Piękna pani prezes i jej życie pod presją

am
28.02.2012 12:00
Prezes Ergo Arena Magdalena Sekuła

Prezes Ergo Arena Magdalena Sekuła (fot. materiały prasowe)

Ilu widzów było już w hali, która impreza była najbardziej udana i kogo jeszcze zobaczymy w tym roku - wywiad z Magdaleną Sekułą, prezes Ergo Areny.

Ergo Arena powoli staje się znana nie tylko w Polsce...

Magdalena Sekuła, prezes Ergo Areny:  Sądzę  nawet, że nie powoli, a dość  dynamicznie zyskujemy międzynarodową renomę. W ciągu nieco ponad roku ERGO ARENA stała się międzynarodową marką. Zaczęliśmy przecież zwycięskim meczem podczas otwarcia hali, Polscy siatkarze pokonali niesamowitą Brazylię. Muzyczny, światowy show biznes o istnieniu hali na granicy Gdańska i Sopotu dowiedział się po koncercie Lady GaGa. Promują nas wielkie wydarzenia, gwiazdorskie nazwiska, ale też i sami staramy się uczestniczyć w największych branżowych spotkaniach, gdzie jest okazja do kontaktu z najważniejszymi graczami na tym rynku.

Był to trudny rok?

- To był niezwykły rok dla ERGO ARENA, niezwykły bo pierwszy w naszej działalności i co najważniejsze zwieńczony sukcesem. Nie będę ukrywać, że rok temu byłam pełna obaw. Nowa hala, nowy zespół, do tego obiekt, który jest wyjątkowym miejscem z ogromnym, nie znanym do tej pory w Polsce potencjałem. I presja. Bo każdy nasz krok był uważnie śledzony zarówno przez właścicieli, naszych gości jak i państwa- dziennikarzy. To dodatkowo mobilizowało mnie i mój zespół do jeszcze większej aktywności, pracy i dziś, z dumą mogę powiedzieć, że rok 2011 to był bardzo dobry rok. Początki w tego typu obiektach i to na całym świecie są trudne, tymczasem nam udało się uzyskać wyniki finansowe jakie właściciele zakładali dopiero w trzecim roku działalności. Hala zarabia na własne utrzymanie, co więcej mogliśmy zainwestować 800 tysięcy złotych podnosząc przy tym wartość obiektu. Taka sytuacja to ewenement w skali kraju bowiem w większość  samorządów dopłaca do swoich obiektów sportowo-widowiskowych. W  minionym roku ERGO ARENA tętniła życiem. Wydarzenia sportowe, koncerty, kabarety, czy show przyciągnęły do hali na granicy Gdańska i Sopotu tysiące osób nie tylko z Pomorza, bowiem wielu uczestników naszych wydarzeń przyjechało z centrum i południa Polski. Coraz częstszymi gośćmi w ERGO ARENA są nasi sąsiedzi: Rosjanie, Niemcy czy  Skandynawowie. W ciągu roku odwiedziło nas ponad 400 000 widzów, zorganizowaliśmy 81 imprez. Czasu wolnego było bardzo mało

Która impreza była największym sukcesem?

- Było ich tak wiele, tak różnych no i do tego udanych. Na długo utkwią mi w pamięci koncerty takich artystów jak: Sting, Ozzy Osbourne, czy dwa dni z niemiecką grupą Rammstein. Swoją wyjątkowość podczas występu w ERGO ARENA podkreśliła Erykah Badu, która porwała do tańca nawet tych widzów, którzy w garniturach siedzieli w pierwszym rzędzie. Przez dwa tygodnie byliśmy gospodarzem Mistrzostw Europy w tenisie stołowym, ogromnej ze względów logistycznej imprezy. Jeśli już mam pokusić się o wybór tej jednej jedynej imprezy to myślę, że największym sukcesem organizacyjnym był Finał Ligi Światowej siatkarzy. Na każdym kroku od ludzi z całego świata związanych z siatkówką słyszeliśmy słowa pochwały i komplementy. "Chcielibyśmy mieć taką halę w naszym kraju" - mówili Brazylijczycy, a prezydent amerykańskiej federacji siatkówki  podkreślał, że ERGO ARENA to obiekt pierwszej klasy, który przypomina niektóre areny w USA.  Jeśli dodam do tego historyczny sukces polskich siatkarzy, którzy po raz pierwszy stanęli na podium tej prestiżowej imprezy to śmiało mogę powiedzieć- to był największy sukces: ERGO ARENY, Polskiego Związku Piłki Siatkowej i przede wszystkim wspaniałych polskich fanów, których prawie 100 000 przewinęło się przez 5 turniejowych dni.

Nie bała się Pani odpowiedzialności związanej z zarządzaniem halą?

- Powstawanie ERGO ARENA śledziłam niemal od samego początku i wbicia tzw. pierwszej łopaty, dlatego trudno nie przyznać, że jestem z tym obiektem szczególnie związana. Obserwowanie powstawania tak ogromnej bryły dzień po dniu było niezwykłym przeżyciem, hala dosłownie rosła w oczach. Dzięki wysiłkowi wielu osób inwestycję udało się doprowadzić do końca, choć nie była to droga usłana różami. Potem nastąpił moment wyboru operatora hali i wahania właścicieli kogo zaangażować do tej roli. Funkcja prezesa Spółki, która zarządza dzisiaj obiektem spadła na mnie dość nieoczekiwanie, w momencie w którym miasta zrezygnowały z tzw. profesjonalnego operatora. Nie było zbyt wielu chętnych do podjęcia się tego wyzwania (śmiech). Tak naprawdę w Polsce jest niewiele jeszcze osób posiadających jakiekolwiek doświadczenie w zarządzaniu tego typu obiektami. Ja też takiego nie miałam. Początki są zawsze wielką niewiadomą, momentem stresującym, kiedy często poddawani jesteśmy krytyce i osądom innych. Na szczęście złe przepowiednie nie sprawdziły się (śmiech). Udało nam się po roku zapracować na dobra opinię wśród lokalnej społeczności i krajowych klientów, ale również zyskać uznanie zagranicznych partnerów. Oczywiście okres ten okupiony był ogromną pracą niezwykle sprawnego i zaangażowanego zespołu z którym pracuję.  Po roku czuję, że jesteśmy w dobrym momencie i zmierzamy w dobrym kierunku wzorem tego typu obiektów w Europie.

Ma pani czas na życie rodzinne? Jest pani mamą trójki dzieci...

- Staram się rozgraniczyć te strefy. Ale jak wiadomo nie jest  to łatwe zadanie, oczywiście brakuje na wszystko czasu. W obowiązkach rodzinnych wspiera mnie bardzo silnie najbliższa rodzina, mąż zawozi dzieci do szkoły, dziadkowie odbierają i nakarmią, a bracia zabiorą na wakacje. Najstarszy syn uwielbia koszykówkę, najmłodszy lubi śledzić mecze siatkarskie, a córka chętnie uczestniczy w imprezach muzycznych, a ja zabierając je czasami na te wydarzenia korzystam z tych momentów spędzonych razem. Choć muszę przyznać, że jednym z moich postanowień noworocznych jest poświęcenie najbliższym więcej czasu. Mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu.

Co ciekawego w tym roku wydarzy się w Ergo Arenie?

- Naszą ambicją jest organizacja 12 spektakularnych imprez w ciągu roku. Pracujemy nad tym intensywnie, co więcej ogłoszenie występów gwiazd światowego formatu to tylko kwestia czasu. Planujemy także organizację kilku dużych kongresów dla przedstawicieli biznesu. Pamiętajmy także o tym, że na co dzień w ERGO ARENA występują trzy drużyny Trefla. Już teraz ogłaszamy wydarzenie, który odbędzie się 10 stycznia 2013 roku- to będzie musical Wojna Światów Jeff'a Wayne'a, w Polsce po raz pierwszy. To nie pierwsza impreza, która po raz pierwszy odbędzie się w naszym kraju i miejscem premiery będzie ERGO ARENA.
Krajowi i zagraniczni promotorzy planują imprezy z kilkunastomiesięcznym wydarzeniem, mając świadomość, że kalendarz imprez jest coraz bardziej wypełniony, a ERGO ARENA stała się atrakcyjnym punktem na mapie europejskiego show-biznesu. Mieszkańcy Trójmiasta czy Pomorza nie muszą pokonywać setek kilometrów po to by uczestniczyć w występie swojego ulubionego artysty czy zespołu. Dziś największe światowe gwiazdy przyjeżdżają do nas.

Potwierdzone imprezy:

- Jubileusz Piotr Bałtroczyka - 2.03.
- Forever King of Pop  - 16.03
- WWE - THE RAW WRESTLEMANIA REVENGE TOUR  12.04,
- Jose Carerras& Edyta Górniak 22.04
- Michael Buble 23.04
- Roxette - 24.07
- Dzwonnik z Notre Dame
- Night Of The JUMPs - Mistrzostwa Świata we freestyle motocrossie,
- Międzynarodowy Turniej Koszykówki z udziałem reprezentacji Polski,
- mecz reprezentacji Polski w koszykówce w ramach eliminacji do 
- Mistrzostw Europy: Polska- Belgia
- Wojna Światów  - 10.01.2013

Zostań fanem Namonciaku na Facebooku

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Gość: szop

    0

    Bardzo słaby program,
    interesująca jest tylko koszykówka..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Top Trójmiasto