Na czasie

Dwóch chłopaków ze "Śródmieścia". Gdynia ma nowy lokal

jado
03.06.2013 17:41
A A A Drukuj
Parapetówka restauracji

Parapetówka restauracji "Śródmieście" (Fot: Krzysztof Kamiński/ materiały prasowe)

Parapetówa restauracji "Śródmieście" ściągnęła do lokalu tłumy poszukiwaczy kulinarnych nowinek. Burgery szły, jak ciepłe bułeczki...

Kilka stolików, niewybredne menu, domowe nalewki, ciekawe wnętrze, chwytliwa nazwa i pomysł na "inne coś" - to cechy szczególne nowego lokalu w Gdyni. Podczas otwarcia restauracji "Śródmieście" trudno było przecisnąć się do baru.

- Właściwie większość gości to nasi znajomi, inni przyszli w poszukiwaniu nowego ciekawego miejsca - mówi współwłaściciel Oskar Kubicki.

Oskar Kubicki i Krzysztof Czop właściciele Fot: Jado/ Namonciaku.pl

Od świtu do zmierzchu

Chociaż uroczyste otwarcie odbyło się wieczorem, "Śródmieście" będzie lokalem czynnym od rana do nocy. Właściciele chcą, by lokal stał się miejscem spotkań od śniadań, po późne kolacje.

- Chcemy by goście czuli się tu swobodnie i mogli do nas wracać w ciągu dnia. Będziemy zaczynać o 8 rano i kończyć koło północy, w weekendy o 3 - planuje Kubicki.

Poranna kawa i tost, potem burger w zestawie i piwko przed wyjściem "na miasto". W "Śródmieściu" znajdzie się specjał na każda porę dnia.

Swojska miejscówka

Restauracja "Śródmieście" powstała, bo jej właściciele nie znaleźli dla siebie miejsca. Nazwa pojawiła się "gdzieś po drodze", kiedy wiedzieli, że chcą stworzyć lokal w miejskim stylu pasujący do Gdyni.

Ogródek restauracji Fot: Jado/ Namonciaku.pl

- Brakowało nam miejsca z tym "czymś", więc postanowiliśmy je stworzyć. Po prostu spełniliśmy swoje marzenia - tłumaczy współwłaściciel Krzysztof Czop.

"Śródmieście" zajęło połowę mieszczącej się tam kilka lat temu hinduskiej knajpki. Po 5 miesiącach remontu minimalizm całkowicie przykrył indyjskie klimaty.

Nie całkiem po drodze

Właściciele specjalnie wybrali miejsce nieco oddalone od Skweru Kościuszki, nie chcą bowiem, by trafiać do nich "przypadkiem".

- Mamy ambicje, żeby do naszego lokalu przychodzili "specjalnie" - śmieje się Czop.

Tłumy na otwarciu pokazały, że lokal ma spory potencjał.

Otwarcie restauracji Fot: Jado/ Namonciaku.pl

Slow food w pigułce

Zawiodą się poszukiwacze kulinarnych udziwnień. Pomysł na "Śródmieście" opiera się o slow food i to w bardzo niewielkich ilościach. W karcie ma się znajdować 5 dań dziennie, opierających się na nawalijkach i trendach.

- Teraz serwujemy domowej roboty hamburgery, hot dogi i tosty. Do tego własne nalewki - wymienia Kubicki.

Burger a'la Facebook/ śródmieście

Ciekawy jest także sposób podania dań. Zamiast tradycyjnych talerzy w "Śródmieściu" mamy metalowe koszyczki wyłożone papierem. Bardzo eko!

To właśnie "swojskość" ma ściągnąć na Mściwoja 9 w Gdyni młodych ludzi.

ZOBACZ:

Najstarsze kluby Trójmiasta. Bawią się tam już wnuki pierwszych bywalców

[TEST] Veni, vidi, spróbowali. Nieudane początki nowej odsłony "Bistro Kos" przy Piwnej

Polub nas na Facebooku!


Zobacz więcej na temat:

Komentarze (9)

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX