Wpisujemy się w ideę slow food, w której liczy się nie tylko smak, ale również przyjemność wynikająca z jedzenia. Jemy zaś wszystkimi zmysłami, również wzrokiem - mówi Paweł Borkowski.

Woda to owoce morza, ziemia to polskie mięsa

W każdej z kategorii znajdziemy jedną przystawkę, pierwsze danie i danie główne. Z kategorii „woda” jako przystawkę można zamówić przegrzebki z musem z kaszanki, rukwią wodną, piachem z cebuli, sosem z kopru i chipsem z szynki, w cenie 27 zł. Pierwszym daniem będzie bouillbaisse, czyli owoce morza i kawałki morskich ryb w szafranowym bulionie. Danie główne to natomiast jesiotr w sosie z suszonych grzybów w towarzystwie gryki, pieczonego buraka i marynowanego kalafiora z dodatkiem słoniny i migdałów pod pudrem grzybowym.

W kategorii „ziemia” znajdziemy m.in. wędzoną pierś  z gęsi w sosie aroniowym aromatyzowanym jałowcem, w towarzystwie puree z pumpernikla, biszkoptu z natki pietruszki, emulsji z oscypka, jako przystawka, w cenie 24 zł. Daniem głównym zaś będzie glazurowana pierś kaczki z arancini borowikowym z trybula, w sosie wiśniowym aromatyzowanym trawą żubrową, do tego pikle z buraka i suszonej śliwki i kozia panna cotta.

Wiosną dobrze sprawdzą się pozycje z "ogrodu", jako pierwsze danie można zamówić np.  otwarte ravioli z pieczonym burakiem, kozim serem i kozim creme freiche, orzechem laskowym i zieleniną w ziołowo-cytrynowej oliwie, jako danie główne zaś quinotto grzybowo-serowe z dodatkiem cykorii skropionej octem balsamicznym.

Nazwa "niebo", pod którą kryje się oferta deserów, ma nawiązywać do związku frazeologicznego "niebo w gębie". Znajdziemy tutaj m.in. zdekonstruowane brownie z chałwą i kajmakiem, czy też pieczone jabłko z nadzieniem z ciasteczek i koziego sera w sosie waniliowym, za 18 zł.

Poza stałą kartą codziennie będzie zmieniać się też danie dnia, bazujące na produktach sezonowych i autorskich pomysłach szefa kuchni. Można posmakować np. confit z kaczki z modrą kapustą na słodko i puree z topinamburu, w cenie 65 zł.

Grono di Rucola, Sopot, ul. J. Wybickiego 48. Godziny otwarcia 12-22.

Ceny dania głównego z karty 42-45 zł.

BYŁEŚ/AŚ W GRONO DI RUCOLA? PODZIEL SIĘ SWOIMI WRAŻENIAMI W KOMENTARZU POD TEKSTEM!

ZOBACZ:

Lin Zhou ocenia chińszczyznę w Polsce. "Pytacie, gdzie zjeść po chińsku. Ale oryginalna kuchnia wam nie zasmakuje"

Nowe menu w restauracji COCO. "Chcemy pokazać, że ekologicznie nie musi znaczyć drogo"

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku


Komentarze (4)
Zaloguj się
  • piarella

    Oceniono 5 razy 5

    Oby się dobrze kręciło. :)
    A dla dziennikarzy z gazety informacja: choć może Wam się to wydawać niemożliwe, poza Sopotem też jest świat i istnieją restauracje. Pierwsza Rucola była i jest w Oliwie (Gdańsk, drodzy Państwo, to jest w Gdańsku) przy meczecie.

  • syndawidowy

    Oceniono 4 razy 2

    Mam nadzieję, że gruszkówki nie będzie :)), bo to panie smutna godzina

  • wilk171

    Oceniono 1 raz 1

    Wspaniała wiadomość! Lokalizacja nowej restauracji, moim zdaniem, do pozazdroszczenia. Ale co z kawą o 9 rano i kolacją na 10 wieczorem. Życzę powodzenia!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto